poniedziałek, 26 stycznia 2026 19:34
Reklama
Reklama

Bolesław II Płocki

W 2026 r. minie 500 lat od włączenia Mazowsza do Królestwa Polskiego. To doskonała okazja do przypomnienia historii regionu. Samorząd województwa mazowieckiego we współpracy z instytucjami badawczymi i edukacyjnymi stworzył program obchodów. Wśród zaplanowanych wydarzeń wystawy, korowody, warsztaty walk rycerskich w szkołach, a także liczne publikacje. Z tej okazji przypominamy także historię mazowieckich książąt. Bolesław II płocki – książę, który wolał Mazowsze.

Jeśli któryś z mazowieckich Piastów dochował się kilku synów, było więcej niż pewne, że po jego śmierci wezmą się oni za łby. Kolejność dziedziczenia to jedno, a własne ambicje – to drugie. I czasem pogodzić się tego nie dało.

Siemowit I zostawił po sobie synów: Konrada i Bolesława, drugich swojego imienia. Starszy z nich w dorosłość wszedł hucznie – w trakcie najazdu Litwinów na siedzibę książęcą w Jazdowie (dziś część Warszawy) został wzięty do niewoli, wcześniej był świadkiem śmierci swojego ojca.

Szczęśliwie jednak Konrad II z niewoli powrócił i objął samodzielne rządy na Mazowszu około 1270 roku. Generalnie można uznać, że kontynuował politykę swego ojca i dziada, również w kwestii dynastycznej – podtrzymał zwyczaj zawierania związków z Piastami śląskimi i ożenił się z księżniczką legnicką, Jadwigą.

Pięć lat później, gdy dorosłość osiągnął młodszy z braci – Bolesław, Konrad zmuszony był wydzielić mu własną dzielnicę. Było to Mazowsze zachodnie z Płockiem, Gostyninem i Sochaczewem oraz Rawą.

Konflikt za 3, 2, 1…

Ale, w sumie zgodnie z klasycznym scenariuszem, młodszy książę nie był z takiej decyzji zadowolony. „Obaj synowie Siemowita I poszli w ślady swojego ojca, zarówno odnośnie zawieranych porozumień politycznych, jak i w kwestii relacji wewnątrzrodzinnych. Podobnie jak w polityce Siemowita I mazowieckiego dużą rolę w okresie panowania jego synów odgrywały relacje ze wschodnimi sąsiadami oraz z książętami władającymi Małopolską. Synowie Siemowita I: Konrad II i Bolesław II — tak, jak ich ojciec z bratem Kazimierzem kujawskim — większość życia walczyli ze sobą, zawierając sojusz z księstwem ruskim, bądź litewskim i przyczyniając się do pustoszenia ziem mazowieckich. Ich wzajemne walki determinowały wybór sojuszników i były główną osią prowadzonej przez nich polityki”[1]. Czyli realne korzyści dla stron mizerne, a Mazowsze rozjeżdżane i niszczone przez wojska kolejnych sojuszników/przeciwników.

Moja żona – Zofia

„Wśród małżeństw mazowieckich dominowały związki z Piastami śląskimi oraz dynastiami ruskimi i litewskimi. Te ostatnie zabezpieczały granice Mazowsza przed najazdami litewskimi. Na 16 małżeństw dynastycznych polsko-litewskich (XIII-XV w.) aż 11 to związki mazowiecko-litewskie”[2]. Pierwszym był związek Bolesława II płockiego z Gaudemundą, córką wielkiego księcia litewskiego Trojdena. Dziś pewnie trafiliby na okładki kolorowych magazynów: młody książę, skonfliktowany z własnym bratem, żeni się z poganką, której pobratymcy zamordowali mu ojca. Do tego robi to trochę na przekór własnej matce, stronniczce współpracy z książętami ruskimi. Małżeństwo zawarto w Płocku w 1279 roku, a młoda księżna otrzymała na chrzcie imię Zofia. Para doczekała się dwóch synów – Siemowita i Trojdena, tym samym tworząc szansę na kolejną odsłonę braterskiej dramy wśród mazowieckich Piastów. Młoda księżna zmarła jednak niedługo po narodzinach trzeciego dziecka – córki Anny.

