Wypadki bywają przeżyciami nadzwyczaj trudnymi. Warto walczyć o zadośćuczynienie

Opublikowano: 26 kwiecień 2019, 16:33 Kategoria Rozmaitości

Wypadek komunikacyjny z samej swojej natury nie należy do łatwych doświadczeń, zwłaszcza jeśli jego przebieg jest dramatyczny i pełen ofiar. W dodatku nierzadko niesie ze sobą poważne konsekwencje, z którymi borykać się trzeba dłuższy czas i nie dotyczą one wyłącznie odzyskiwania zdrowia, czy strat ekonomicznych wynikających z niemożności kontynuowania aktywności zawodowej. Wszystko to jednak może zostać zrekompensowane przez ubezpieczyciela sprawcy, jeśli tylko przystąpimy do działania z odpowiednią determinacją.

Straty miewają bardzo różny charakter

Do najoczywistszych potrzeb osoby będącej uczestnikiem wypadku należy, poza wyrównaniem związanych z tym strat na mieniu, jak najszybszy powrót do pełnej sprawności, a więc konieczność niezwłocznego sięgnięcia po niezbędne przy tym świadczenia medyczne, co ze względu na czas oczekiwania na realizację usług publicznych wiąże się z potrzebą korzystania z prywatnych. Ponadto, skutki, jakie odniesione obrażenia mogą odcisnąć na zdrowiu poszkodowanego powodują  nierzadko niemożność pełnego powrotu do dawnego sposobu życia, co jest rekompensowane przy pomocy rent (z tytułu utraconych dochodów, a także zwiększonych potrzeb, jak również zmniejszenie powodzenia w przyszłości) oraz jednorazowego wsparcia umożliwiającego przekwalifikowanie się. Kodeks cywilny, na podstawie którego wypłacane są wszystkie te świadczenia, daje więc takim osobom możliwość pełnego pokrycia wszystkich ekonomicznych strat, jakie ponoszą w rezultacie wypadku. Wszyscy jednak zdajemy sobie sprawę z tego, że nawet jeśli w naszym osobistym budżecie nie ubędzie dzięki temu ani złotówka, trudno będzie twierdzić, że całe zdarzenie można już uznać za niebyłe. Często jego wspomnienie pozostaje żywe przez wiele lat.

Dlatego też w takich wypadkach warto ubiegać się także o zadośćuczynienie. Jego zadanie jest zupełnie od tych, które spełniać ma odszkodowanie, co niekiedy stawia poszkodowanych przed pewnym problemem.

Policzyć to, co jest niepoliczalne

W przypadku świadczeń odszkodowawczych, określając ich wysokość można oprzeć się albo na konkretnej dokumentacji potwierdzającej poniesienie takich kosztów, albo mniej lub bardziej przybliżonych, acz również opartych na odpowiednich danych, szacunkach. Jak jednak wyliczyć poziom dolegliwości cierpień psychicznych i fizycznych, by ustalić jakiej kwoty należy zażądać w zgłoszeniu takiej szkody?

Inaczej niż w przypadku rekompensowania uszczerbku na zdrowiu, tutaj nie istnieją żadne sztywne reguły. Kluczowe pozostaje więc sformułowanie uzasadnienia, w którym wyczerpująco opiszemy swoje doświadczenia i to, jak wpłynęły one na nasze życie. To zaś bywa wyzwaniem dla wielu osób, zwłaszcza jeśli nie należą do tych, które potrafią swobodnie rozmawiać o swoich przeżyciach. Sama taka zdolność także może jednak okazać się niewystarczająca do tego, by właściwie naświetlić wszystkie aspekty. M.in. dlatego właśnie pomocna może być wyspecjalizowana kancelaria odszkodowawcza, taka jak np. Kompensja, której pracownicy będą potrafili zrobić właściwy użytek z pozyskanych od poszkodowanego informacji. Kwestii, które mogą mieć w tym kontekście znaczenie, jest bez liku, od skali obrażeń, poprzez miejsce zamieszkania, płeć, czy profesję. Jak wskazał w 2007 roku Sąd Najwyższy, wysokość zadośćuczynienia. choć musi być utrzymana w rozsądnych granicach, ma stanowić ekonomicznie odczuwalną wartość. Uzyskiwane w ramach niego kwoty nierzadko są więc znaczne.

Materiał partnera

 

Dodaj komentarz

Dodając komentarz oświadczasz, że akceptujesz regulamin dodawania komentarzy oraz politykę prywatności.

Kod antyspamowy
Odśwież