Reklama
Reklama

Pijany zignorował zakaz. Wylądował w rowie, stracił auto i wolność

35-letni kierowca wpadł do rowu, prowadząc auto pod wpływem alkoholu. Miał w organizmie 1,5 promila i dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów, który zignorował. Podejrzany trafił do policyjnego aresztu, a policjanci wdrożyli wobec niego procedurę konfiskaty samochodu. Za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości i pomimo orzeczonego przez sąd zakazu grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Pijany zignorował zakaz. Wylądował w rowie, stracił auto i wolność

Autor: arch. red.

W poniedziałek (24.02) po godz.15 policjanci ruchu drogowego zostali wezwani do miejscowości Gózd (gm. Borowie), gdzie samochód osobowy wpadł do rowu. Na miejscu funkcjonariusze zastali 35-letniego kierowcę opla, który nie odniósł obrażeń, jednak był nietrzeźwy. Badanie  wykazało, że miał w organizmie 1,5 promila alkoholu. Mężczyzna przyznał, że wypił kilka piw i jechał za szybko. W wyniku niedostosowania prędkości do warunków panujących na drodze zjechał do przydrożnego rowu.

W trakcie dalszych czynności okazało się, że mieszkaniec powiatu garwolińskiego miał orzeczony przez sąd dożywotni zakaz kierowania pojazdami, który zlekceważył. 35-latek nie tylko zignorował zakaz sądowy, ale także znajdując się w stanie nietrzeźwości podjął ryzykowną decyzję, stwarzającą zagrożenie dla bezpieczeństwa innych uczestników ruchu drogowego.

35-letni mieszkaniec powiatu garwolińskiego został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu. Policjanci wdrożyli wobec niego procedurę konfiskaty samochodu. Za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości i pomimo orzeczonego przez sąd zakazu grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.

KPP Garwolin


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
KOMENTUJECIE
Autor komentarza: toldi Treść komentarza: Tak ładnie żarło, żarło i zdechło? Data dodania komentarza: 28.07.2026, 06:57 Źródło komentarza: Inwestycyjny pat w Sulbinach: Rozwiązana umowa, miliony w dół i sprawa w sądzie Autor komentarza: apolityczny Treść komentarza: Te małe okoliczne piekarnie to naprawdę resztki historii, która winna trwać. Jednak ludziska wolą odżywiać się marnie i wspierać zagraniczne badziewia. A mówią że tak uwielbiają Polskę i są patriotami. Data dodania komentarza: 28.07.2026, 02:48 Źródło komentarza: Posłanka Maria Koc w gronie polityków, którzy stanęli po stronie Mateusza Morawieckiego Autor komentarza: Janek Treść komentarza: Lata 90-te współpraca Kaczyński-Tusk. Doczytajcie o "Piątce".Zanim jednak "Piątka" się rozpadła, doprowadziła do wyboru marszałka Sejmu, którym został przywódca ZChN - Wiesław Chrzanowski. Zgodnie głosowali za nim Tusk i Kaczyński, a nowy szef izby ostatecznie otrzymał 267 głosów. Współpraca pozwoliła też wyłonić marszałka Senatu, którym w zamian za poparcie w Sejmie, został August Chełkowski z "Solidarności". W ramach nieformalnego sojuszu z Kaczyńskim, Tusk wynegocjował stanowiska wicemarszałków dla swojej partii w obu izbach. U niektórych ludzi władza jest ważniejsza od kasy a u innych po zdobyciu kasy chce się już tylko władzy. Data dodania komentarza: 27.07.2026, 23:06 Źródło komentarza: Posłanka Maria Koc w gronie polityków, którzy stanęli po stronie Mateusza Morawieckiego Autor komentarza: libed Treść komentarza: To nie polityka jest demolką tylko brak u większości wybieranych przez nas przedstawicieli jakichkolwiek przekonań politycznych. W jakiej partii byli Radosław Sikorski , Michał Kamiński,Paweł Poncyljusz.Joanna Kluzik-Rostowska bo z tego co pamiętam to w PIS czy w drugą stronę Zyta Gilowska opuszczająca PO bo dostała w PIS stanowisko ministerialne. I co z tego wynika ? Brak kręgosłupa i przekonań przekłada się na zmianę partii żeby zarobić. To tak jak wiara ludzi obecnie że Sławomir Mentzen to skrajna prawica co jest bajką dla tych którzy żyją od wyborów do wyborów. Data dodania komentarza: 27.07.2026, 22:30 Źródło komentarza: Posłanka Maria Koc w gronie polityków, którzy stanęli po stronie Mateusza Morawieckiego
Reklama
Reklama