środa, 29 kwietnia 2026 11:06
Reklama
Reklama

Razem, ale osobno – jak rozdzielność majątkowa wpływa na wspólne finanse?

Podpisanie umowy rozdzielności majątkowej zajmuje kilka sekund, ale zmienia całe życie. Dotyczy to zwłaszcza zarządzania finansami, o których małżonkowie decydują osobno. Czym dokładnie jest intercyza i jakie są jej konsekwencje? Wyjaśniamy, o czym mogą samodzielnie decydować małżonkowie (w kwestii finansów), którzy podpiszą umową rozdzielności majątkowej małżeńskiej. Czym jest intercyza? Intercyza to potoczna nazwa umów, które zawierają zarówno osoby będące w związku małżeńskim, jak i te zamierzające w niego wstąpić. W tym drugim przypadku przyszły mąż i żona muszą oświadczyć w akcie notarialnym, kiedy planują wziąć ślub.

Umowy majątkowe małżeńskie zawiera się u notariusza. Najpopularniejsza z nich to taka, która wyłączą ustawową wspólnotę między małżonkami. Jednak do umów tych zalicza się również:

  • umową rozszerzającą wspólnotę majątkową – na jej mocy do majątku wspólnego należy wtedy mienie, które na mocy prawa było własnością tylko jednego małżonka. Taką umowę zawiera się np. aby objąć wspólnotą majątkową np. odziedziczone nieruchomości czy   pieniądze;
  • umowę przywracającą wspólność majątkową – umowę rozdzielności majątkowej można „cofnąć”. Wystarczy wtedy kolejna wizyta u notariusza i podpisanie aktu notarialnego;
  • umowę ograniczającą wspólność majątkową – małżonkowie mogą postanowić, że wyłączają ze wspólnoty majątkowej niektóre składniki majątku.

Umowa rozdzielności majątkowej – jak ją zawrzeć?

W tym celu wystarczy umówić się na wizytę w kancelarii notarialnej. Małżonkowie powinni zabrać na nią skrócony odpis aktu małżeństwa. Natomiast w przypadku tych, którzy dopiero zamierzają zawrzeć związek małżeński, konieczne jest oświadczenie w akcie notarialnym. Narzeczeni oświadczają, kiedy planują wziąć ślub.

Podpisanie intercyzy u notariusza kosztuje ok. 550 zł. Na cenę tę składa się taksa notarialna (400 zł + VAT) oraz koszty wypisów. Postanowienia zawarte w intercyzie wchodzą w życie z chwilą jej podpisania przez obu małżonków (lub przyszłych małżonków).

W wyjątkowych sytuacjach rozdzielność majątkową orzeka sąd. Może do tego dojść np. w przypadku przedłużającej się sprawy rozwodowej.

Umowa rozdzielność majątkowej małżeńskiej – każdy sobie rzepkę skrobie

Umowa rozdzielności majątkowej małżeńskiej przekłada się na finanse małżonków. Każdy z nich zarabia na siebie, może samodzielnie decydować, na co wydaje swoje pieniądze i jakie zobowiązania zaciąga. Natomiast małżonkowie podlegający wspólności majątkowej mają w tej kwestii ograniczone możliwości. Nie mogą oni np. pożyczać większych kwot od banku (zwykle powyżej 50 tys. zł) bez zgody współmałżonka.

Sytuacja zmienia się po podpisaniu intercyzy. Dzięki niej mąż i żona mogą bez zgody, a nawet wiedzy drugiego inwestować i zaciągać kredyty.

Rozdzielność majątkowa a zdolność kredytowa – o czym warto wiedzieć?

Rozdzielność majątkowa a kredyt gotówkowy to kwestia, która wzbudza największą ciekawość przyszłych kredytobiorców.

W przypadku wyłączenia wspólnoty majątkowej można samemu wziąć kredyt, ale trzeba też samodzielnie go spłacać – współmałżonek nie jest to tego zobowiązany. By zaciągnąć takie zobowiązania, wystarczy udać się do banku, a podczas składania wniosku kredytowego oświadczyć, że w związku małżeńskim panuje ustrój umownej rozdzielności majątkowej.

Intercyza to jednak nie przeszkoda, aby mąż i żona wzięli wspólny kredyt. Małżonkowie są wtedy traktowani przez bank jak dwie obce osoby chcące pożyczyć pieniądze.

Więcej o samym kredycie gotówkowym przeczytasz na https://finanse.rankomat.pl/poradniki/co-to-jest-kredyt-gotowkowy/.

Czy rozdzielność majątkowa zwiększa zdolność kredytową? Niekoniecznie

Jeżeli jeden ze współmałżonków zarabia mniej od drugiego, a dodatkowo zdarzyły mu się potknięcia finansowe (co odbiło się na historii w BIK), negatywnie wpływa to na wspólną zdolność kredytową. W tej sytuacji ten małżonek, który ma wyższe dochody i do tej pory był wzorowym kredytobiorcą, ma większe szanse na zaciągnięcie kredytu. Umowa rozdzielności majątkowej może być wtedy jedynym sposobem na pożyczenie pieniędzy z banku.

