poniedziałek, 17 sierpnia 2026 05:05
Reklama
Reklama

Rajd z nutką historii

Właściciele blisko 300 motorów wzięli udział w IV Garwolińskim Rajdzie Motocyklowym. ? Głównym celem rajdu jest popularyzacja motoryzacji i jej historii ? mówi Tadeusz Barankiewicz, prezydent Weteran Klub Tur Garwolin, głównego organizatora imprezy. Wczoraj garwoliński kwadrat ledwo pomieścił wszystkich uczestników rajdu. Blisko 300 motorów, w tym ponad 50 zabytkowych, przyciągały uwagę odwiedzających. Wśród maszyn m.in. oryginalne bmw, Royal Endfield czy maszyny polskiej produkcji WSK, Junaki, Osy. Niemniejszym zainteresowaniem cieszyły się współczesne motory, a w szczególności te spod znaku Harleya Davidsona.

 

? Głównym celem rajdu jest popularyzacja bezpiecznej jazdy, motoryzacji i jej historii ? mówi Tadeusz Barankiewicz, prezydent Wetaran Klub Tur Garwolin, głównego organizatora imprezy. ? To także okazja do spotkań i wymiany doświadczeń między pasjonatami motorów ? dodaje.

Do Garwolina zjechali m.in. członkowie Bractwa Motocyklowego z Czerska, Zrywu Otwock, Wściekłego Łosia z Łosic, klubu Harley Davidson z Lublina i wielu tzw. singli, czyli osób niezrzeszonych m.in. z Puław, Dęblina, Stężycy, Sokołowa Podlaskiego czy Siedlec. Większość wzięła udział w 29-kilometrowym rajdzie. Sześć punktów kontrolnych zlokalizowanych było na terenie gmin Garwolin, Pilawa, Borowie. Oprócz czasu przejazdu liczyła się także precyzja wykonania zadań sprawnościowych i wiedza o historii motoryzacji. W tym roku jednym z nich było m.in. przejechanie z talerzem wypełnionym piłkami przymocowanym do kasku po trudnym terenie.

To także okazja do spotkań i wymiany doświadczeń między pasjonatami motorów [Tadeusz Barankiewicz]

Zanim śmiałkowie wyruszyli na trasę zostali poddani obowiązkowym sprawdzeniu dokumentów oraz kontroli technicznej jednośladu. Na trasie ważna była umiejętność korzystania z mapy, która wskazywała kolejne przystanki. Najlepiej z trasą poradził sobie Janusz Paziewski (motor K750) z Żelechowa, drugie miejsce zajął Mariusz Zieliński (Yamaha) z Trzcianki (gm. Wilga). Trzeci był Piotr Ochnik (Honda) z Garwolina, a czwarty Tadeusz Jończyk (K750) z Garwolina.

W tym roku, po raz pierwszy, do startu dopuszczono także motorowery, których pojemność nie przekracza 50 cm3. W tej klasie triumfował Adam Staros z Sulbin przed Przemysławem Śmieciuchem z Czyszkówka i Jakubem Piętką z Sulbin.

- Przyznaliśmy także nagrodę fair-play. Młody człowiek, który miał szansę na zajęcie dobrego miejsca w klasie skuterów, zatrzymał się na trasie, aby pomóc koledze w naprawie pojazdu. Był nim Piotr Drosio ? mówi Tadeusz Barankiewicz. Jak zaznacza prezydent Tura, imprezę należy zaliczyć do bardzo udanych.

