sobota, 10 stycznia 2026 11:42
Reklama
Reklama

Śmiertelny wypadek w Holendrach: prokuratura stawia zarzuty

Prokuratura ujawniła nowe ustalenia w sprawie tragicznego wypadku podczas prac ziemnych w Holendrach (gm. Wilga), w którym zginął 62-letni mężczyzna. Postępowanie toczy się przeciwko operatorowi koparki, który według śledczych nieumyślnie doprowadził do śmierci współpracownika.
Śmiertelny wypadek w Holendrach: prokuratura stawia zarzuty

Autor: unsplash.com

Do dramatu doszło 20 października na terenie prywatnej posesji w miejscowości Holendry (gm. Wilga). Podczas wykonywania prac ziemnych jeden z pracowników został znaleziony nieprzytomny w wykopie. Pomimo szybkiej interwencji służb ratunkowych i podjętej reanimacji, życia 62-letniego mężczyzny nie udało się uratować.

Jak wynika z aktualnych informacji przekazanych przez Prokuraturę Okręgową w Siedlcach, śledztwo prowadzone jest przeciwko Stanisławowi G. Z ustaleń prokuratury wynika, że podczas prac ziemnych, przy użyciu koparki znajdującej się w pobliżu wykopu, podejrzany miał nie zachować należytej ostrożności i nieumyślnie uderzyć łyżką koparki pracującego obok wykopu Grzegorza W.

– Uderzenie doprowadziło do powstania licznych obrażeń klatki piersiowej, w konsekwencji czego doszło do zgonu Grzegorza W. na miejscu zdarzenia – informuje prokurator Bartłomiej Świderski z Prokuratury Okręgowej w Siedlcach. Sprawa prowadzona jest pod kątem czynu z art. 155 Kodeksu karnego, czyli nieumyślnego spowodowania śmierci.

Przesłuchany w charakterze podejrzanego Stanisław G. nie przyznał się do zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia. Prokurator wystąpił do Sądu Rejonowego w Garwolinie z wnioskiem o zastosowanie wobec niego tymczasowego aresztowania na trzy miesiące, wskazując na obawę matactwa. Sąd początkowo uwzględnił wniosek, jednak po zażaleniu obrońcy Sąd Okręgowy w Siedlcach 7 listopada uchylił decyzję o areszcie i nie zastosował tego środka zapobiegawczego.

Prokuratura podkreśla, że śledztwo wciąż trwa, a zakres udzielanych informacji jest na obecnym etapie ograniczony. Jednocześnie zaznaczono, że podejrzany nie zbiegł z miejsca zdarzenia.

red. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama