Reklama
Reklama

"Król i Caryca" i "Zemsta" w Garwolinie

Pokazują repertuar narodowy. Mają misję i wizję. Któż to taki? Teatr Klasyki Polskiej. W październiku publiczność zachwycił „Ambasador”, a już 26 i 27 listopada na scenie Centrum Sportu i Kultury w Garwolinie zagości „Zemsta” oraz „Król i Caryca”. Bilety nadal w sprzedaży.

Spektakle Teatru Klasyki Polskiej to najwybitniejsze polskie dramaty w wyjątkowej obsadzie i doskonałej interpretacji. Repertuar narodowy jest nośnikiem pamięci i tożsamości, a zarazem sposobem patrzenia na współczesność z dystansu. To doskonała zabawa i jednocześnie głęboka refleksja. Beztroski śmiech miesza się często z niepokojem i zmuszą do zastanowienia. Szczere rozbawienie przeplata się z poważnym tonem.

„Król i caryca”

Romans ostatniego polskiego króla z carycą Katarzyną Wielką nie był tajemnicą. To właśnie rosyjskiej władczyni monarcha zawdzięczał objęcie tronu w Warszawie. Spektakl powstał na podstawie wyboru korespondencji carycy Katarzyny i króla Stanisława Augusta.

W 1755 roku przybył do Petersburga sekretarz angielskiego posła, młody polski arystokrata, Stanisław Antoni Poniatowski. Zwrócił na siebie uwagę Katarzyny, sam tracąc dla niej głowę. Jej mąż, Piotr, odkrył romans. Zareagował gniewem, ale szybko go opanował. Sam zresztą miał na koncie pozamałżeńskie związki. Pobłogosławił więc szczęściu kochanków. W lipcu 1762 roku przyszło mu umrzeć. Na polecenie żony zresztą, która kazała go zamordować. Dwa lata później, już jako caryca, Katarzyna czyni Stanisława Poniatowskiego władcą Polski. Po kolejnych trzydziestu jeden latach pozbawia go natomiast nie tyle tronu, co królestwa, doprowadzając do trzeciego rozbioru Rzeczypospolitej.

Twórcy spektaklu ukazują psychologiczny i emocjonalny portret króla i carycy – byłych kochanków, którzy pod płaszczykiem utrzymywanych ciągle siostrzano-braterskich relacji, prowadzą dyplomatyczną wojnę o sprzeczne narodowe dążenia i cele. „Król i caryca” odsłoni kulisy wydarzeń, które doprowadziły do zniknięcia Rzeczypospolitej z mapy Europy na ponad sto dwadzieścia lat.

Spektakl wyreżyserował Jerzy Zelnik. W rolę carycy wcieliła się Halina Rowicka, Jerzy Zelnik zagrał Króla. Spektakl odbędzie się 26 listopada o godzinie 19:00 w sali widowiskowej CSiK. Bilety można nabyć w sekretariacie lub online na stronie csik.garwolin.pl.

„Zemsta”

To jedna z najczęściej wystawianych i najbardziej lubianych komedii polskiego repertuaru. Reżyser Michał Chorosiński zaprasza widzów w świat sporu, intrygi i miłości – a wszystko to na tle zamkowych murów, które są tu czymś więcej niż tylko scenografią. „Zemsta” to także kwintesencja fredrowskiego stylu – lekkości, błyskotliwości i czułego, a zarazem surowego spojrzenia na narodowy charakter.

W centrum tej opowieści znajduje się sąsiedzki konflikt między Cześnikiem a Rejentem, prowadzony z uporem godnym lepszej sprawy. W tle – młodzieńcza miłość Klary i Wacława, knowania Podstoliny i Papkina oraz… spór o zamek – niczym z gotyckiej powieści, który staje się metaforą podziałów, jakimi wciąż otaczamy się w codziennym życiu.

Fredro nie jest tu tylko kronikarzem śmieszności – to mistrz obserwacji i ironiczny komentator rzeczywistości. Reżyseria Michała Chorosińskiego podkreśla nie tylko humor, ale też uniwersalność przesłania sztuki – że zgoda może być trudna, ale to jedyna droga do odbudowy wspólnoty.

Fredrowska „Zemsta” w wykonaniu Teatru Klasyki Polskiej to okazja, by raz jeszcze usłyszeć żywe, barwne dialogi i przekonać się, że dobra komedia to taka, która nie tylko śmieszy, ale i zostawia z refleksją.

Spektakl odbędzie się 27 listopada 2025 roku o godzinie 10:00 w sali widowiskowej CSIK.

mat. pras.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
KOMENTUJECIE
Autor komentarza: toldi Treść komentarza: Tak ładnie żarło, żarło i zdechło? Data dodania komentarza: 28.07.2026, 06:57 Źródło komentarza: Inwestycyjny pat w Sulbinach: Rozwiązana umowa, miliony w dół i sprawa w sądzie Autor komentarza: apolityczny Treść komentarza: Te małe okoliczne piekarnie to naprawdę resztki historii, która winna trwać. Jednak ludziska wolą odżywiać się marnie i wspierać zagraniczne badziewia. A mówią że tak uwielbiają Polskę i są patriotami. Data dodania komentarza: 28.07.2026, 02:48 Źródło komentarza: Posłanka Maria Koc w gronie polityków, którzy stanęli po stronie Mateusza Morawieckiego Autor komentarza: Janek Treść komentarza: Lata 90-te współpraca Kaczyński-Tusk. Doczytajcie o "Piątce".Zanim jednak "Piątka" się rozpadła, doprowadziła do wyboru marszałka Sejmu, którym został przywódca ZChN - Wiesław Chrzanowski. Zgodnie głosowali za nim Tusk i Kaczyński, a nowy szef izby ostatecznie otrzymał 267 głosów. Współpraca pozwoliła też wyłonić marszałka Senatu, którym w zamian za poparcie w Sejmie, został August Chełkowski z "Solidarności". W ramach nieformalnego sojuszu z Kaczyńskim, Tusk wynegocjował stanowiska wicemarszałków dla swojej partii w obu izbach. U niektórych ludzi władza jest ważniejsza od kasy a u innych po zdobyciu kasy chce się już tylko władzy. Data dodania komentarza: 27.07.2026, 23:06 Źródło komentarza: Posłanka Maria Koc w gronie polityków, którzy stanęli po stronie Mateusza Morawieckiego Autor komentarza: libed Treść komentarza: To nie polityka jest demolką tylko brak u większości wybieranych przez nas przedstawicieli jakichkolwiek przekonań politycznych. W jakiej partii byli Radosław Sikorski , Michał Kamiński,Paweł Poncyljusz.Joanna Kluzik-Rostowska bo z tego co pamiętam to w PIS czy w drugą stronę Zyta Gilowska opuszczająca PO bo dostała w PIS stanowisko ministerialne. I co z tego wynika ? Brak kręgosłupa i przekonań przekłada się na zmianę partii żeby zarobić. To tak jak wiara ludzi obecnie że Sławomir Mentzen to skrajna prawica co jest bajką dla tych którzy żyją od wyborów do wyborów. Data dodania komentarza: 27.07.2026, 22:30 Źródło komentarza: Posłanka Maria Koc w gronie polityków, którzy stanęli po stronie Mateusza Morawieckiego
Reklama
Reklama