piątek, 1 maja 2026 06:42
Reklama
Reklama

Nowe formy warsztatów w FLA

Nie można tylko robić zdjęć, trzeba też wiele zdjęć oglądać. Przede wszystkim tych dobrych, uznanych za wyróżniające się w świecie fotografii, poruszające pewne problemy czy opowiadające historie. Właśnie dlatego zamiast kolejnych czwartkowych zajęć w ?Małym domku? przy garwolińskim Domu Kultury, grupa z FotoLaboratorium Artystycznego na cały dzień wybrała się do Warszawy. Wraz z opiekunem, Luizą Kondej, grupa w składzie: Sylwia Bajera, Alicja Sasimowska, Michał Dybcio, Wiktor Zowczak i Szymon Błażejczyk odwiedziła nie tylko znane galerie, ale także kilka wystaw niezależnych artystów, znajdujących się na uliczkach Starego Miasta.

 

Na początku odwiedziliśmy wystawę ?POSTDOKUMENT. Świat nie przedstawiony. Dokumenty polskiej transformacji po 1989 roku? w Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski, w której spędziliśmy większość czasu, oglądając fotografie, instalacje i filmy przede wszystkim dokumentalne, obrazujące największe przemiany, jakie dokonały się w ostatnim dwudziestoleciu. Wśród nich mogliśmy podziwiać prace Rineke Dijkstra, Marka Powera czy Wojciecha Wieteski.

Następnie udaliśmy się do Narodowej Galerii Sztuki ?Zachęta? na wystawę znanego fotografa Rafała Milacha, gdzie pokazano jego najnowszy esej - ?7 Rooms?. Poprzez zdjęcia, krótkie wypowiedzi oraz wideoprezentację opowiada on historię 7 zwykłych Rosjan, którzy narodzili się w Związku Radzieckim (w Moskwie, Krasnojarsku bądź Jekaterynburgu), ale dorosłe życie rozpoczęli w putinowskiej Rosji. Oglądając prace, mogliśmy zwrócić uwagę na siedem zupełnie różnych opowieści, chociaż przez chwilę popatrzeć na ich codzienne życie.

Spacerując po Starówce, zajrzeliśmy również do niewielkich miejsc: Starej Galerii ZPAF na wystawę ?Meta Przemiana II? Andrzeja Dudka-Dürera ZPAF; Galerii Obok, w której prezentowana była wystawa Barbary Dubus ?Pachnące Jarzębiną? oraz na koniec do Galerii Schody, gdzie szybko przejrzeliśmy prace z cyklu ?PePe? Michała Sikorskiego, przedstawiające zdjęcia psa uosabiającego ludzkie czynności.

Chociaż do Garwolina wróciliśmy wieczorem, wyjazd okazał się dla młodych pasjonatów bardzo wartościowy. - Warsztaty dały mi możliwość wzięcia udziału w kilku ciekawych wystawach, m.in w Centrum Sztuki Współczesnej czy w Zachęcie. Wzbudziły moje zainteresowanie (szczególnie prace Rafała Milacha), a także zachęciły mnie do samodzielnego odwiedzania galerii i uczestniczenia w podobnych wydarzeniach kulturalnych.? - mówi Alicja. ?Dzięki jednej z wystaw dowiedziałam się, jak żyją ludzie w Krasnojarsku, jak wygląda tam otoczenie. Podobało mi się niedosłowne ukazanie ludzkich postaw poprzez serię zdjęć ?PePe? autorstwa Sikorskiego? - dodaje Sylwia. Pozostali uczestnicy także wymieniają kolejne zalety wyjazdu. ?Podobało mi się robienie zdjęć w plenerze jeszcze przed otwarciem galerii, oglądanie zdjęciowego reportażu o Rosji. Wyjazd pokazał mi różne techniki robienia zdjęć, pokazał, na czym mogę się wzorować - wspomina Szymon Błażejczyk.

O wyjeździe oraz doświadczeniach i refleksjach, które wynieśliśmy po obejrzeniu wystaw w galeriach, będziemy jeszcze pewnie długo na zajęciach rozmawiać. Pewne jest, że to nie ostatni wyjazd FLA i niedługo być może znów będziemy mogli nauczyć się czegoś ciekawego poprzez podobny rodzaj warsztatów.

