Reklama
Reklama

O Żołnierzach Wyklętych w Izbie Pamięci Ziemi Żelechowskiej

W czwartek 26 lutego w Izbie Pamięci Ziemi Żelechowskiej odbyła się projekcja filmu dokumentalnego „Żołnierze Wyklęci” w reżyserii Wincentego Ronisza. Obraz przedstawia prawdziwe historie uczestników powojennego podziemia zbrojnego i jest bogato ilustrowany relacjami bezpośrednich uczestników i świadków tamtych wydarzeń.
O Żołnierzach Wyklętych w Izbie Pamięci Ziemi Żelechowskiej

Autor: MGOK Żelechów

Kiedy po „wyzwoleniu” rozpoczął się w Polsce terror komunistyczny, wielu żołnierzy Armii Krajowej zdecydowało się ponownie chwycić za broń, nie godząc się na narzucony system. W latach 1945-1956 przez szeregi partyzantów przeszło około 150 tysięcy osób. Do czasu tzw. ujawnienia w 1947 r. w lasach walczyło ponad 10 tysięcy żołnierzy.

Na terenie ziemi łódzkiej działał oddział dowodzony przez kpt. Stanisława Sojczyńskiego ps. „Warszyc”. Rozgłos dzięki atakom na więzienia w Kielcach i Radomiu zdobyli żołnierze „Szarego” i „Harnasia”. Na Podhalu walczył Józef Kuraś ps. „Ogień”, natomiast na Białostocczyźnie działał dowódca V Wileńskiej Brygady AK – Zygmunt Szendzielarz ps. „Łupaszka”. Na terenie Lubelszczyzny i południowego Podlasia walczył mjr Marian Bernaciak ps. „Orlik”.

Mimo że władze komunistyczne od początku skierowały przeciwko partyzantom znaczne siły, szeregi przeciwników reżimu wciąż rosły. Żołnierze przeprowadzali akcje zbrojne przeciwko posterunkom wojskowym i funkcjonariuszom aparatu bezpieczeństwa, walczyli z Sowietami, odbijali więźniów. Zdarzały się również akcje odwetowe na konfidentach. W niektórych przypadkach ginęły osoby postronne, co propaganda wykorzystywała, nazywając partyzantów bandytami.

Z czasem sytuacja oddziałów leśnych stawała się coraz trudniejsza. Przewaga przeciwnika była przytłaczająca, dowódcy ginęli w zasadzkach, często zdradzeni przez szpicli, gasła nadzieja na interwencję Zachodu. Wielu skorzystało z amnestii podczas tzw. ujawnienia w 1947 r., jednak dla części oznaczało to później represje, prześladowania i tortury. W lasach pozostała już tylko nieliczna grupa, dla której nie było ratunku.

Film Wincentego Ronisza opowiada o losach tysięcy uczestników powojennego podziemia niepodległościowego – ludziach, którzy walczyli samotnie, bez realnej nadziei na zwycięstwo, pozostając wiernymi ideałom wolnej i demokratycznej Polski. Dopiero po blisko pół wieku historia zaczęła przywracać pamięć o tzw. Żołnierzach Wyklętych i ich dramatycznych wyborach.

Po projekcji filmu odbyła się dyskusja, podczas której uczestnicy chętnie odnosili się do zaprezentowanych faktów i wydarzeń. Wiele osób skorzystało również z okazji do obejrzenia eksponatów zgromadzonych w Izbie Pamięci.

MGOK Żelechów

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
KOMENTUJECIE
Autor komentarza: toldi Treść komentarza: Tak ładnie żarło, żarło i zdechło? Data dodania komentarza: 28.07.2026, 06:57 Źródło komentarza: Inwestycyjny pat w Sulbinach: Rozwiązana umowa, miliony w dół i sprawa w sądzie Autor komentarza: apolityczny Treść komentarza: Te małe okoliczne piekarnie to naprawdę resztki historii, która winna trwać. Jednak ludziska wolą odżywiać się marnie i wspierać zagraniczne badziewia. A mówią że tak uwielbiają Polskę i są patriotami. Data dodania komentarza: 28.07.2026, 02:48 Źródło komentarza: Posłanka Maria Koc w gronie polityków, którzy stanęli po stronie Mateusza Morawieckiego Autor komentarza: Janek Treść komentarza: Lata 90-te współpraca Kaczyński-Tusk. Doczytajcie o "Piątce".Zanim jednak "Piątka" się rozpadła, doprowadziła do wyboru marszałka Sejmu, którym został przywódca ZChN - Wiesław Chrzanowski. Zgodnie głosowali za nim Tusk i Kaczyński, a nowy szef izby ostatecznie otrzymał 267 głosów. Współpraca pozwoliła też wyłonić marszałka Senatu, którym w zamian za poparcie w Sejmie, został August Chełkowski z "Solidarności". W ramach nieformalnego sojuszu z Kaczyńskim, Tusk wynegocjował stanowiska wicemarszałków dla swojej partii w obu izbach. U niektórych ludzi władza jest ważniejsza od kasy a u innych po zdobyciu kasy chce się już tylko władzy. Data dodania komentarza: 27.07.2026, 23:06 Źródło komentarza: Posłanka Maria Koc w gronie polityków, którzy stanęli po stronie Mateusza Morawieckiego Autor komentarza: libed Treść komentarza: To nie polityka jest demolką tylko brak u większości wybieranych przez nas przedstawicieli jakichkolwiek przekonań politycznych. W jakiej partii byli Radosław Sikorski , Michał Kamiński,Paweł Poncyljusz.Joanna Kluzik-Rostowska bo z tego co pamiętam to w PIS czy w drugą stronę Zyta Gilowska opuszczająca PO bo dostała w PIS stanowisko ministerialne. I co z tego wynika ? Brak kręgosłupa i przekonań przekłada się na zmianę partii żeby zarobić. To tak jak wiara ludzi obecnie że Sławomir Mentzen to skrajna prawica co jest bajką dla tych którzy żyją od wyborów do wyborów. Data dodania komentarza: 27.07.2026, 22:30 Źródło komentarza: Posłanka Maria Koc w gronie polityków, którzy stanęli po stronie Mateusza Morawieckiego
Reklama
Reklama