sobota, 9 maja 2026 17:43
Reklama
Reklama

Górki: Leon umierał w cierpieniach

Szokujące ustalenia na temat śmierci 4-letniego Leona, którego ciało znalezione zakopane w lesie w Górkach (gm. Garwolin). Jak podaje zyciesiedleckie.pl, chłopczyk zginął w okropnych męczarniach. Jak podaje tygodnik regionalny, w domu wynajmowanym przez 19-letnich Karolinę W. i Damiana G. miało dojść do wypadku. Matka 4-letniego Leona przygotowywała kąpiel dla dziecka. Wlała do wanienki wrzątek. Chwila nieuwagi sprawiła, że do wanienki wszedł chłopiec.

„Matka lub partner wyciągnęli płaczącego malucha z wrzątku i sami robili mu różne okłady na poparzone ciało. Nie zawiadomili pogotowia i nie udali się do lekarza w obawie, przed odpowiedzialnością, że nie dopilnowali chłopczyka. Poparzony Leon kilka dni słaniał się na nogach, jego ciało puchło, a skóra zaczęła odpadać. Przestał jeść i wreszcie zasłabł na podłodze. Damian G. chwycił go jeszcze na ręce, lecz Leoś się nie ruszał. Przestraszeni opiekunowie zawinęli go w kocyk i zakopali za domem- pisze serwis zyciesiedleckie.pl.

Siedlecka prokuratura zastosowała wobec 19-latków trzymiesięczny tymczasowy areszt. Nie są jeszcze znane wyniki sekcji zwłok 4-latka. Jeśli okaże się, że w chwili zakopania Leona, dziecko jeszcze żyło, nastolatkowie będą odpowiadać za zabójstwo.

red.

fot. Życie Siedleckie/aw


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama