wtorek, 17 marca 2026 02:45
Reklama
Reklama

Strych pełen tajemnic

Cmentarz sprzed 2 tysięcy lat, niezwykłe przedmioty, które są znakami historii, nierozwiązane zagadki, między innymi o złotym pierścieniu. A to wszystko na terenie naszego powiatu. O niezwykłych odkryciach w miejscowości Strych (gm. Maciejowice) opowiada student archeologii Adrian Pogorzelski. WG: Na początku było? Jaka jest geneza archeologicznych odkryć na naszym terenie? Niezwykłe odkrycia archeologiczne są często dziełem przypadku. Pod koniec sierpnia ubiegłego roku zadzwonił niespodziewanie telefon, w słuchawce znajomy głos Mateusza Kozakowa, który w krótkiej rozmowie poinformował mnie, że w trakcie jednego ze spacerów na wydmie w okolicach miejscowości Strych odnalazł fragmenty naczyń glinianych. Informacja brzmiała intrygująco. Nie czekając, poprosiłem o szybkie spotkanie.

Już w pierwszej chwili zdałem sobie sprawę że odnalezione resztki naczyń glinianych to fragmenty popielnicy z okresu wpływów rzymskich. Wskazane na mapie miejsce odnalezienia przedmiotów idealnie odpowiadało warunkom, w jakich zakładano przed 2 tys. lat cmentarze. Zazwyczaj wybierano niewielkie wzniesienie kojarzone przez bliskość nieboskłonu ze strefą sacrum, które dodatkowo otoczone było wodą separującą świat żywych od zmarłych Kilka dni później udaliśmy się na wstępne badania terenowe. W osuwisku dzikiej piaśnicy udało nam się odnaleźć kilka kolejnych fragmentów ceramiki. Zaskakujące było, że po krótkiej prospekcji z użyciem wykrywacza metalu udało nam się, podając wykonaną w bonzie zapinkę do szat, która pomogła wydatować grób oraz tajemniczy przedmiot wykonany z brązu (zdjęcie 1).

WG: Udało się Wam znaleźć między innymi także zapinkę do szat oraz tajemniczy przedmiot?

Zagadkowy zabytek w niczym nie przypominał elementów wyposażenia grobów z okresu rzymskiego, jakie wielokrotnie miałem przyjemność oglądać. Dopiero konsultacje z dr Katarzyną Czarnecką oraz archeologiem Jackiem Andrzejowskim dały odpowiedź. Zagadkowy przedmiot okazał się amuletem związanym z kulturą celtycką, a tego typu obiekty wytwarzano na terenie dzisiejszej Słowenii. Znane jest zaledwie jedno podobne znalezisko z terenów Polski. W trakcie oględzin stanowiska wpadliśmy na trop kolejnego niezwykłego zabytku.

WG: Co to za skarb?

We wrześniu w trakcie badań powierzchniowych, mających na celu określenie zasięgu cmentarzyska zaczęły do nas napływać informacje o niezwykłych znaleziskach dokonanych na przestrzeni co najmniej 2 lat. Według relacji jednego z właścicieli lasu, na terenie, którego znajduje się cmentarzysko, w ciągu ostatnich lat w osuwisku wydmy znajdowano rożnego rodzaju przedmioty wykonane z gliny (zdjęcie 2), metalu oraz fragmenty węgli drzewnych. Niezwykle intrygująca była relacja o rzekomym znalezisku złotego pierścienia. Po mimo usilnych starań nie udało się niestety ustalić, kto był owym znalazcą. I czy dokonano takiego odkrycia. Wiele z relacji o wyjątkowych znaleziskach okazuje się w toku weryfikacji zwykłym kłamstwem.

WG: Czy to możliwe, że wykonany ze złota przedmiot złożono w grobie w Strychu przed 2000 lat?

Jest to prawdopodobne, ale dotyczyłoby to grobu wyjątkowo zamożnego zmarłego. Znane są złote zabytki z trenów Mazowsza w tak zwanych grobach książęcych, ale także w grobach zamożnych wojowników.

WG: Skąd złoto na terenie Mazowsza?

