niedziela, 16 sierpnia 2026 20:03
Reklama
Reklama

Mogą żyć radośnie

Choć wśród mieszkańców Garwolina nie mają dobrej opinii, to mieszkańcy bloku komunalnego przy ul. Żeromskiego pokazali, że przy odrobinie wsparcia i zainteresowania potrafią dokonać wiele. Od 2008 roku Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej realizuje projekt systemowy skierowany do swoich podopiecznych. W tym roku z takiej formy pomocy skorzystało 10 osób, mieszkańców bloku komunalnego przy ul. Żeromskiego. - W ramach projektu zapewniliśmy uczestnictwo w szkoleniach i doradztwie zawodowym z zakresu pielęgnacji terenów zielonych. Efektem zajęć praktycznych było uporządkowanie terenu wokół bloku przez mieszkańców. Zorganizowaliśmy rodzinną wycieczkę do Kazimierza Dolnego, który dla wielu osób był pierwszym wyjazdem poza Garwolin. Zobaczyli, że można żyć inaczej, radośnie ? mówi Halina Zalewska, kierowniczka MOPS w Garwolinie. Wśród atrakcji był także m.in. wypad do kina.

Uczestniczący w projekcie otrzymali także wsparcie psychologiczne. Ci, którzy mają problemy z alkoholem wzięli udział w terapii. - Zajęcia były dostosowane do potrzeba uczestników. Było mało teorii, większy nacisk kładziony był na umiejętności praktyczne. Dzięki treningowi asertywności i komunikacji uczestnicy skonstruowali pismo do urzędu miasta, w którym przedstawili swoje oczekiwani co do remontu budynku ? mówi psycholog Anna Laskowska.

Oprócz uporządkowania terenu wokół bloku ?rotacyjnego? mieszkańcy pomalowali klatkę schodową. Farbę użyczył magistrat. Choć nie było łatwo to projekt zakończył się sukcesem. ? Mieliśmy pewne obawy czy projekt może wypalić. Niepotrzebnie. Widać wśród uczestników chęć do wzajemnej pomocy ? podkreśla Halina Zalewska.

Zwieńczeniem projektu wartego 129 tys. zł było ubiegłotygodniowe ognisko przy ul. Żeromskiego. Teraz pracownicy MOPS i psychologowie zastanawiają się jak utrzymać pozytywne efekty projektu.

łk


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Halina Zalewski??? 26.10.2012 07:16
czy ta pani z ameryki że się nie nazywa Zalewska czy też już u nas nazwisk się nie odmienia? "[i]Zobaczyli, że można żyć inaczej, radośnie ? mówi Halina Zalewski, kierowniczka MOPS w Garwolinie. Wśród atrakcji był także m.in. wypad do kina."i]

Reklama
Reklama
KOMENTUJECIE
Autor komentarza: . Treść komentarza: Na cmentarzu był pożar. Data dodania komentarza: 16.08.2026, 15:31 Źródło komentarza: Odeszli od nas (10-14 sierpnia) Autor komentarza: hipotetycznie Treść komentarza: Przed konkursem czwórkami po rozkaz ..... szli, po konkursie z meldunkiem ż.......... szli. Data dodania komentarza: 16.08.2026, 15:27 Źródło komentarza: Była burmistrz Łaskarzewa dyrektorem LO na Długiej Autor komentarza: aw Treść komentarza: A ty garwoliński prymitywie gdzie miałeś dziadka? W I Dywizji Strzelców Spadochronowych czy w V Dywizji Górskiej Wehrmachtu ? Data dodania komentarza: 16.08.2026, 12:19 Źródło komentarza: Garwolin pamięta o Cudzie nad Wisłą. Uroczystości 15 sierpnia Autor komentarza: Katon Treść komentarza: Zgodnie z faktami to w Garwolinie obchodzimy rocznicę obecności Piłsudskiego w Garwolinie w czasie kondrofensywy z Nadwieprza ,która zaczęła się 16 sierpnia. I nie ma to nic wspólnego z obroną Warzawy. Przypomnijmy że już 12 sierpnia Piłsudski złożył na ręce Witosa rezygnację z bycia Głową Państwa i Naczelnego Dowódcy. Dowódcy frontu obrony stolicy to gen Haller i gen Rozwadowski. Ten ostatni był szefem sztabu generalnego i od niego wychodziły główne i wiążące rozkazy obrony przed pola stolicy. On też ściągnął mimo blokady Niemiec i Czech ponad 100 mln naboi z Węgier na godziny przed kluczowym atakiem Rosjan. Pamiętamy ze w krytycznym momencie na jeden karabin było tylko po 7 naboi!. W tym czasie po 12 sierpnia do 15 sierpnia Piłsudski był w drodze do Bobowej pod Gorlicami aby pożegnać się z Aleksandrą, późniejszą drugą żoną. Był bardzo przygnębiony, zwłaszcza że widział też swoją niedawno urodzoną córkę Jadwige,która przyszła na świat w lutym w Warszawie. Aby chronić je przed bolszewikami przeniósł swoje najukochańsze kobiety nad granicę aby w razie czego mogły uciekać z kraju. Sam od 12 sierpnia nie uczestniczył we wszystkich działaniach operacyjnych w tym przede wszystkim obrony Warzawy. Piłsudski dopiero wieczorem 15 sierpnia 1920r pojawia się w Sztabie w Puławach ale po to aby wydać rozkaz do kontrofensywy. Nie miał też pełnych informacji o tym co w danej chwili dzieje się na przedpolach stolicy. Jedyne wiążące informacje uzyskiwal tylko od zwiadu lotniczego ale nie były budujące. Dopiero od 15 sierpnia po powrocie do Puław od konkubiny z Bobowej w ok Gorlic formalnie objął dowództwo ale nie obrony Warzawy, tylko kontrofensywy. Dlatego pojawił się w Garwolinie z 17 na 18 sierpnia. To dzięki przytomności Witosa i ludowców po rezygnacji Piłsudskiego kraj nie pogrążyl się w chaosie i wewnętrznym paraliżu . A my co roku mówimy ciągle jakiś fikcjach,starając się je nawet dumą celebrować. Data dodania komentarza: 16.08.2026, 12:03 Źródło komentarza: Garwolin pamięta o Cudzie nad Wisłą. Uroczystości 15 sierpnia
Reklama
Reklama