Wczorajszy dzień przyniósł przełom w głośnej sprawie schroniska w Sobolewie „Happy Dog”. Po interwencji aktywistów i decyzji Powiatowego Lekarza Weterynarii, placówka została zamknięta. Na miejscu trwa dramatyczna akcja ratunkowa. Organizacje, w tym Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt (DIOZ), zabezpieczają zwierzęta, które stanowią dowód w sprawie o znęcanie się.
Przepukliny, guzy i ropiejące rany…
Stan zwierząt jest krytyczny. Z relacji DIOZ wynika, że psy są skrajnie niedożywione, wyniszczone psychicznie i wymagają natychmiastowej opieki weterynaryjnej. - Zwierzęta z przepuklinami, guzami, ropiejącymi ranami, w skrajnej niedowadze, w wyniszczeniu organizmu, w koszmarnym stanie psychicznym. Na zdjęciu sunia z wielkim guzem na listwie mlecznej!!! To nie są „pojedyncze przypadki”. To jest systemowe znęcanie się. To jest prawdziwy dramat - relacjonuje DIOZ w swoich mediach społecznościowych.
Zamknięcie schroniska to dopiero pierwszy krok. Teraz zaczyna się walka o życie i zdrowie ponad 200 zwierząt, które wymagają pilnego leczenia. Zwierzęta muszą przejść obdukcje, pełną diagnostykę, a wiele z nich skomplikowane operacje ratujące życie. Do tego dochodzą koszty transportu do ośrodków w całej Polsce. Koszty tak potężnej operacji logistycznej i medycznej idą w setki tysięcy złotych.
Jak pomóc zwierzętom z Sobolewa?
Organizacje działające na miejscu, takie jak Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt, apelują o wsparcie finansowe oraz domy tymczasowe. Na Pomagam.pl ruszyła pilna zbiórka prowadzona przez DIOZ: https://pomagam.pl/fthkwt
– Skala zaniedbań w Sobolewie jest porażająca, a koszty ewakuacji i leczenia setek zwierząt będą gigantyczne. Zwierzęta są w stanie zagrażającym życiu i wymagają pilnych operacji, dlatego apelujemy o pełną mobilizację! Każda złotówka wpłacona na zbiórkę to uratowane kolejne istnienie – komentuje Dobrosława Gogłoza, dyrektor zarządzająca Pomagam.pl.
Każdy, kto nie może adoptować zwierzęcia, może wesprzeć akcję ratunkową online jednym przyciskiem. Liczy się każda złotówka, która odmieni los setek uratowanych z Sobolewa zwierząt.
mat. pras.













Napisz komentarz
Komentarze