Sprawa dotyczy żeliwnego pomnika z 1871 roku, który zniknął ze starej części garwolińskiego cmentarza parafialnego. Jego fragmenty, w tym elementy historycznego ogrodzenia, odnaleziono na pobliskim skupie złomu.
Fundacja Koszary – Przywróćmy Pamięć poinformowała, że już 16 września zaalarmowała Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków o demontażu nagrobka. 24 września inspektorzy Delegatury WUOZ w Siedlcach przeprowadzili oględziny na cmentarzu z udziałem proboszcza parafii i dysponenta kwatery.
Jak informowaliśmy wcześniej, konserwator ustalił, że demontaż zlecił dysponent nagrobka, a przy pracach mieli uczestniczyć lokalni grabarze. Inwestor deklarował, że większość elementów została zachowana, a pomnik miał zostać przebudowany i wykorzystany przy ponownym pochówku. Nie wszystkie okoliczności zostały jednak wyjaśnione.
Choć nagrobek nie był wpisany do rejestru zabytków, cmentarz jest ujęty w wojewódzkiej ewidencji zabytków.
– Z racji ujęcia w wojewódzkiej ewidencji zabytków nagrobek nie powinien zostać zniszczony – przekazała wcześniej naszej redakcji Anna Śmigielska, rzeczniczka prasowa Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.
Fundacja podkreśla, że będzie monitorować dalsze działania prokuratury i oczekuje pełnego wyjaśnienia sprawy.
red.



Napisz komentarz
Komentarze