niedziela, 10 maja 2026 09:17
Reklama
Reklama

Szpital w Garwolinie na minusie. Straty pokryje samorząd

Blisko 100 mln zł. radni sejmiku Mazowsza przeznaczą na ratowanie podmiotów leczniczych prowadzonych przez samorząd województwa mazowieckiego. Po podwyżkach energii, kosztów pracy i usług w niektórych placówkach kontrakty pokrywają z ledwością tylko koszty płacowe. Garwoliński Szpital Mazowiecki ubiegły rok zamknął stratą w wysokości 2,5 mln zł. Wstępne dane dotyczące strat netto szpitali marszałkowskich nie pozostawiają złudzeń. Nie są to dane ostateczne, ponieważ nie zostały jeszcze zatwierdzone sprawozdania finansowe, ale już widać że bez minimum 100 milionów złotych z budżetu województwa szpitale nie przetrwają. Dzieje się to przy prawie całkowitej bierności ze strony Ministerstwa Zdrowia.

Na koniec roku 2021 samorząd Mazowsza był podmiotem tworzącym 26 jednostek służby zdrowia, w tym 17 SPZOZ i 9 spółek. Obecnie ich liczba zmniejszyła się do 25 ze względu na przyłączenie w kwietniu tego roku Centrum ATTIS do Mazowieckiego Szpitala Bródnowskiego. W projekcie nowelizacji budżetu na rok 2022, która znalazła się w porządku obrad sejmiku, na dopłaty do kapitału spółek prowadzących działalność leczniczą i pokrycie strat netto szpitali planuje się przeznaczyć aż 100 mln zł. Na tak duże straty wpływ miała przede wszystkim pandemia Covid-19. Szczególnie dotyczy to szpitali psychiatrycznych, które nie mogły w tym czasie w pełni wykonać kontraktów.

– To są porażające dane, które pokazują, że zapowiedzi Ministerstwa Zdrowia i Narodowego Funduszu Zdrowia, że szpitale nie stracą na pandemii COVID 19 okazały się fałszywe. Wiele z naszych placówek przyjmując pacjentów covidowych nie było w stanie realizować części swoich normalnych kontraktów. Placówki starały się nadrobić niewykonane kontrakty w późniejszym okresie, ale dla części z nich na przykład szpitali psychiatrycznych stało się to fizycznie niewykonalne. Ponadto przystosowanie placówek do pandemii mimo olbrzymiego wsparcia ze strony samorządu województwa nie obyło się także bez kosztów po stronie szpitali – zaznaczył przewodniczący komisji zdrowia w sejmiku województwa mazowieckiego Krzysztof Strzałkowski.

Mimo, że zgodnie z nowelizacją ustawy o działalności leczniczej, podmiot tworzący nie ma już obowiązku pokrywać straty netto za rok obrotowy samodzielnego publicznego zakładu opieki zdrowotnej (SPZOZ) w kwocie nie wyższej niż suma straty netto i kosztów amortyzacji, ani dokapitalizować spółek szpitalnych, to stało się to smutną koniecznością. Gdyby nie 100 milionów złotych z budżetu województwa mazowieckiego działalność 25 wojewódzkich podmiotów leczniczych byłaby poważnie zagrożona. W ciągu kilku miesięcy utraciły by zdolność do leczenia pacjentów.

Radna Wioletta Paprocka-Ślusarska nie pozostawia złudzeń co do pozostałych przyczyn tej sytuacji - Droższy prąd, leki, środki czystości, żywność czy koszty samej pracy spowodowały, że szpitale po ciężkim czasie covidowym stanęły na granicy kolejnych katastrof  finansowych. Wszystko drożeje, a wycena procedur przez NFZ pozostaje na tym samym poziomie. Samorząd zastępuje Państwo. Mazowsze zamiast wydawać pieniądze np. na programy pomagające dziecięcej psychiatrii, której Państwo też nie widzi, będzie musiało pokryć straty wynikające z drożyzny.

Według wstępnych danych straty netto SPZOZ marszałkowskich wynoszą 28,5 mln zł. Największe straty zanotowały dotychczas: Samodzielny Wojewódzki Zespół Psychiatrycznej Opieki Zdrowotnej w Warszawie – 12,1 mln zł, Specjalistyczny Szpital Wojewódzki w Ciechanowie – 7,5 mln zł, Wojewódzki Samodzielny Zespół Publicznych Zakładów Opieki Zdrowotnej im. prof. Eugeniusza Wilczkowskiego w Gostyninie-Zalesiu – 4,7 mln zł, Międzyleski Szpital Specjalistyczny – 3,1 mln zł.

Wśród spółek jedynie Mazowieckie Centrum Stomatologii nie zanotowało straty. Największe straty notują natomiast: Mazowiecki Szpital Specjalistyczny w Radomiu – 43,6 mln zł, Mazowiecki Szpital Bródnowski – 24 mln zł, Mazowiecki Centrum Neuropsychiatrii – 11,2 mln zł, Szpital Mazowiecki w Garwolinie – 2,5 mln zł.

mat. pras.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
KOMENTUJECIE
Autor komentarza: KonioTreść komentarza: Raczej tak będzie, V liga,tylko trzeba pamiętać, że tam też nie grają ogórki i jeżeli chcemy tam odegrać jakąś rolę to na pewno zespół nie może być slabszy niż obecnie, przykład Pilicy pokazuje ,że można polecieć na doope od razu o dwa szczeble.Pozdrawiam!!!!konioData dodania komentarza: 10.05.2026, 09:07Źródło komentarza: Porażka po golu w doliczonym czasie gryAutor komentarza: bedokTreść komentarza: Teraz nie można w szkole uczyć dyscypliny i odpowiedzialności. Karać za złe zachowanie też nie można. Ma być tolerancja i róbta co chceta.Data dodania komentarza: 10.05.2026, 09:03Źródło komentarza: Radni jednomyślni. Są pieniądze dla szpitalnych projektów KPOAutor komentarza: bedokTreść komentarza: Ja to doskonale rozumiem i pisałem o tym już wiele razy. W radzie jest jeszcze kilku innych małomównych ale radny Ośka jest przecież członkiem zarządu a nie zwykłym radnym to powinien mieć coś do powiedzenia. Pani Krystyna przynajmniej się stara zabierać głos chociaż się szybko denerwuje a on nic tylko siedzi.Data dodania komentarza: 10.05.2026, 08:54Źródło komentarza: Radni jednomyślni. Są pieniądze dla szpitalnych projektów KPOAutor komentarza: Wojtek63Treść komentarza: Rezerwowi KTS Weszło zgodnie z planem przegrali w Warszawie z Mazurem Karczew. Ruszali się na boisku przez 60 minut jakby mieli kopę w majtkach. Ich zmiennicy z podstawowej ,,11'' troszkę szybciej- jakby mieli siku w majtkach :-) Jednak to nie KTS przyczynił się do spadku Wilgi do V ligi, bo niewątpliwie tak się stanie. Wilga ligowe harakiri zrobiła jesienią. Szkoda. Ciekawe kto odejdzie z Wilgi po sezonie ? A może nikt, tak żeby po roku znowu być w IV lidze ? To jednak mało prawdopodobny scenariusz.Data dodania komentarza: 10.05.2026, 06:57Źródło komentarza: Porażka po golu w doliczonym czasie gry
Reklama
Reklama