piątek, 20 marca 2026 22:21
Reklama
Reklama

Ostatnia droga ks. Jerzego Przychodzenia

W kościele parafialnym w Marianowie odbył się pogrzeb księdza kanonika Jerzego Przychodzenia. Duchowny pochodził z Maciejowic, w latach 2002-2005 służył jako wikariusz w parafii pw. Przemienienia Pańskiego w Garwolinie, później przed ponad 10 lat był proboszczem parafii św. Izydora w Marianowie. Przed śmiercią służył jako proboszcz w parafii w Miętnem (od 1 lipca 2022 roku). Eucharystia oraz uroczystości na cmentarzu parafialnym zgromadziły setki pogrążonych w smutku członków rodziny, przyjaciół, parafian oraz przedstawicieli duchowieństwa.

Uroczystości przewodził biskup siedlecki Kazimierz Gurda. Wyrazy współczucia przekazali również biskup pomocniczy diecezji siedleckiej Grzegorz Suchodolski oraz obecny biskup diecezji legnickiej, który przed laty posługiwał jako biskup diecezji siedleckiej Zbigniew Kiernikowski, którzy nie mogli dotrzeć na uroczystości.

- Pan Bóg przyszedł po księdza Jerzego i zakończył jego ziemską historię. Ksiądz Jerzy rozpoczął nowy czas, rozpoczął z Panem nową relację w świecie, w którym nie ma już choroby, cierpienia ani śmierci. W świecie, do którego zdążamy my wszyscy - powiedział w kazaniu biskup siedlecki Kazimierz Gurda. Głowa kościoła siedleckiego wypowiadał się o ks. Jerzym w ciepłych słowach. - Parafianie zapamiętali go jako gorliwego i dobrego pasterza, zawsze pełnego życzliwości i chęci pomocy każdemu, kto jej potrzebował – mówił.

Głos zabrali też przedstawiciele parafian, rodziny oraz kapłanów. - Ksiądz Jerzy dał się poznać jako człowiek niezwykle skromny. Nie cieszyły go zaszczyty, jedynie Bogu samemu nie żałował chwały. Po Bogu zawsze był drugi człowiek. Kiedy został kanonikiem skierował do nas takie słowa: Kanonika do zbawienia nie jest potrzebna. Trzeba być po prostu człowiekiem - powiedziała przedstawicielka parafian z Marianowa.

- Jerzy był to prawdziwy sługa Jezusa, który służył ludziom. Wielki kapłan, który do posługi duszpasterskiej nie szedł z poczuciem krzywdy, ale z różańcem w ręku. To kapłan wielkiej wrażliwości serca. Czuł się sługą, pasterzem na froncie duchowym - powiedział w imieniu zgromadzonych duchownych dziekan dekanatu garwolińskiego ks. Stanisław Szymuś.

Ksiądz Jerzy pochowany został na cmentarzu parafialnym w Marianowie, gdzie służył 11 lat jako proboszcz.

Duchowny 1 września został znaleziony na plebanii w Miętnem z ranami kłutymi. Zabrany został do szpitala w Garwolinie. Tam zmarł dnia 5 września. Przeżył 48 lat, w tym 23 lata w kapłaństwie.

ar


Ostatnia droga ks. Jerzego Przychodzenia

Ostatnia droga ks. Jerzego Przychodzenia

Ostatnia droga ks. Jerzego Przychodzenia

Ostatnia droga ks. Jerzego Przychodzenia

Ostatnia droga ks. Jerzego Przychodzenia

Ostatnia droga ks. Jerzego Przychodzenia

Ostatnia droga ks. Jerzego Przychodzenia

Ostatnia droga ks. Jerzego Przychodzenia

Ostatnia droga ks. Jerzego Przychodzenia

Ostatnia droga ks. Jerzego Przychodzenia

Ostatnia droga ks. Jerzego Przychodzenia

Ostatnia droga ks. Jerzego Przychodzenia

Ostatnia droga ks. Jerzego Przychodzenia

Ostatnia droga ks. Jerzego Przychodzenia


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Wojtek63 13.09.2022 15:09
Te wszystkie twarze to półtora roku bez wyroku !

maria 11.09.2022 16:22
Spoczywaj w pokoju

Reklama
Reklama
KOMENTUJECIE
Autor komentarza: ZafrapowanyTreść komentarza: Cóż to był za wieczór? Znów promocja i interes partyjny wzięły górę nad dobrem mieszkańców. Kolejny wyraźny sygnał dla Jarka: nie cofnę się przed niczym. Dobro partii najważniejsze. Prezydent jest super, premier jest zły. A ja dam komu zechce dać i nie dam komu dać nie chce. Toudi słabiutko, słabiutko, niczym pudelek wypuszczony do szczucia buldoga - M. go zjadł, a taki doświadczony. Cruella de Vil mimo napisanych wystąpień znów popisała się nadzwyczajną nieumiejętnością wypowiedzi. Zapowietrzając się jak niegdyś na apelach. Bobik chciał zagrać o puchar starosty, ale mu turniej ukradli i piłek nie mógł nosić. Powinniście się kierować słowami piosenki "Im więcej Ciebie tym mniej" albo zasadą milczenie złotem. A zasłyszane porównanie do dronów ze styropianu jest nadzwyczaj trafione. Coraz większy cyrk i żenada, tylko pachołki nie rozumieją, że są środkiem do celu. Nie oni, nie mieszkańcy, a własna kariera i to nie w powiecie jest ważna. Obudź się Powiecie!Data dodania komentarza: 20.03.2026, 22:02Źródło komentarza: 20 mln z KPO i konflikt o wkład własny. Burzliwa sesja rady powiatuAutor komentarza: Kolega z ŻelechowaTreść komentarza: Oj Sebastian, Sebastian, co ty tam wygadujesz na sesjach… pozdrawiam cię - KolegaData dodania komentarza: 20.03.2026, 21:54Źródło komentarza: 20 mln z KPO i konflikt o wkład własny. Burzliwa sesja rady powiatuAutor komentarza: WernychoraTreść komentarza: Wszyscy to widzieli. Nie chcę i nie dam. Ale dla narodu sygnał że jak padną na kolana to może. Dobrze że większość pokazała że nie realizują chorej wizji Kurowskiej I że mają swoje zdanie. Są pryncypialni wobec potrzeb ludzi i chorych a nie mżonek Gwiazdy. Dobrze że już blisko sesja z absolutorium. Dostanie po raz kolejny za tą pyche i arogancje . Bardzo pozytywny obraz Jaworskiego. Swoim rozsądkiem przycmil mętne gierki przybocznych starosty. No I jednak do wymiany skarbnik. A swoją drogą przy głosowaniu nad podwyżką dla szefowej nie widziała przeciwskazań RIO. PIS dzięki takim dzialaniom Kurowskiej nadal pikuje w dół.Data dodania komentarza: 20.03.2026, 21:04Źródło komentarza: 20 mln z KPO i konflikt o wkład własny. Burzliwa sesja rady powiatuAutor komentarza: do urTreść komentarza: Tereska weź ty juź skończ proszę tą szokęData dodania komentarza: 20.03.2026, 20:54Źródło komentarza: 20 mln z KPO i konflikt o wkład własny. Burzliwa sesja rady powiatu
Reklama
Reklama