Samo złoto pozyskiwano w dwojaki sposób, w wyniku wymiany handlowej, ale również w wyniku zbrojnych wypadów na tereny położone za wschodnią stroną Karpat. Wojownicy kultury przeworskiej z pewnością dokonywali zbrojnych napadów na Panonię. Ta najbliżej położona w stosunku do terenów obecnej Polski dzielnica cesarstwa rzymskiego było położona wzdłuż Dunaju na terenie dzisiejszych Węgier, Słowacji, Austrii. Pomimo licznych umocnień biegnących wzdłuż północnej granicy cesarstwa rzymskiego, plemiona germańskie pustoszyły liczne i bogate osady nadgraniczne. Łupem padało czasem również złoto.

WG: Badania cały czas trwają. Udało się jeszcze odkryć jakieś tajemnice?

Ciekawym i zarazem typowym dla kultury przeworskiej zabytkiem jest odnaleziony w grudniu 2011 roku w trakcie obserwacji osuwiska - żelazny grot włóczni (zdjęcia 3, 4, 5). Kultura przeworska lubowała się w żelaznych przedmiotach. Wytwarzano z niego zarówno narzędzia, broń jak i biżuterie. W czasie użytkowania cmentarzyska w dzisiejszym Strychu, na terenie Mazowsza w okolicach Pruszkowa funkcjonował jeden z największych ośrodków hutniczych położonych w ówczesnej Europie. Grot włóczni odnaleziony w Strychu jest charakterystycznie wygięty. Wiąże się to ze specyficznym rytuałem pogrzebowym Wandalów. Ciało spalano w wraz z wyposażeniem które miało towarzyszyć zmarłemu w zaświatach. Resztki przepalonych kości zbierano i składano w urnie lub bezpośrednio w wykopanej jamie, w której składano również niezbędne przedmioty do życia w zaświatach. W przypadku broni była ona za zwyczaj niszczona, miecze, groty włóczni wyginano. Rytuał ten być może miał zabezpieczać żyjących przed ponownym użyciem broni kierowanej z zaświatów ręką zmarłego? Może rytuał niszczenia broni symbolicznie przenosił ją wraz ze zmarłym w zaświaty? Nigdy nie poznamy pełni znaczenia tego tajemniczego rytuału.

WG: I co dalej?

Jak tylko ustąpi zima przeprowadzone zostaną ponowne badania powierzchniowe, które być może zakończą się regularnymi badaniami archeologicznymi w najbliższych miesiącach. Pytanie otwarte to lokacja osady, w której żyli Wandalowie, którzy spoczęli na wydmie nieopodal Strychu. Być może nadchodząca wiosna wraz z powiewem ciepła przyniesie odpowiedzi i na to pytanie.