Należy jednak pamiętać, że wyższe dochody to większe szanse na przyznanie kredytu. W przypadku wspólności majątkowej bank, wniosek kredytowy, bierze pod uwagę zarobki męża i żony. W ten sposób zwiększa się zdolność kredytowa – można pożyczyć więcej pieniędzy.

Kiedy warto pomyśleć o intercyzie?

Na wyłączenie ustawowej wspólności majątkowej często decydują się przedsiębiorcy. Dzięki temu prowadząc biznes i zaciągając kredyty, odpowiadają za ich spłatę tylko swoim majątkiem. W ten sposób w przypadku problemów finansowych egzekucji podlegać będzie wyłącznie mienie małżonka-przedsiębiorcy. Drugi współmałżonek może czuć się spokojnie – nie dotkną go reperkusje związane z niespłaconymi długami.

Ustrój majątkowy w małżeństwie wpływa na podejmowanie przez małżonków decyzji finansowych. W niektórych przypadkach dobrym rozwiązaniem jest jego zmiana. Bywa, że rozdzielność majątkowa to jedyny sposób na to, aby jeden z małżonków mógł wziąć kredyt.  Należy jednak wtedy pamiętać, że będzie on jedyną osobą zobowiązaną do jego spłaty.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
KOMENTUJECIE
Autor komentarza: toldiTreść komentarza: Jedyny lekarz co w czasie paniki covidowej przyjmował bez problemu. Chwała mu, reszta tylko kasę przez telefon goliła.Data dodania komentarza: 29.04.2026, 09:46Źródło komentarza: Lekarz z Garwolina poszukiwany listem gończymAutor komentarza: KonioTreść komentarza: To ty mnie podejrzewasz o takie rzeczy, jakżebym śmiał ELITE POWIATOWA tych wybitnych EKWITOW podejrzewać o jakieś choroby psychiczne ,co wtedy musieli by mieć w głowie ich wyborcy.Wczytaj się dokładnie w tekst a wtedy odnajdziesz tam prawdziwe PEANY na część tych wybitnych umysłów tego crem dela creme naszej powiatowej terra garwolinskiej.A musisz wiedzieć, że przebywanie zbyt długie jak w przypadku pana Wilbika na takim Olimpie intelektu ,może powodować skutki uboczne ,czasami warto oderwać się od tej naukowej perspektywy bo człowiek zwyczajnie dziwaczeje i może stać się fachowcem OD ORZECZNICTWA O NIEPELNOSPRAWNOSCI.Pozdrswiam!!!!konioData dodania komentarza: 29.04.2026, 08:22Źródło komentarza: Radny Wilbik straci mandat? Tajemnicze „zaginione” pismoAutor komentarza: Mieszkaniec bisTreść komentarza: Bo to Garwolin nie Saragossa.A pismo się pojawi. Wojewoda może wydrukować tego dla każdego po jednym. Tylko żal ze są pseudomędrcy którzy powagę urzędu przed całą Polską ośmieszają. Najgorzej gdy wydaje się im że tym zbudują sobie wizerunek efwktywnych. Takiej blazenady nie było jak świat światem. Jaki wstyd i upokorzenie. Jak będą mówić żeś kiep ,to teraz dodawać będą że ze Starostwa w Garwolinie. Może jednak trochę szacunku do urzędu i jego pracowników. Wy przecież wcześniej czy później odejdziecie w niebyt. Uczciwi pracownicy będą musieli patrzeć ludziom w oczy i się za was wstydzić.Data dodania komentarza: 29.04.2026, 02:52Źródło komentarza: Radny Wilbik straci mandat? Tajemnicze „zaginione” pismoAutor komentarza: KatonTreść komentarza: Kieliszek jest to radny niezależny ,który zabłądził ale jeśli ma instynkt samozachowawczy to po próbach przyklejenia się do obecnego układu zauważy że już nic więcej z tej strony nie ugra. A zobaczy też ile go będą kosztować podarki za jolalność. Chyba jednak coś się zdarzyło bo druga strona uczciwie przegląda jego karty. Nie zdziwiła by nas powtórka z rozrywki. Tylko że wtedy utracilby stołek w Maciejowicach. I chyba wójt nie chronilby przegranego. Ale czy to on będzie potencjalnym celem kolejnego ruchu. Przed nim jest już kilku innych pewniaków Pytanie jest więc proste. Kiedy i kto pierwszy .Trzeba cierpliwe poczekaćData dodania komentarza: 29.04.2026, 02:40Źródło komentarza: Radny Wilbik straci mandat? Tajemnicze „zaginione” pismo
Reklama
Reklama