Mamy aktywne mamy! Piknik z sieci w realu

Potrzeba matką wynalazku, dlatego zaczęło się bardzo prosto – od poszukiwań lekarza. Grupa rozrastała się w zawrotnym tempie. Dziś „Mama radzi mamie w Garwolinie i okolicach” to ponad 3600 użytkowniczek. Jej działania przeniosły się już poza sieć. Właśnie odbył się pierwszy piknik zorganizowany przez mamy dla swoich pociech.

Ci, którzy dołączają do grupy facebookowej „Mama radzi mamie w Garwolinie i okolicach” mogą być początkowo nieco zaskoczeni. Czym? Różnorodnością tematów i dużą częstotliwością pojawiania się postów, pod którymi zawsze pojawia się kilka, kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt odpowiedzi. Przede wszystkim to wszelkiego rodzaju tematy związane z dziećmi – Co na ukąszenia? Jaki wózek? Leki, szczepienia i pytania o lekarzy - od tego właśnie wszystko się zaczęło.

 

REKLAMA


- Pewnego dnia szukałam wiadomości na temat lekarza, który przyjmuje w Garwolinie. Niestety ciężko było mi znaleźć informację. Pytałam przyjaciółki z Garwolina, niestety nie potrafiły mi pomóc, ponieważ nie znały tego lekarza. W tym momencie pomyślałam, że czemu by nie otworzyć grupy na większą skalę. Do podobnej grupy należę w Londynie, gdzie obecnie mieszkam. Stworzyłam grupę i zaczęłam zapraszać znajome koleżanki, które mają potomstwo. Z dania na dzień przybywało nam coraz więcej osób.Byłam bardzo mile zaskoczona – mówi Joanna Moch, założycielka i administratorka grupy.

Przybywało użytkowniczek, postów, tematów – dziś mamy pytają i radzą sobie także w innych sprawach, zupełnie niezwiązanych z wychowaniem dzieci. Ponadto powstała odrębna grupa z ogłoszeniami sprzedam/kupię/zamienię, w której prowadzenia pomaga Asi Irmina Michalik.

- Grupy stworzyłam z myślą o nas o nas mamach oraz o naszych dzieciach, by nam było łatwiej. Byśmy mogły się radzić, pytać, integrować czy chociażby odradzać. Każdy ma prawo do wyrażania własnego zdania do obiektywnej czy subiektywnej oceny. Jeśli któraś z nas ma inne zdanie na temat danej dyskusji ma prawo go wyrazić, ale nie tolerujemy w grupie złego zachowania to znaczy odnosimy się do siebie z szacunkiem – dodaje Asia.

Mamy wyszły z sieci – piknik na Dzień Dziecka

Przestrzeń internetowa okazała się być niewystarczająca i mamy postanowiły spotkać się na żywo – powód był wyjątkowy. 2 czerwca w Hucie Garwolińskiej mamy zorganizowały swoim pociechom piknik z okazji Dnia Dziecka. W imprezie wzięło udział 350 osób, w tym prawie 200 dzieci.

W pikniku pomogły mi mamy z grupy Irmina Michalik, Ewelina Latoszewska, Wioleta Wojda, Anna Szaniawska. Dziewczyny były na miejscu uzyskały wszelkiego rodzaju pozwolenia. Zorganizowałyśmy wiele atrakcji: przyjechała Ochotnicza Straż Pożarna z Garwolina. Dzieci mogły zobaczyć z bliska wóz strażacki czy pobawić się w pianie, którą strażacy dla nich przygotowali. Były zabawy z animatorką, bańki, konkursy. Dla każdego dziecka imienny dyplom wykonany przez ART DECO Anna Szaniawska. Przygotowałyśmy dla każdego dziecka paczuszki ze słodkościami – wymienia Asia. Radość dzieciom sprawiła wróżka Alicja, która robiła tatuaże, malowanie twarzy, ognisko, zabawy i tance z animatorką.

Mamy pokazały, że można wszystko, tylko trzeba bardzo chcieć. Asia nie chce zdradzać szczegółów, ale zapewnia, że kolejne spotkania grupy – poza przestrzenią internetową – na pewno się odbędą.

jd

fot. archiwum grupy

 

 



Joomla Templates and Joomla Extensions by ZooTemplate.Com

Dodaj komentarz

Dodając komentarz oświadczasz, że akceptujesz regulamin dodawania komentarzy


Kod antysapmowy
Odśwież

Korzystamy z tzw. plików cookies w celach gromadzenia statystyk oglądalności. Ustawienia plików cookies możesz zmienić w konfiguracji przeglądarki. Więcej o polityce prywatności portalu