łk


Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii

Rajd z nutką historii


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

megi 07.05.2012 20:51
http://lublin.gazeta.pl/lublin/1,48724,11644353,Lewe_auta_ze_Szwajcarii__Panstwo_moglo_stracic_26.html

Poprawcie 07.05.2012 20:31
Poprawcie błąd w nazwisku nie Piątek tylko [b][u]Piętkau]b]

Moto 07.05.2012 17:09
[u][i][b]No sorry bardzo eGarwolin podał informacje o rajdzie bo sam się z tego portalu dowiedziałem i tej imprezie.b]i]u]

X 07.05.2012 17:05
Motor to jest w pralce

Motocyklista 07.05.2012 08:07
Nie mogłem znaleźć informacji o rajdzie ma portalu EGARWOLIN. Przecież to patron medialny był tej imprezy, bo wynikało to z reklamy jaką zawiesił kwadrat redaktor naczelny KrzysztoF KoT.

Reklama
Reklama
KOMENTUJECIE
Autor komentarza: konio Treść komentarza: Twojemu dziadkowi wyznaczał latryny do sprzątania. Pozdrawiam!!!!konio Data dodania komentarza: 16.08.2026, 19:50 Źródło komentarza: Garwolin pamięta o Cudzie nad Wisłą. Uroczystości 15 sierpnia Autor komentarza: Gość Treść komentarza: Zapamiętajcie sobie jedno ci na zdjęciach są od brania kasy a nie od wałki za państwo które im ja daję albo nie zostaną powołani do walki albo spierdola za granicę gdy wojna wybuchnie walczyć będzie biedota szaraki i chłopi. Data dodania komentarza: 16.08.2026, 19:24 Źródło komentarza: Garwolin pamięta o Cudzie nad Wisłą. Uroczystości 15 sierpnia Autor komentarza: Wiedzący Treść komentarza: Bobowa pod Gorlicami to różowa posiadłość wtedy jeszcze majora/podpulkownika Wieniawy Dlugoszewskiego. Co ciekawe na dzień przed bitwą warszawską bo 11 sierpnia urodzila się jego jedyna córka i razem z drugą żoną Wieniawy też oczekiwaly na rozwój sytuacji w Bobowej. Obaj Panowie chronili swoje miłości z dala od bitwy na śmierć i życie narodu. Marszałek był wtedy oficjalnie jeszcze mężem Marii i dopiero po roku po jej śmierci formalnie polubił Aleksandre. Świadkiem był nie kto inny jak Wieniawa. A ojcem chrzestnym córki Wieniawy został Piłsudski. W tle wielkich scen tego okresu zwykłe, ludzkie dramaty osobiste. Może w ramach odbrazowiania bohaterów tamtych dni warto przekazać ich zwykły obraz ludzi z kompleksami, troskliwy,prawdziwie troszczacych się o najbliższych. Może to obraz odmienny od tego jakim różni starają się nas karmić od lat. Ale to obraz dla nas bliższy i ludzkie. Po latach nie musimy kryć swojej wiedzy o zmianach wyznania przez Piłsudskiego,czy Wieniawy dla uszczęśliwianie wybranek. Naród obecnie nie musi być oszukiwany dlaczego na Wawelu kardynał Sapiecha kazał przenieść cialo Piłsudskiego w miejsce miej eksponowane. Czas aby poznać historie narodu bez jej sztucznego patynowania. I poznać cichych bohaterów tamtych dni. Bo wiemy na pewno jedno. To Naród w tym czasie zdał najtrudniejsze egzaminy historii. A dzięki wypaczaniu prawdy dowiadujemy się cały czas że gen.Rozwadowski jest niegodny orderu Orła białego, a godnymi naszej uwagi są obrońcy Monte Cassino. Powoli przyjmujemy narrację obcych nam ludzi. Dlatego uczmy się trudnej historii i nie powtarzamy pokoleniowa błędów. Data dodania komentarza: 16.08.2026, 17:38 Źródło komentarza: Garwolin pamięta o Cudzie nad Wisłą. Uroczystości 15 sierpnia Autor komentarza: . Treść komentarza: Na cmentarzu był pożar. Data dodania komentarza: 16.08.2026, 15:31 Źródło komentarza: Odeszli od nas (10-14 sierpnia)
Reklama
Reklama