Dzisiejsze spotkanie pod balonem w Miętnem było tak naprawdę pierwszym sparingiem GKS w zimowym okresie przygotowawczym. Ubiegłotygodniowy testmecz z Victorią Sulejówek został odwołany z powodu zmarzniętej płyty boiska rywala. Dwie poprzednie soboty trener Karol Zawadka wykorzystał na gry wewnętrzne.
Spotkanie z Podlasiem Sokołów Podlaski nie obfitowało w wiele sytuacji bramkowych. Gra toczyła się głównie w środku pola. W 43. minucie prowadzenie Wildze dał Felipe de Brito Novais, który wykorzystał rzut karny. Wcześniej Brazylijczyk był faulowany w „16”. Wynik w 90. minucie ustalił Kirył Shakurau. Obrońca zdecydował się na strzał sponad 20 metrów, który tuż obok słupka znalazł drogę do bramki MKS.
- Dobrze, że wreszcie zagraliśmy z przeciwnikiem i to wymagającym. Skończyliśmy kolejny mikrocykl treningowy. Cieszy się, że nie straciliśmy dzisiaj gola. Zawodnicy realizowali to co chcieliśmy zrobić. Była radość i determinacja. Teraz kolejny tydzień pracy nad nowymi elementami zakończony sparingiem z Tygrysem - powiedział Karol Zawadka.
W meczu z Podlasiem nie zagrało czterech zawodników, którzy narzekają na drobne urazy. Wystąpiło z kolei trzech testowanych piłkarzy – obrońca oraz dwóch pomocników.
31 stycznia Wilga zagra w Miętnem z V-ligowym Tygrysem Huta Mińska.
Łukasz Korycki








Napisz komentarz
Komentarze