Sejm w czwartek, 17 lipca, wybrał Sylwię Gregorczyk-Abram na Rzecznika Praw Obywatelskich. Pochodząca z Garwolina adwokatka i działaczka społeczna uzyskała poparcie większości posłów. Aby objąć urząd, jej kandydatura musi jeszcze zostać zatwierdzona przez Senat.
Sylwia Gregorczyk-Abram urodziła się w 1982 roku. Jest adwokatką oraz działaczką społeczną od lat zaangażowaną w ochronę praw człowieka i niezależności wymiaru sprawiedliwości. Współtworzyła Fundację Wolne Sądy oraz Komitet Obrony Sprawiedliwości, organizacje zajmujące się monitorowaniem przypadków wywierania politycznej presji na sędziów i prokuratorów oraz zapewnianiem im pomocy prawnej.
Jest członkinią Komisji Praw Człowieka przy Naczelnej Radzie Adwokackiej. Reprezentowała obywateli przed polskimi sądami i Europejskim Trybunałem Praw Człowieka, prowadząc sprawy dotyczące ochrony praw i wolności obywatelskich.
Za swoją działalność otrzymała m.in. tytuł „Prawnik pro bono” (2016), „Złoty Paragraf” dla najlepszego adwokata w Polsce (2019) oraz tytuł Warszawianki Roku 2024. Była także stypendystką Yale University i Georgetown University w Waszyngtonie.
Po głosowaniu w Sejmie podkreślała, że do wyniku podchodzi z dużą odpowiedzialnością. – Podchodzę do tego z pokorą i odpowiedzialnością. Jesteśmy na pierwszym etapie, mamy jeszcze decyzję Senatu, tym bardziej z większą pokorą podchodzę do tego procesu, który się jeszcze nie zakończył. Jest jeszcze dyskusja w Senacie i tam zatwierdzenie – powiedziała dziennikarzom.
Zapewniła również, że jako Rzecznik Praw Obywatelskich będzie stała na straży praw wszystkich obywateli, niezależnie od ich poglądów. – Jestem adwokatką, która wielokrotnie w swojej karierze reprezentowała osoby o odmiennych poglądach politycznych, osoby, które inaczej głosowały niż ja i w inne rzeczy wierzyły. Nigdy nie wpłynęło to na mój sposób działania i nie przysłoniło tego, co jest najważniejsze, czyli obrony ich praw i wolności. Tak jest z urzędem Rzecznika Praw Obywatelskich. On jest rzecznikiem każdego obywatela – podkreśliła Sylwia Gregorczyk-Abram.
red.



Napisz komentarz
Komentarze