niedziela, 16 sierpnia 2026 17:35
Reklama
Reklama

Przyjazd repatriantów coraz bliżej

Garwoliński magistrat kupił od starostwa 60-metrowe mieszkanie, do którego w przyszłym roku wprowadzą się Polacy, których los rzucił do odległego Kazachstanu. Sprawę radnym w październiku 2011 roku zasygnalizował pracownik firmy budowlanej w Kazachstanie, który  ?po godzinach? próbuje pomóc polskim rodzinom w powrocie do kraju.

Po ponad roku urząd miasta kupił od starostwa 60-metrowe mieszkanie na osiedlu Jagodzińska. Większość z wydanych 172 tys. zł może wrócić do kasy magistratu. Taką szansę daje ministerialny projekt. Według obecnych wskaźników Garwolin mógłby otrzymać 157 tys. zł zwrotu za zakup mieszkania dla repatriantów.

Nie wiadomo jednak czy Urząd do Spraw Repatriacji i Cudzoziemców do Garwolina sprowadzi kobietę, o której Michał Popik wspominał przed rokiem. ? Gdybyśmy wskazali osobę, o którą niejako prosili, to dofinansowanie zakupu mieszkania byłoby na poziomie kilkunastu tysięcy złotych, a tak mamy szansę na kwotę znacznie większą ? wyjaśniała podczas środowej komisji budżetowej skarbnik urzędu Katarzyna Nozdryn-Płotnicka.

W trakcie obrad radni pozytywnie zaopiniowali uchwałę, w której zobowiązują się udzielić pomocy 2-4-osobowej rodzinie, która zamieszka w mieście nad Wilgą. Kiedy może to nastąpić? Prawdopodobnie w przyszłym roku.

łk


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

... 18.12.2012 08:20
sprowadzic nie problem a co dalej ?

Xenia 16.12.2012 00:07
Dla minie jest to trochę dziwne - jeden urząd kupuje od drugiego urzędu mieszkanie za które może-ale nie musi-zapłacić trzeci urząd. I to wszystko po to, żeby zawrócić do Polski rodzinę którą ktoś wywiózł stąd siłą. Czy te urzędy nie mogą się dogadać żeby zwieźć więcej takich rodzin? Czy takie starostwo nie mogłoby tak z dobroci serca podarować takiego mieszkania zamiast je sprzedawać? W końcu ich majątek przeszedł na skarb państwa - wiec ma je też po części to starostwo...

Reklama
Reklama
KOMENTUJECIE
Autor komentarza: . Treść komentarza: Na cmentarzu był pożar. Data dodania komentarza: 16.08.2026, 15:31 Źródło komentarza: Odeszli od nas (10-14 sierpnia) Autor komentarza: hipotetycznie Treść komentarza: Przed konkursem czwórkami po rozkaz ..... szli, po konkursie z meldunkiem ż.......... szli. Data dodania komentarza: 16.08.2026, 15:27 Źródło komentarza: Była burmistrz Łaskarzewa dyrektorem LO na Długiej Autor komentarza: aw Treść komentarza: A ty garwoliński prymitywie gdzie miałeś dziadka? W I Dywizji Strzelców Spadochronowych czy w V Dywizji Górskiej Wehrmachtu ? Data dodania komentarza: 16.08.2026, 12:19 Źródło komentarza: Garwolin pamięta o Cudzie nad Wisłą. Uroczystości 15 sierpnia Autor komentarza: Katon Treść komentarza: Zgodnie z faktami to w Garwolinie obchodzimy rocznicę obecności Piłsudskiego w Garwolinie w czasie kondrofensywy z Nadwieprza ,która zaczęła się 16 sierpnia. I nie ma to nic wspólnego z obroną Warzawy. Przypomnijmy że już 12 sierpnia Piłsudski złożył na ręce Witosa rezygnację z bycia Głową Państwa i Naczelnego Dowódcy. Dowódcy frontu obrony stolicy to gen Haller i gen Rozwadowski. Ten ostatni był szefem sztabu generalnego i od niego wychodziły główne i wiążące rozkazy obrony przed pola stolicy. On też ściągnął mimo blokady Niemiec i Czech ponad 100 mln naboi z Węgier na godziny przed kluczowym atakiem Rosjan. Pamiętamy ze w krytycznym momencie na jeden karabin było tylko po 7 naboi!. W tym czasie po 12 sierpnia do 15 sierpnia Piłsudski był w drodze do Bobowej pod Gorlicami aby pożegnać się z Aleksandrą, późniejszą drugą żoną. Był bardzo przygnębiony, zwłaszcza że widział też swoją niedawno urodzoną córkę Jadwige,która przyszła na świat w lutym w Warszawie. Aby chronić je przed bolszewikami przeniósł swoje najukochańsze kobiety nad granicę aby w razie czego mogły uciekać z kraju. Sam od 12 sierpnia nie uczestniczył we wszystkich działaniach operacyjnych w tym przede wszystkim obrony Warzawy. Piłsudski dopiero wieczorem 15 sierpnia 1920r pojawia się w Sztabie w Puławach ale po to aby wydać rozkaz do kontrofensywy. Nie miał też pełnych informacji o tym co w danej chwili dzieje się na przedpolach stolicy. Jedyne wiążące informacje uzyskiwal tylko od zwiadu lotniczego ale nie były budujące. Dopiero od 15 sierpnia po powrocie do Puław od konkubiny z Bobowej w ok Gorlic formalnie objął dowództwo ale nie obrony Warzawy, tylko kontrofensywy. Dlatego pojawił się w Garwolinie z 17 na 18 sierpnia. To dzięki przytomności Witosa i ludowców po rezygnacji Piłsudskiego kraj nie pogrążyl się w chaosie i wewnętrznym paraliżu . A my co roku mówimy ciągle jakiś fikcjach,starając się je nawet dumą celebrować. Data dodania komentarza: 16.08.2026, 12:03 Źródło komentarza: Garwolin pamięta o Cudzie nad Wisłą. Uroczystości 15 sierpnia
Reklama
Reklama