sobota, 17 października 2026 16:54
Reklama
Reklama

Tenisowe wspomnienia

Początki tenisa stołowego w Wildze Garwolin przypadają na lata 60. XX wieku. W tym czasie trenerem był Bogusław Kotlarski, a drużyna prowadzona przez niego występowała w Lidze Okręgowej o zasięgu Mazowsza. Zespół grał w składzie: Kapica, Żuraw, Krawczyk, Brzeźnicka i siostry Zbierskie. Najwybitniejszym zawodnikiem tego pokolenia był Jerzy Zawadzki. Mieszkaniec Garwolina wygrał prestiżowy turniej organizowany przez ?Trybunę Mazowiecką?. Później jego kariera rozwijała się w Ursusie Warszawa. W I lidze grał w barwach Włókniarza Częstochowa, by na zakończenie kariery wyjechać do Niemiec, gdzie osiadł na stałe.

 

Ukradli im rakietki

W 1968 roku tenisowa sekcja GKS odniosła duży sukces. W finale drużynowych rozgrywek Trybuny Mazowieckiej? nasi zajęli w Wołominie drugie miejsce. Skład: siostry Janina i Elżbieta Baranowskie, Marcin Michalik, Jan Zbierski, Marek Kondej. ? Graliśmy wtedy bez trenera. Pamiętam, że finał graliśmy pożyczonym rakietkami, bo nasze zostały nam ukradzione. A wtedy dobra rakieta kosztowała pół pensji ? wspomina po latach Marek Kondej. Na przełomie lat 60. i 70. w klubie grali także: Mirosław Dłużniewski, Zbigniew Mitek, Mieczysław Michalik czy Stanisław Kościelak ? najlepszy zawodnik sekcji piłki ręcznej.

Na początku ósmej dekady kadeci Wilgi zdobyli srebrny medal Mistrzostw Mazowsza rozgrywanych w Łaskarzewie. Po medal sięgnęli ? Jan Zbierski, Marcin Michalik i Marek Kondej. Srebro wywalczyły także, w kategorii kobiet, siostry Baranowskie.

Piątka pociągnęła sukcesy

Na kolejne sukcesy trzeba było czekać prawie 10 lat. W 1978 roku w Zbiorczej Szkole Gminnej (obecnie Zespół Szkół nr 5) pracę rozpoczął Marek Kondej. ? Mieliśmy do dyspozycji 10 stołów, treningi odbywały się codziennie. Po dwóch latach bardzo dobrych wyników w sporcie szkolnym, przejęła nas Wilga Garwolin ? mówi Marek Kondej. ? Szkoda tylko, że pieniądze, które trafiały do klubu dzięki naszym sukcesom były przeznaczane wyłącznie na piłkę nożna ? dodaje.

Wśród blisko 30 regularnie trenujących zawodników byli m.in. Jolanta Paśnik, Małgorzata Bąk, Jan Ragus, Tomasz Talarek, Tadeusz Paziewski, Krzysztof Paziewski, Waldemar Korycki, Paweł Kowalski, Jan Domarecki, Jarosław Bieniek i Jarosław Michalik. Z ostatnim z wymienionych zawodników wiąże się ciekawa historia. ? Pojechaliśmy na zawody okręgowe do Ostrołęki. Spóźniliśmy się, ale Jarek był zgłoszony. W pierwszej rundzie został sparowany z turniejową jedynką. Leworęczny chłopak z Garwolina, grający długim czopem, siał postrach i w tym turnieju zajął drugie miejsce ? wspomina Marek Kondej.

Grali w II lidze

W latach 80. drużyny męskie i kobiecie występowały w rozgrywkach II ligi. Lepiej wiodło się paniom, które zajmowały miejsca w czubie tabeli. Podstawowy skład stanowiły wtedy sióstr Baranowskie, Jolanta Paśnik, Małgorzata Bąk. Później dołączyły Ewa Paziewska, Joanna Gołębiowska, Anna Stefaniak, Anna Kondej, Magdalena Baduchowska. O sile męskiej drużyny stanowili bracia Paziewscy, Jan Rękawek i Marek Kondej czy Tomasz Talarek, kuszony wtedy przez I-ligowy klub AZS Lublin. Na przełomie lat 80. i 90. sekcja upadła. Trener Marek Kondej przeniósł się do Łaskarzewa, skąd pochodziło większość drużyny Wilgi.

Zmierzch sekcji i nieporozumienia

W połowie lat 90. sekcję wznowiono. Dzięki szerokim kontaktom zagranicznym w Garwolinie odbywały się mecze z drużynami z Białorusi czy Rosji. ? Jerzy Zawadzki chciał wtedy przekazać na rzecz klubu 10 stołów i dodatkowo ściągnąć na mecz drużynę z Niemiec. Nie spotkało się to jednak z akceptacją władz klubu ? przyznaje z żalem Marek Kondej. Niedługo później sekcja znowu upadła.

Kolejne podejście do przywrócenia sekcji tenisa stołowego dawnego blasku przypadło na przełom 1999 i 2000 roku. ? W sierpniu trenowaliśmy w pocie czoła. Kiedy przyszło ustalać terminarz ligi, okazało się, że sekcja została rozwiązana. Jak się później okazało, chodziło tylko o to, aby w klubie wykazać większą liczbę sekcji, by pozyskać więcej pieniędzy ? mówi nasz rozmówca. Jak dodaje, wtedy skład oparty na doświadczonych zawodnikach sprzed lat, uzupełniony o zdolnych zawodników z Garwolina i Żelechowa, mógł powalczyć o dobre lokaty w lidze.

Łukasz Korycki


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
KOMENTUJECIE
Autor komentarza: wierny Treść komentarza: Jeśli kogoś nie stać aby opłacić grób to znaczy, że można ten grób zniszczyć i pamięć o tym zmarłym może wylądować na złomowisku lub śmietniku? Czy to jest zachowanie po chrześcijańsku? Data dodania komentarza: 17.10.2026, 15:08 Źródło komentarza: Zniszczenie zabytkowego nagrobka w Garwolinie. Konserwator zawiadomił prokuraturę Autor komentarza: Polak Treść komentarza: Coś niepokojącego dzieje się w mieście, które słynęło z wielkiej pobożności mieszkańców Garwolina. Usuwane są krzyże z ulic. Demolowanie są pomniki , które lądują na złomowisku. Jak tak dalej będzie to skutki tak haniebnych czynów mogą przynieść wielkie spustoszenie dla tego miasta. Nie postępujcie tak dalej! Zaprzestańcie tych haniebnych czynów! Data dodania komentarza: 17.10.2026, 15:04 Źródło komentarza: Dwa nowe ronda w Garwolinie? Radni jednogłośnie poparli rozpoczęcie przygotowań Autor komentarza: Rolnik z PiS Treść komentarza: narodowość 28-latka? Data dodania komentarza: 17.10.2026, 13:19 Źródło komentarza: 1,7 promila i ucieczka przed policją. Funkcjonariusze przerwali niebezpieczną jazdę po drodze ekspresowej Autor komentarza: ubogi człowiek Treść komentarza: Tak w ogóle to bardzo ładny ten nagrobek. Unikat. I ten krzyż jest piękny. Szkoda, że tak się stało. Jeśli tak dalej będzie to groby tych, którzy nie mają rodzin będą z czasem lądować na złomowisku czy śmietniku. Czy tak winno być? Data dodania komentarza: 17.10.2026, 10:13 Źródło komentarza: Zniszczenie zabytkowego nagrobka w Garwolinie. Konserwator zawiadomił prokuraturę
Reklama
Reklama