środa, 21 stycznia 2026 16:10
Reklama
Reklama

Głosy Bohaterów. Wyjątkowa książka żołnierzy 61 Batalionu Lekkiej Piechoty z garwolińskim akcentem

W celu uhonorowania bohaterów sierpnia 1944,  żołnierze 61 Batalionu Lekkiej Piechoty przygotowali niezwykłą publikację pt. „Pamiętamy o Was – Bohaterowie”. Książka jest hołdem złożonym Powstańcom Warszawskim oraz wyrazem wdzięczności i pamięci o ich niezłomnej postawie. Współautorką publikacji jest pochodząca z powiatu garwolińskiego por. Marlena Rosłaniec.
Głosy Bohaterów. Wyjątkowa książka żołnierzy 61 Batalionu Lekkiej Piechoty z garwolińskim akcentem

Autor: mat. pras.

Na kartach albumu znalazły się unikalne fotografie przedstawiające spotkania żołnierzy z żyjącymi bohaterami Powstania, a także wspomnienia z sierpnia 1944 roku, okresu samego powstania oraz dramatycznych dni po jego upadku. Publikacja ma wymiar szczególny – jej pierwotne wydanie powstało jedynie w dwóch egzemplarzach. To właśnie w nich Powstańcy dokonali odręcznych wpisów, kierując słowa wsparcia, refleksji i wdzięczności do żołnierzy.

Po zakończeniu prac związanych ze skanowaniem unikatowych treści, które zapisali na kartach Powstańcy, książka zostanie powielona i przekazana żołnierzom, a także Powstańcom i ich rodzinom. Publikacja spotkała się już z aprobatą rodzin Powstańców, którzy z wdzięcznością podkreślali znaczenie takich działań w kultywowaniu pamięci o narodowych bohaterach.

Książka to nie tylko zapis historii, ale także symboliczny most między pokoleniami – tych, którzy walczyli o wolność, i tych, którzy dziś stoją na straży bezpieczeństwa. Jak podkreśla współautorka publikacji, por. Marlena Rosłaniec: Ta książka jest naszym podziękowaniem dla Powstańców. To nie tylko zbiór wspomnień i fotografii, ale przede wszystkim deklaracja pamięci i szacunku. Chcemy, aby bohaterowie Powstania Warszawskiego wiedzieli, że ich ofiara nie zostanie zapomniana.

„Pamiętamy o Was – Bohaterowie” to publikacja, która przypomina, że historia i pamięć o Powstaniu Warszawskim wciąż żyje – w sercach kolejnych pokoleń Polaków.

- Każda fotografia, każdy wpis Powstańca to dla nas ważna lekcja i przypomnienie, że pamięć o historii jest obowiązkiem współczesnych pokoleń. Ta książka łączy nas z tymi, którzy oddali wszystko za wolną Ojczyznę – podkreślają autorzy zaangażowani w wydania książki.

Książka powstała dzięki zaangażowaniu żołnierzy 61 Batalionu Lekkiej Piechoty w Książenicach, ale realizacja przedsięwzięcia nie byłaby możliwa bez wsparcia Muzeum Powstania Warszawskiego, które udostępniając cenne materiały wzbogaciło treść publikacji.

mat. pras.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
KOMENTUJECIE
Autor komentarza: BorowieTreść komentarza: Bardzo dobrze że pani Wojt ma już pomysł na przeznaczenie tego budynku żeby nie stał pusty. GratulacjeData dodania komentarza: 21.01.2026, 12:58Źródło komentarza: Demografia przesądza o losie szkoły w IwowemAutor komentarza: Fan EgonaTreść komentarza: Brawo dla Mirosława. Widać, że odrobił lekcje i zadbał o swój immage tym razem. Bo poprzedniego roku wyglądał jak król remizowych dyskotek z Zapuerdzia Dolnego. Ale w zestawieniu z Panią Iwoną... niech każdy sobie dopowie.Data dodania komentarza: 21.01.2026, 12:46Źródło komentarza: Noworoczne spotkanie w MiętnemAutor komentarza: KonioTreść komentarza: To dopiero początek " NOWEJ POLSKI" musimy się przygotować w najbliższej dekadzie na kraj 30 milionowy ,kończy się sen o mocarstwie ,zaczyna prozaiczną rzeczywistości " KRAJU BEZ DZIECI'. A tymczasem durnie nami.rzadzacy zarówno obecni jak.i poprzedni karmili naród opowieścią o 300 tysięcznej armii na stopie pokojowej w JRAJU GDZIE NIE MA DZIECI .Buduje się żłobki na pipidowkach gdzie jest dwojka dzieci ,zamiast centralizować i zapewnić matkom które chcą skorzystać z tej formy bezpłatny transport w promieniu kilkunastu kilometrów. Te wszystkie swietlice wiejskie ,domy zebrań, za kilkanaście lat będą do kupienia za złotówkę, to samo domy w Zasiadalach,Brzegach czy innych Łąkach.To są inwestycje na które szkoda pieniędzy, kto z młodych zostanie na wsi gdzie nie ma pracy poza Urzędem Gmjny dla znajomych krolika.Rolnictwo ,na największych wsiach są dwa trzy gospodarstwa po Mercosurze zostanie połowa tego i tyle w temacie.Najlepszy biznes na dzień dzisiejszy PRYWATNY DPS ,6 tysięcy złotych co miesiąc, opieka raz w tygodniu lekarz ,dwie Ukrainki na cały budynek, jedzenie jak w zakładzie karnym, rodzina musi kupić pampersy, leki,opłacić rechabilitanta,to też się skończy ale za jakieś 15 do dwudzistu lat gros wyżu demograficznego wymrze. W planach przedsiębiorców ale rownierz rządzących, emigracja ma zastąpić nieurodzonych " tubylców", zobaczymy czy nasi przedsiębiorcy zapytaja się Fatimy czy Aiszy czy mają zamiar zajść w ciążę jak to pytali Polki w latach 90 -tych przed przyjęciem do pracy,ja bym nie radził bo Allech to nie jest pełen miłosierdzia Bóg Chrześcijan a tym bardziej jego wyznawcy.Takze reasumując, takich zebrań radnych będzie coraz więcej i żadne zaklinanie rzeczywistości powoływanie się na przodków nie zmieni rzeczywistości DZIECI NIE MA J NIE BĘDZIE. Pozdrawiam!!!!konioData dodania komentarza: 21.01.2026, 11:45Źródło komentarza: Demografia przesądza o losie szkoły w IwowemAutor komentarza: KrzysiekTreść komentarza: Brawa dla mieszkańców!!! Powodzenia w dalszych działaniach!!! Na włodarzy nie ma co liczyć.Data dodania komentarza: 21.01.2026, 10:08Źródło komentarza: Determinacja mieszkańców przynosi efekt. Jest odpowiedź GDDKiA w sprawie ścieżki na DK76
Reklama
Reklama