Michał Dybcio

Więcej na fotolaboratoriumartystyczne.blogspot.com


Nowe formy warsztatów w FLA

Nowe formy warsztatów w FLA

Nowe formy warsztatów w FLA

Nowe formy warsztatów w FLA

Nowe formy warsztatów w FLA

Nowe formy warsztatów w FLA

Nowe formy warsztatów w FLA

Nowe formy warsztatów w FLA

Nowe formy warsztatów w FLA

Nowe formy warsztatów w FLA

Nowe formy warsztatów w FLA

Nowe formy warsztatów w FLA

Nowe formy warsztatów w FLA

Nowe formy warsztatów w FLA

Nowe formy warsztatów w FLA

Nowe formy warsztatów w FLA

Nowe formy warsztatów w FLA

Nowe formy warsztatów w FLA

Nowe formy warsztatów w FLA

Nowe formy warsztatów w FLA


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
KOMENTUJECIE
Autor komentarza: ZniesmaczonyTreść komentarza: Wynika z tego że Wilbik i Kurowska mieli pismo Wojewody wcześniej i chowali go przed Przewodniczącym. Z wypowiedzi zainteresowanego wynika że sprawa się rypła i koniec. Trzymali to bo mysleli, że się uda w stylu Kurowskiej mataczyć. Z wypowiedzi Wilbika wynika też ze w tym czasie uzyskał też jakaś opinię prawną. Jak zazwyczaj pewnie swój geniusz wykazali prawnicy starostwa oplacani przecież i polegli Kurowskiej .A nawet formalnie prowadzący jej prywatne sprawy z Radą. Co gorsze ci Panowie podpisywali się pod decyzją Kurowskiej o umieszczenie Wilbika na liście orzeczników oraz pod umową z Majczyną. Zatem wpadka Wilbika to też bezpośrednio ich dzieło, nędzne fuszerki za ktore wzięli żywą kasę. Teraz piszą swoje głupoty dla robienia wody w głowach radnych. Jako winni tak oczywistej fuszerki powinni się usunąć w cień i nie pokazywać na oczy Tylko że ich "mowa trawa" nie tylko nie może być brana pod uwagę przez radnych Ale będzie służyła odpowiednim czynnikom, potwierdzajac zlamanie prawa i bezpośrednio osoby, które to haniebne bezprawie zainicjowały. Bo Panowie muszą w zeznaniach wyjawić kto dał im treści pisma Wojewody na które wyleli swoje wypociny oraz dlaczego odpowiadali osobom nieuprawnionym. Bo pismo było do Przewodniczącego, a oni go opracowali nie mając nawet jeho qprzyzwolenia. Bo go jeszcze nawet nie widzial. Klasyczny przyklad naruszenia i przekroczenie obowiązków tak przez urzędników starostwa jak i radców. I tego nie da się schować ani wyciszyć. Sprawa dzięki naszym mediom zyskała ogólnopolski rozgłos. Jest śledzona szczególnie w jednostkach nadrzednych . Z pewnością wojewoda dokończy sprawę i nada jej dalsze reperkusje. Trzeba zapewnić mieszkańców,ze sprawa tym razem będzie domknięta na amen. Tej wtopy nie wyciszą tajemnicze opinie wybitnych znawców lokalnego prawa. To nawet nie falandyzacja znana z poczatkow naszej nowej panstwiwosci. To nic nie znaczące próby narracji Bo nie prawnych wywodów, które zakasują gadki po mamrocie na ławeczce.Data dodania komentarza: 30.04.2026, 19:59Źródło komentarza: „Nie naruszyłem przepisów”. Radny Wilbik odpowiada na zarzutyAutor komentarza: podatnikTreść komentarza: A w charakterze jakim orzekał : doktora, znachora i czy kwity ma na to leczenie ,nie może się bidny najeść jak nie je już proszony na salony jak dawniej za przewodzenia Radzie bywałoData dodania komentarza: 30.04.2026, 19:45Źródło komentarza: „Nie naruszyłem przepisów”. Radny Wilbik odpowiada na zarzutyAutor komentarza: konioTreść komentarza: Wszystko dobrze tylko ,żeby twój misterny "plan" został wykonany potrzeby jest detektyw Bednarski. Nie wiem czy garwoliński Sieyes aż tak bardzo będzie pchał swoje "konsekrowane" łapki na koniec kadencji ,skórka to i owszem ale ..mysia z niej kołnierza nie uszyjesz. Pozdrawiam!!!!konioData dodania komentarza: 30.04.2026, 19:23Źródło komentarza: „Nie naruszyłem przepisów”. Radny Wilbik odpowiada na zarzutyAutor komentarza: konioTreść komentarza: Nie dożyjemy ,tak będzie dopiero w RAJU ,tu na ziemi nie ma szans na twój koncert życzeń. Choć może spotkać nas "niespodzianka "okaże się ,ze po lewicy świętego Piotra stoi ...Wilbik i jako "doświadczony fachowiec" od orzecznictwa o niepełnosprawności będzie kierował tych z drugą grupą na prawo a tych z pierwszą na lewo bo ja mam nieodparte wrażenie graniczące z pewnością ,że niektórzy nawet w Raju ustawią się lepiej niż ogół szczęśliwców...ech życie, chociażby pozagrobowe ale zawsze życie. Pozdrawiam!!!!konioData dodania komentarza: 30.04.2026, 19:16Źródło komentarza: „Nie naruszyłem przepisów”. Radny Wilbik odpowiada na zarzuty
Reklama
Reklama