Jak poinformował, pierwsze sygnały dotyczące nieprawidłowości w funkcjonowaniu schroniska dotarły do niego w listopadzie 2025 roku. Zostały one wówczas niezwłocznie przekazane do Wydziału Kontroli oraz Inspekcji Weterynaryjnej, ponieważ – jak podkreślił – wojewoda nie sprawuje merytorycznego nadzoru nad Inspekcją Weterynaryjną.
Robert Sitnik zaznaczył, że jest oburzony skalą zaniedbań, do jakich doszło w Sobolewie. Jak napisał, ani Wojewódzki Inspektor Weterynarii, ani Powiatowy Inspektorat Weterynarii nie przekazali mu informacji o nieprawidłowościach, które powinny skutkować wcześniejszym zamknięciem schroniska.
„Wszystko, co powiedziałem i zrobiłem w tej sprawie, robiłem w przekonaniu, że działam uczciwie. Dziś czuję, że zostałem wprowadzony w błąd przez instytucje powołane do kontroli i nadzoru” – przyznał wicewojewoda.
W swoim oświadczeniu nie ukrywał także emocji i poczucia zawodu, podkreślając, że system nie zadziałał idealnie. Jednocześnie zaznaczył, że na obecnym etapie nie ma dowodów na to, by ktokolwiek świadomie ignorował problem. Zapowiedział oczekiwanie na dalsze wyjaśnienia ze strony odpowiednich służb.
Wicewojewoda podkreślił, że decyzja o zamknięciu schroniska zapadła natychmiast po pojawieniu się formalnych podstaw prawnych. Na zakończenie wpisu wyraził żal, że cierpienia zwierząt w Sobolewie nie udało się zakończyć wcześniej, zaznaczając, że dobrostan zwierząt jest dla niego sprawą szczególnie ważną.
red.










![Pożar domu w Żelechowie [wideo] Pożar domu w Żelechowie [wideo]](https://static2.wirtualnygarwolin.pl/data/articles/sm-16x9-pozar-domu-w-zelechowie-wideo-1769354879.jpg)


Napisz komentarz
Komentarze