foto Adrian Pogorzelski


Strych pełen tajemnic

Strych pełen tajemnic

Strych pełen tajemnic

Strych pełen tajemnic

Strych pełen tajemnic

Strych pełen tajemnic

Strych pełen tajemnic

Strych pełen tajemnic

Strych pełen tajemnic

Strych pełen tajemnic


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
KOMENTUJECIE
Autor komentarza: Jan NiezbędnyTreść komentarza: Tak bo ma w tym swój koci interesData dodania komentarza: 16.03.2026, 20:31Źródło komentarza: Spór o historyczny bruk przy dawnej pralni w Koszarach. Była kontrola konserwatoraAutor komentarza: Kasandra IITreść komentarza: W sedno sprawy. Należy ponadto zauważyć, iż Pani Starosta w bardzo nieelegancki sposób potraktowała także Egona. Widać, iż nie potrafi zapanować nad emocjami ale w dalszym ciągu ślepo brnie dalej w tym kierunku. Ta pułapka psychologiczna, która miała wg mnie wytrącić z równowagi Pana Przewodniczącego, Panią Karolinę i Radnego Marcina Kobusa przyniosła wręcz odwrotny skutek, gdyż w/w osoby zachowały spokój. To wyraźna analogia do sytuacji, gdy niegdyś Roman Giertych z mównicy sejmowej skutecznie wytrącił z równowagi Jarosława Kaczyńskiego (Jarku, złaź z mównicy). Pani Starosto, spróbuje Pani wznieść się ponad podziałami i działać dla dobra mieszkańców powiatu. PS bardzo mi się podoba, jak zwraca się Pani na sesji do "swoich" radnych per Mirku, Norbercie, Sebastianie - jakież to romantyczne....Data dodania komentarza: 16.03.2026, 20:16Źródło komentarza: Radni nie głosowali nad odwołaniem. Michał Pałyska nadal przewodniczącymAutor komentarza: Obserwator ABCTreść komentarza: To symptomatyczne. Zawody sportowe wstrzymywaly wojny i spory. A zawodnicy dumni byli reprezentujac swoje barwy. Po raz pierwszy barwy powiatu zostały zamarznięte przez chciwość jednostki. Jej bylejakość odrzuciła jednak wszystkich i nikt nie pragnie prezentować tych barw hańba. Smutne brzemię agresywnej głupoty, braku samokrytyki i pogoni za własną kasą. Obraz przeraża.Data dodania komentarza: 16.03.2026, 19:32Źródło komentarza: Gmina Łaskarzew najlepsza pod samorządową siatkąAutor komentarza: Obywatel PiszczykTreść komentarza: Wreszcie Bedok wyznał prawdę, że marzy mu się powrót do siermiężnego i szarego PRL-u. Stwierdza nawet, że wtedy było mniej biurokracji. Zapomina dodać, że na biurokracji i magii urzędniczej pieczątki był on zbudowany. Tak samo zapomina o tym, że wybierając się do urzędu, najlepiej było zabrać ze sobą deficytową kawę lub czekoladę. Również aby dostać coś z pod lady w sklepie dobrze było mieć suwenir lub znajomości. O paszporcie na komendzie MO i kolejkach pod ambasadami po wizy nie wspomnę. Talon na samochód i skierowanie na wczasy do Bułgarii to był szczyt marzeń Nieco mniejszy był przydział na węgiel czy nawozy. Powrót do takiej rzeczywistości marzy się Bedokowi i jemu podobnym. Kto miał pieczątkę lub stanowisko ten miał władzę. Ale nawet stanowisko kierownika w sklepie czy składzie budowlanym dawało duże możliwości. Zaradność i kombinatorstwo liczyło bardziej niż wiedza i wykształcenie. Zresztą, kto nie pamięta popularnych powiedzonek, o maturze czy PKS-ie. Oczywiście znacząca większość obywateli musiał bo nie miała innego wyjścia przystosować się do panującego systemu, marząc, że kiedyś będzie i u nas tak jak na Zachodzie. Zachodzie, który władza i media próbowały obywatelom zohydzić przedstawiając go jako zgniły kapitalizm. Kapitalizm , w którym rządzi wyzysk i demoralizacja. Dzisiaj w ten sam sposób próbuje się przedstawić Polakom Unię Europejską, czy też poszczególne kraje w tzw. prawdziwie polskich mediach lub tzw. mediach narodowych. Na szczęście wielu ludzi pamięta czas PRL-u a młodzież może przekonać się jak żyją ich równolatkowie we Francji, Włoszech, Hiszpanii czy Portugalii choćby korzystając z programu Erasmus. Polska dzięki wejściu do Unii bardzo się zmieniła. Zniknęły dziurawe jezdnie i chodniki oraz odrapane fasady kamienic czy bloków. Po prostu staliśmy się częścią europy, nie tylko geograficznie ale i gospodarczo i politycznie. Tylko to prawo. Prawo, które nie pozwala kraść i kombinować. Prawo, które nakazuje rozliczyć się z otrzymanych środków co do euro. Prawo, które mówi, że członkostwo w Unii to nie tylko czerpanie korzyści finansowych ale i przestrzeganie Unijnego praw, które jest uchwalane przez wspólny Parlament lub traktaty podpisywane i ratyfikowane przez wszystkie państwa. I tak jak prawo poszczególnych państw jest zmieniane tak i prawo unijne podlega zmianom, w którym uczestniczą wszyscy członkowie Unii. Niestety prawo i standardy unijne nie są do zaakceptowania dla niektórych w Polsce, nawet jeśli to prawo i standardy akceptowali i podpisywali ich przedstawiciele. Dlatego wolą Polexit niż członkostwo w Unii. Wolą ryzyko powrotu do tego co było lub sen o Polsce od morza do morza. Więc wszystko albo nic. Oby tylko nasi wnukowie nie ocenili nas słowami Wyspiańskiego “Miałeś, chamie, złoty róg, miałeś, chamie, czapkę z piór: czapkę wicher niesie, róg huka po lesie, ostał ci się ino sznur, ostał ci się ino sznur.”Data dodania komentarza: 16.03.2026, 18:07Źródło komentarza: Radni nie głosowali nad odwołaniem. Michał Pałyska nadal przewodniczącym
Reklama
Reklama