Czasem przeciwko, czasem wespół

Wojna domowa przetaczała się przez Mazowsze przez całą ósmą dekadę XIII wieku: kto wyszarpie więcej z ojcowizny, kto poprze kogo w pretensjach do tronu krakowskiego (tak, obydwaj mieli apetyt na dzielnicę senioralną, a Bolesław dwukrotnie zdobywał Kraków), wreszcie z którym oponentem brata zawrzeć sojusz i jak zabezpieczyć się na wypadek zdrady. „Bilans walk toczonych z bratem Konradem II dla Bolesława II był niekorzystny. Spustoszeniu uległy jego ziemie, złupiony został Sochaczew i Płock. Druga połowa lat osiemdziesiątych XIII w. przyniosła mu więcej klęsk niż zwycięskich momentów w starciach z bratem. Pozostawał jednak w bliskim porozumieniu ze swoimi krewniakami – braćmi stryjecznymi – Leszkiem Czarnym i Władysławem Łokietkiem, które stanowiło przeciwwagę dla ruskiego sojusznika Konrada II”[3]. Przyjacielskie relacje Bolesława II i Władysława Łokietka niewątpliwie wyróżniały się w czasach, gdy właściwie żaden piastowski książę nie mógł liczyć na stuprocentową lojalność swoich krewnych.

W tle mamy również niekończące się próby opanowania Krakowa. W 1289 roku wojska – nazwijmy to w dużym uogólnieniu – Piastów śląskich i Piastów mazowiecko-kujawskich starły się w trakcie wyprawy na Kraków. Wygrali nasi. 

Bolesław II płocki zawarł wtedy układ z bratem, oddając mu, w zamian za pomoc zbrojną i rezygnację z roszczeń do Krakowa, ziemię sandomierską. Krok ten wywołał oburzenie możnych małopolskich, którzy wymówili posłuszeństwo Bolesławowi II płockiemu i obwołali księciem krakowskim Władysława Łokietka. Sprawa była, jak widać, bardzo rozwojowa. Ostatecznie Bolesław wycofał się na Mazowsze, zaś w sierpniu 1289 roku książę wrocławski Henryk IV Probus wyparł Władysława Łokietka z Krakowa.

„W latach 1289–1294 bracia zgodnie realizowali wspólnie przyjętą linię polityczną. Ciekawe, że źródła wskazują na małą aktywność polityczną Konrada II po 1289 r., może Konrad II oddał inicjatywę w ręce Bolesława II. Zatem aktywniej w tym czasie zaznacza się działalność Bolesława II. Możemy się domyślać, że w latach dziewięćdziesiątych XIII w. książęta mazowieccy przyjęli wspólną linię polityczną względem relacji z Krzyżakami, udzielając wsparcia walczącym z nimi Litwinom”[4].

Żona na wszelki wypadek

W 1291 roku Bolesław ożenił się ponownie. Małżeństwo było układem politycznym, ale tym razem narzeczona przyjechała z południa. Była to siostra władcy czeskiego Wacława II, Kunegunda. Wybór takowy pozwolił obu stronom zabezpieczyć się przed wzajemnymi roszczeniami, zwłaszcza że Wacławowi udało się w tym samym roku opanować Kraków. W roku następnym Bolesław wspomógł szwagra w rozprawie ze swoim dotychczasowym sprzymierzeńcem, Władysławem Łokietkiem. I wszystko wydawało się ogarnięte, gdy 11 października 1294 roku zmarł w Czerwińsku Konrad II czerski, przekazując wszystkie swoje ziemie bratu.

„Jednak Konrad II umierając, nie zdawał sobie zapewne sprawy, że wkrótce jego brat dokona całkowitego zwrotu w relacjach ze swym czeskim szwagrem. Śmierć Konrada II stała się dla Bolesława II punktem zwrotnym w jego działaniach. Po śmierci brata Bolesław II jako władca całego Mazowsza mógł prowadzić w pełni niezależną politykę”[5]. Wzmocniony w ten sposób książę zerwał stosunki z Czechami i nawiązał ponownie kontakty z Władysławem Łokietkiem. Sprawa rzeczywiście okazała się rozwojowa…

A biedna Kunegunda, przesuwana po tej szachownicy jak bezwolna figurka? Najpierw wyrwano ją ze spokojnego świata praskich klarysek, w których klasztorze przebywała od 14 wówczas lat. Potem wydano ją za obcego władcę z dalekiego Mazowsza, któremu natychmiast urodziła dwoje dzieci. Gdy układ polityczny między bratem a mężem się rozpadł, Kunegunda… została odesłana do Pragi, gdzie w 1302 roku wstąpiła do zakonu benedyktynek.

Załóżmy sobie stolicę

W 1262 roku Litwini spustoszyli książęcą siedzibę w Jazdowie (dziś część Warszawy) i zamordowali przebywającego tam Siemowita I. Jakiś czas później to właśnie Bolesław II założył około 4 km na północ od tego miejsca nowy gród książęcy i nowe miasto (podgrodzie), które wspólnie nosiły nazwę Warszowa. Około 1300 roku nastąpiła lokacja miasta Stara Warszawa na prawie chełmińskim. A z każdym kolejnym Piastem potem było już tylko lepiej.

