Lokalny pasjonat historii Krzysztof Kot zwrócił uwagę, że podczas prac rewitalizacyjnych nawierzchnia zniknęła z placu przed wejściem. Do sprawy odniosła się burmistrz Garwolina Marzena Świeczak, a 12 marca na miejscu przeprowadzono kontrolę Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.
Wątpliwości dotyczące prowadzonych prac pojawiły się po jednej z wizyt Krzysztofa Kota przy rewitalizowanym budynku dawnej pralni w dzielnicy Koszary. Jak relacjonuje, zaniepokoił go brak widocznej historycznej nawierzchni z kamieni polnych przed głównym wejściem.
„Podczas ostatniej wizyty pod ‘rewitalizowanym’ budynkiem Pralni zaniepokoił mnie jeden szczegół… Z placu przed głównym wejściem zniknął historyczny bruk z kamieni polnych. Widok rozkopanej ziemi w miejscu zabytkowej nawierzchni od razu wzbudził moje obawy” – napisał w mediach społecznościowych.
Podkreślił, że sprawdził dokumentację dotyczącą inwestycji. Zwrócił uwagę na opinię Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków z 8 września 2025 roku, w której wskazano, aby historyczną nawierzchnię zachować w możliwie największym stopniu. Jak dodał, w tej sprawie skierował oficjalne pismo do delegatury konserwatora w Siedlcach.
Na pojawiające się w przestrzeni publicznej wątpliwości odpowiedziała burmistrz Garwolina Marzena Świeczak. Zapewnia, że historyczna nawierzchnia nie została zlikwidowana. „Chcemy jasno poinformować: bruk nie został zlikwidowany ani wywieziony. Wykonawca prowadzi prace zgodnie z obowiązującymi przepisami oraz wytycznymi konserwatorskimi” – podkreśliła burmistrz.
Jak poinformowała, 12 marca na miejscu odbyła się kontrola Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. „Dzisiejsza kontrola MWKZ potwierdziła, że historyczna nawierzchnia została zachowana” – napisała.
Według władz miasta brak widocznego bruku wynika z technologii prowadzenia robót. „Nawierzchnia z kamieni polnych została zabezpieczona i pozostaje na miejscu, pod warstwą ziemi na czas prowadzenia prac. Jest to standardowa praktyka przy inwestycjach, która pozwala chronić historyczną nawierzchnię przed uszkodzeniem podczas robót” – wyjaśniła Marzena Świeczak.
Burmistrz zwróciła też uwagę na szybkie rozprzestrzenianie się niezweryfikowanych informacji. „Z niepokojem obserwujemy, jak łatwo w przestrzeni publicznej pojawiają się informacje, które mogą wprowadzać mieszkańców w błąd. Warto w takich sytuacjach sięgać do sprawdzonych źródeł i weryfikować fakty” – zaznaczyła.
Po opublikowaniu dzisiaj posta przez burmistrz, sytuację skomentował ponownie Krzysztof Kot. "Cieszę się z oficjalnego komunikatu i faktu, że historyczny bruk jest bezpieczny pod warstwą ochronną! Chciałem w tym miejscu gorąco podziękować Mazowieckiemu Wojewódzkiemu Konserwatorowi Zabytków oraz pracownikom Delegatury w Siedlcach za błyskawiczną reakcję i przeprowadzenie dzisiejszej kontroli na placu budowy. To niezwykle budujące, że służby konserwatorskie tak sprawnie czuwają nad naszymi zabytkami. Jednocześnie proszę nie odbierać pytań i wpisów mieszkańców jako próby wprowadzania w błąd, to wyłącznie przejaw naszej ogromnej troski o zabytkową tkankę Garwolina i dowód na to, że losy „Pralni” nie są nam obojętne. W piśmie do Konserwatora napisałem moje obawy „ Istnieje uzasadnione podejrzenie, że został on usunięty, zasypany lub zniszczony w trakcie prowadzonych prac budowlanych.” Zawsze lepiej publicznie dopytać i wywołać pozytywną reakcję, niż odwrócić wzrok. Trzymam kciuki za dalsze bezproblemowe postępy prac budowlanych! - napisał.
łk








Napisz komentarz
Komentarze