wtorek, 28 kwietnia 2026 22:37
Reklama
Reklama

Dzieje Natalii spisane przez Krzysztofa Kota

Tuż za południowymi rogatkami Garwolina znajdują się osady Lucin i Natalia. Obok nich znajduje się Gracjanów, wchłonięty obecnie przez miasto. Te trzy miejscowości przykuły uwagę Krzysztofa Kota, który z niezwykłą pasją zaczął tropić historię tych okolic. W mrokach przeszłości giną początki wielu miejscowości naszego powiatu, ale dzięki pasji jednej osoby możemy poznać początki jednej z podgarwolińskich osad. W swojej nowej książce pt. „Natalia” opowiada nam o tym, jak na mapie powiatu garwolińskiego pojawiła się nowa nazwa. Autor pokazuje nam źródła, które dokumentują powstanie Natalii. Przede wszystkim z kolekcji wielu map wybiera te, na podstawie których można na własne oczy zobaczyć moment pojawienia się nowej nazwy. Następnie w księgach metrykalnych odnajduje wpisy, w których po raz pierwszy użyto nazwy Natalia na określenie miejsca narodzenia dziecka, zgonu lub miejsca zamieszkania jednego z nowozaślubionych osób. Przywołuje wyniki pierwszego spisu powszechnego z 1921 r., żeby ogłosić, że w Natalia liczyła wtedy 120 mieszkańców, a zaraz potem wymienia z imienia i nazwiska 140 „dusz” tej kolonii, które w 1930 r. należały do garwolińskiej parafii.

Krzysztof Kot dokonał także wnikliwej analizy pochodzenia nazwy Natalia. Prowadzi nas w swojej opowieści do dawnych właścicieli folwarku Czyszków. Zwraca uwagę zwłaszcza na ostatniego właściciela i dowodzi, że imiona członków jego rodziny posłużyły za nazwy nowych miejscowości. Po lekturze tej książki nazwa Natalii powinna już zawsze kojarzyć nam się z jedną z córek Gracjana Kobylskiego.

Autor przedstawia także dalsze dzieje tej miejscowości oraz nowych właścicieli rozparcelowanego majątku ziemskiego. Za jego sprawą prawie na własne oczy możemy zobaczyć, jak z dworu wyprowadza się rodzina Kobylskich, rozsprzedawane są jej ruchomości, aby za chwilę poznać z imienia i nazwiska wszystkich nowych włodarzy podzielonej na małe działki ziemi.

W trakcie 130-letniej historii mieszkańcom Natalii, jak innym mieszkańcom ziem polskich, przydarzyło się wiele niezwykłych historii. Krzysztof Kot je rejestruje i ilustruje wieloma zdjęciami i dokumentami, by już nie uleciały z pamięci i zachowały się dla następnych pokoleń.

Perełką w książce jest zdjęcie pieniądza dominialnego, którym posługiwano się w folwarku Czyszków. Jest to unikat, którego mogą zazdrościć Natalii inne miejscowości, a kolekcjonerska wartość tej małej monety przyprawiłaby o zawrót głowy nie jedną osobę.

Krzysztof Kot na kartach swojej książki przekonuje, że nie ma miejsc bez ciekawej historii. Za jego sprawą 130 lat historii Natalii zamienia się w pasjonującą opowieść o przeszłości.

Aby otrzymać książkę należy wpłacić darowiznę na konto “Fundacji koszary – Przywróćmy Pamięć” w wysokości min. 45 zł (ew. + 25 zł koszt wysyłki). Tytułem: “Darowizna na cele statutowe – Natalia”. Bank Spółdzielczy w Garwolinie 29 9210 0008 0026 7142 2000 0010
Potwierdzenie przelewu wraz z nr. telefonu (ew. adresem dostawy) należy wysłać na maila [email protected]. Darowizny do 15 marca 2024 r.
Dostawa książki planowana jest w kwietniu 2024 r.

mat. pras.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
KOMENTUJECIE
Autor komentarza: BoguśTreść komentarza: To dobieraj dobrze ludzi :))Data dodania komentarza: 28.04.2026, 20:34Źródło komentarza: 3 maja Garwolin pomaga – festyn i zbiórka dla podopiecznych Cancer FightersAutor komentarza: Brak słówTreść komentarza: Powiat garwoliński jak zawsze w awangardzie. W polskiej kulturze był - Rękopis znaleziony w Saragossie-, a teraz mamy - Pismo zaginione w Starostwie-. Co tu się wyprawia?Data dodania komentarza: 28.04.2026, 20:12Źródło komentarza: Radny Wilbik straci mandat? Tajemnicze „zaginione” pismoAutor komentarza: ZniesmaczonyTreść komentarza: Sprawa jest oczywista Wilbik traci mandat. Pytanie czemu Kurowska wystawiła go do strzału. Niewygodny wizerunkowo, bo przecież były szef PO, a może już nie użyteczny po przymiarce jeszcze raz do funkcji przewodniczącego rady i członka Zarządu.. Nie podlega rządnej kwestii że pierwsza taką decyzję podjęła Kurowska wpisując Wilbika na listę orzeczników. Wiedziała już wtedy co mu robi, bo nie uwierzymy że ktoś może być tak tępy i to w otoczeniu radców, którzy latami ten chleb codzienny. Ale drugim stoi w kolejce bierny i wierny, usluzny Majczyna. Ten przywalił już pewny wyrok dając do przyslowiowej łapy umowę i dajac biednemu popracować. Sam Pan Norbert w sumie traci tylko mandat ale będzie żadnych przeszkód teraz wykręcać niezłą kasę. Bo po co taki radny co nie może zasiąść na eksponowanym stołku, z nedzną dietą. Ale odpowiedzialność polityczna istnieje. Twórcy tego przekręt muszą ponieść konsekwencje. Dyrektor Majczyna za brak podstawowych i kardynalnych zasad prawnych nie kwalifikuje się na stanowisko. Jeśli Zarząd go będzie chciał utrzymać to jasno potwuerdzi się że Wilbika przygotowano do planowanego odstrzału Kurowska gdyby miała godność, to po takiej wizerunkowej wpadce powinna się podać do denisji. Dla pozostałych radnych to moment na zastanowienie. Bo po takiej wystawce los co najmniej czterech innych też wydaje się wymagać pytania przez wojewodę. A matematyka jest tez nieublagana. Rośnie więc pytanie, kto nowy. Może Pan, a może Pani. Intrygujace czasy.Data dodania komentarza: 28.04.2026, 19:44Źródło komentarza: Radny Wilbik straci mandat? Tajemnicze „zaginione” pismoAutor komentarza: ObserwatorTreść komentarza: Każdy wie, że krowa, która dużo ryczy mało mleka daje. I tak jest z bedokiem. Prawdopodobnie w przypadku tej zbiórki jak i zbiórki WOŚP nie dał przysłowiowego złamanego grosza i prawdopodobnie nigdy nie zorganizował żadnej zbiórki pieniędzy. Ale co tam, szkodzi kogoś obrzucić błotem. Jest szansa, że coś się przyklei. No cóż! Cechą niektórych Polaków jest empatia i bohaterstwo! Niestety niektórych zawiść i zwykła podłość!Data dodania komentarza: 28.04.2026, 18:28Źródło komentarza: Strażacy i aktorka z Garwolina dołączyli się do akcji Łatwoganga [wideo]
Reklama
Reklama