Zgłoszenie o zagrożeniu dotarło do strażaków po godz. 20. Po niespełna godzinie dowodzenie przejęło Wojewódzkie Stanowisko Koordynacji Ratownictwa. Na miejsce wezwano Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Chemicznego JRG 6 z Warszawy.
Strażacy utworzyli zapory na rowie, aby zapobiec dalszemu spływowi zanieczyszczonej wody do pobliskiej rzeki Wilga. Funkcjonariusze z jednostki specjalistycznej pobrali próbki z gruntów posesji przy Brukarskiej, gdzie od lat składowane są toksyczne odpady.
Przed godz. 23 zakończono oględziny miejsca wycieku. Wezwano hydraulika, który zaczopował rurę odprowadzającą „deszczówkę” z działki przy Brukarskiej. To z niej żrąca substancja przedostała się do rowu melioracyjnego, który przebiega pod ulicą Stacyjna.
Na miejscu obecna jest burmistrz Garwolina Marzena Świeczak z pracownikami urzędu.
W marcu 2021 roku oprócz garwolińskiego, takie składy odkryto na terenie gmin Miastków Kościelny i Garwolin. Na Brukarską zwożone były zbiorniki z silnie żrącym technicznym kwasem siarkowym, powstałym prawdopodobnie w wyniku galwanizacji. Późniejsze badania wykazały, że stężenie kwasu wynosi powyżej 90%. Od tego czasu co kilka miesięcy strażacy wzywani są do wycieków ze zbiorników zmagazynowanych w Garwolinie.
Trwa postępowanie administracyjne w celu usunięcia odpadów. Miasto oczekuje od właściciela terenu usunięcia odpadów. Sprawa oparła się w ostatnich miesiącach o Wojewódzki Sąd Administracyjny, który nakazał ponowne rozpatrzenie sprawy, przychylając się do wniosku właściciela posesji. Tuż przy cmentarzu w Garwolinie składowanych jest ponad 330 000 litrów silnie żrącej substancji.
Łukasz Korycki


Napisz komentarz
Komentarze