Na początku dzisiejszej sesji Maciej Błachnio podziękował pracownikom urzędu oraz radnym z komisji skarg i wniosków za intensywną pracę związaną z napływającymi skargami. – Myślę, że kolejne sesje będą wyglądać niestety podobnie jak ta – mówił w kontekście porządku sesji, który w większości dotyczył skarg na wójta (49 na 55 punktów). Jeszcze przed głosowaniami wójt opuścił urząd, jak sam tłumaczył, ze względu na spotkanie z marszałkiem województwa w Warszawie.
Zarzuty opierały się na doniesieniach medialnych
Ponad 40 rozpatrywanych skarg miało ten sam mianownik. Sprawa zamkniętego schroniska „Happy Dog”. Skarżący wskazywali rzekome zaniechania wójta związane z nadzorem nad schroniskiem w Nowej Krępie oraz przebiegiem odbioru zwierząt po zamknięciu obiektu pod koniec stycznia. „W toku postępowania ustalono, że doniesienia medialne, na które powołuje się skarżąca, stanowią jedynie informacje funkcjonujące w przestrzeni publicznej i nie znajdują potwierdzenia w dokumentacji, ani w rzeczywistym stanie faktycznym, jaki miał miejsce w schronisku” – odczytał Przewodniczący Rady Gminy Sobolew Jan Krupa. Takie uzasadnienie miały pozostałe uchwały w sprawie skarg.
W dalszej części czytamy, że wójt nie miał podstaw prawnych do zamknięcia schroniska m.in. ze względu na brak informacji od Powiatowego Lekarza Weterynarii oraz braku skarg od włodarzy gmin, z terenu których zwierzęta trafiały do „Happy Dog”.
„To jedynie pomówienia”
W uzasadnieniu odpierane są zarzuty o tym, że wójt przerzucił odpowiedzialność opieki nad zwierzętami z zamkniętego schroniska na wolontariuszy ani organizacji prozwierzęcych. „Wójt Gminy Sobolew dążył do przeprowadzenia profesjonalnego i uporządkowanego procesu przekazania zwierząt. Jednakże w związku z nagłą decyzją (…) o zamknięciu schronisku, zmuszony było do podjęcia działań o charakterze pilnym. Celem tym działań było niezwłoczne zapewnienie opieki nad zwierzętami” – brzmi załącznik do uchwały.
W jednej ze skarg pada zarzut o braku bezpiecznych warunków podczas przekazywania zwierząt. Odpowiedź rady gminy wskazuje, że to na barkach obecnej wówczas policji spoczywał taki obowiązek.
W kwestii niewłaściwego zachowania samego wójta podczas zamknięcia schroniska odpowiedź rady jest krótka. „To jedynie pomówienia”.
Radni uznali skargi za bezzasadne
„Rada Gmina w Sobolewie stwierdza, że zarzuty podniesione w skardze nie znajdują potwierdzenia w zgromadzonym materiale dowodowym, a działania Wójta Gminy Sobolew były podejmowane zgodnie z obowiązanymi przepisami prawa. W związku z tym skarga została uznana za bezzasadna” – brzmiały sentencje wszystkich uchwał w sprawie skarg.
Pierwsza uchwala odrzucająca zarzuty została przyjęta 13 głosami za przy 2 wstrzymujących się. Pozostałe, w liczbie ponad 40, były podjęte jednogłośnie – 15 głosami za.
W dwóch punktach uchwała dotyczyła rozpatrzenia wniosku „Pani J.K.”. Skarżąca chciała, aby jej pismo zostało odczytane podczas sesji, jednocześnie domagając się kontroli finansów gminy w zakresie opieki nad zwierzętami. Jak przekazała podczas sesji przewodnicząca komisji skarg i wniosków Marta Kobus, taka kontrola została wykonana przez komisję rewizyjną rady gminy. Nie stwierdzono nieprawidłowości.
Łukasz Korycki








Napisz komentarz
Komentarze