Pechowa data – 1313

„24 kwietnia umiera w Wyszogrodzie bardzo surowy, ale rozsądny i sprawiedliwy książę, gorliwy tępiciel i wróg złodziei, rabusiów i złoczyńców, Bolesław mazowiecki syn Siemowita, syna Konrada mazowieckiego, stryjeczny brat księcia Władysława Łokietka. Pochowano go w katedrze płockiej. Zostawił po sobie trzech synów Siemowita [ur. 1283], Trojdena [1284–6] i Wańkę [ok. 1293], którzy objęli po nim księstwo mazowieckie. Miał w ciągu życia dwie żony: jedną Litwinkę, niezwykle zacną, z którą miał Siemowita i Trojdena, oraz jedną córkę, drugą Czeszkę, z którą miał jednego syna Wacława, zwanego również Wańką i jedną córkę”[6].

FOTO rycina z „Prawa książąt mazowieckich przełożone na język polski przez Macieja z Rożana r. 1450”, Poznań, 1877, sygn. 33623, domena publiczna


[1]Agnieszka Teterycz-Puzio, „Bolesław II mazowiecki. Na szlakach ku jedności”, AVALON, Kraków 2015

[2]Mirosław Maciorowski, Beata Maciejewska, „Władcy Polski. Historia na nowo opowiedziana”, Agora SA, Warszawa 2018, s. 421

[3]Agnieszka Teterycz-Puzio, „Bolesław II mazowiecki. Na szlakach ku jedności”, AVALON, Kraków 2015

[4] tamże

[5] tamże

[6]Jan Długosz, „Roczniki czyli Kroniki sławnego Królestwa Polskiego”, ks. 9, 1300-1370, Biblioteka Narodowa, polona.pl 

Materiał płatny


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
KOMENTUJECIE
Autor komentarza: GośćTreść komentarza: Zobaczcie sami co te psy miały w schronisku a co im morze zaoferowsc sama matka natura tam miały darmową michę i jakieś legowisko na łeb im nie padało a w naturze to walka o życie i jedzenie z innymi psami żadnej budy najwyżej jama w ziemi zawsze zimna i wilgotna do tego głód bo nie zawsze uda się coś złapać zajęcy nie ma atakowały by ludzi i inne zwierzęta i napewno dawno ktoś by je odstrzelił.Takie jest życie dzikich psów i innych zwierząt natura nikogo nie rozpieszcza.Data dodania komentarza: 26.01.2026, 15:05Źródło komentarza: Sobolew zamknięty, ale walka o życie 200 zwierząt dopiero się zaczyna. Ruszyła pilna zbiórkaAutor komentarza: Wojtek63Treść komentarza: Ja akurat Artura Wojdata nie kojarzę, stąd moje pytanie. Błąd w nazwisku to efekt cytatu ze strony ,polska- piłka.pl''. ,,Nida Pińczów – Wilga Garwolin 1:1 (Madzik 55 – Wojdak 56)''. Zresztą nazwisko Trzpila też jest zniekształcone: ,,Granat Skarżysko Kamienna – Wilga Garwolin 0:1 (Trzpiel 67)''. ,,Wilga Garwolin – Alit Ożarów 2:4 (Trzpiel 60 i 87 – Golczyński 42 i 81, Sajdak 55, Buczek 75)''.Data dodania komentarza: 26.01.2026, 14:17Źródło komentarza: 2:0 Wilgi w „pierwszym” sparinguAutor komentarza: GośćTreść komentarza: Zwierzę to zwierzę a nie człowiek pajace domagają się takich samych warunków mieszkaniowych dla zwierząt jak dla ludzi morze willa z basenem dla każdego pieska i Bentley z osobistym kierowcą gdzieś powinny być jakieś granice za zabicie psa wieksza kara niż za zabicie człowieka ktoś tu chyba całkiem na łeb upadł. Zwierzę wyrzej się ceni niż człowieka.Data dodania komentarza: 26.01.2026, 13:24Źródło komentarza: Sobolew zamknięty, ale walka o życie 200 zwierząt dopiero się zaczyna. Ruszyła pilna zbiórkaAutor komentarza: No nieTreść komentarza: To, że też piszą sami na siebie to pewnie prawda, ale to też jest tylko jakaś część tych komentarzy. Oczywiście, że wielu ludzi ich nie zna, ale też nie jest tak, że prawie nikt o nich nie słyszał. Ludzie z konkretnego okręgu myślę, że kojarzą swojego radnego.Data dodania komentarza: 26.01.2026, 13:18Źródło komentarza: Protest w Sobolewie. Policja apeluje o spokój i dobro zwierząt
Reklama