sobota, 12 września 2026 08:03
Reklama
Reklama

Mazowsze dla korony

W tym roku przypada rocznica 500–lecia włączenia Mazowsza do Królestwa Polskiego. Samorząd Województwa Mazowieckiego wraz z Muzeum Mazowieckim w Płocku organizuje cykl wydarzeń pod nazwą „Mazowsze dla Korony. 500–lecie włączenia Mazowsza do Królestwa Polskiego”. Program obejmuje wiele wydarzeń naukowych, edukacyjnych i wystawienniczych, które zostaną zrealizowane w latach 2024–2026.
Mazowsze dla korony

Autor: Roman Nadaj

Jak zaznacza marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik przypadająca w 2026 roku 500. rocznica włączenia Mazowsza do Królestwa Polskiego jest doskonałą okazją, by przypomnieć dzieje Księstwa Mazowieckiego i ukazać dziedzictwo potomków Konrada I. – Sprawując rządy przez trzy stulecia zakładali miasta  wznosili zamki, fundowali kościoły, kodyfikowali prawo, wydawali przywileje umożliwiające społeczno–gospodarczy rozwój Mazowsza. Rządzili w średniowieczu, ale decyzje przez nich podjęte miały istotny wpływ na kształt współczesnego Mazowsza.

Między tronem i zakonem

Kolejne pokolenie Piastów mazowieckich spędziło lata panowania na lawirowaniu pomiędzy Koroną, księstwem litewskim, czeskim a zakonem krzyżackim.

Jak pokazuje nam historia, dzielenie ziemi między dzieci nigdy nie było dobrym rozwiązaniem, ale działało to na zasadzie „mniejszego zła”. Jednak z góry można było założyć, że spadkobiercy i tak się pokłócą, a pewnie i pobiją.

Tradycyjnie zły pomysł

Bolesław II zaczął dopuszczać synów – Siemowita II, Trojdena I i Wacława I – do rządów od 1303 r., jednocześnie kontrolując ich działalność. Najmłodszy Wacław był jeszcze małoletni (nie skończył 15 lat) i dlatego nie dostał od ojca osobnej domeny.

Kilka lat później sytuacja się zmieniła. „W czasie pierwszego podziału Mazowsza przeprowadzonego przez Bolesława II ok. 1309 r., tylko dwaj jego starsi synowie (Siemowit II i Trojden I) objęli własne dzielnice. Natomiast Wacław otrzymał ekspektatywę na tę część Księstwa Mazowieckiego, którą dla siebie zatrzymał Bolesław II”1.

Po śmierci księcia, 24 kwietnia 1313 roku, wszedł w życie ostateczny podział Mazowsza na trzy dzielnice: Siemowit II otrzymał ziemię rawską, Trojden I – czersko-warszawską, a Wacław I – płocką. Tradycyjnie, podział ten w pełni nie zadowolił nikogo, w związku z czym w 1316 r. doszło do krótkotrwałej wojny pomiędzy braćmi, jednak szczegóły nie są nam znane.

Na układy nie ma rady

Zmiany w układzie sił w naszej części Europy wymusiły na mazowieckich władcach deklarację – Polski pod rządami króla Władysława Łokietka, zakonu krzyżackiego, Litwy i Czech. W polityce zewnętrznej Siemowit II starał się umiejętnie lawirować pomiędzy otaczającymi Mazowsze potęgami, co wyrażało się m.in. częstymi zmianami sojuszników.

Poprawne stosunki z Koroną stanęły pod znakiem zapytania, gdy królewicz Kazimierz ożenił się z litewską księżniczką, Anną Aldoną Giedyminówną, co skutkowało sojuszem polsko-litewskim (1325). A jak pamiętamy, Litwini lubili sobie napaść na mazowieckie ziemie. Wyjątkiem była ziemia płocka, bo Wacław I miał dobre stosunki z Giedyminem, swoim teściem. Żeby zbilansować sytuację, Litwini pustoszyli za to mazowieckie księstwa Trojdena I i Siemowita II.

W roku 1325 książę płocki Wacław I, zawarł sojusz z Zakonem, w wyniku którego polski król wyprawił się na Mazowsze i zdobył Płock. Co w takiej sytuacji zrobili nasi? Zawarli mazowiecki sojusz z Krzyżakami. Oczywiście, wywołało to konflikt zarówno z królem, jak i z sojuszniczą mu Litwą.

W odpowiedzi, polski władca ponownie zaatakował Mazowsze, na co Krzyżacy zareagowali kontrofensywą na Kujawy. Cała ta epopeja zakończyła się 10 sierpnia 1327 roku rozejmem we Włocławku.

W 1329 roku książęta mazowieccy niespodziewanie zdecydowali się poprzeć w wojnie Władysława Łokietka i wzięli udział w działaniach zbrojnych przeciwko najazdowi krzyżackiemu. Sytuację wykorzystał Jan Luksemburski, który zawarł sojusz z zakonem i uderzył na ziemię dobrzyńską. Zajęli ją Krzyżacy, natomiast Czesi zmusili Wacława, księcia płockiego do hołdu lennego. 

Bezdzietny singiel

Siemowit II zmarł 18 lutego 1345 roku w swoim majątku Wiskitki, niedaleko Sochaczewa. Jest pochowany w Warce. Nigdy nie ożenił się i nie miał dzieci. W testamencie przekazał swoje ziemie do podziału między trzech bratanków: Bolesława III, Siemowita III i Kazimierza I. Wacław I zmarł 23 maja 1336 roku i został pochowany w katedrze w Płocku. Z małżeństwa z Elżbietą litewską książę doczekał się syna Bolesława III i córki Anny.

Cały artykuł dostępny jest na łamach miesięcznika Mazowsze. Serce Polski oraz na www.mazovia.pl

Tekst płatny


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
KOMENTUJECIE
Autor komentarza: człowiek Treść komentarza: Może powinny być kary za wypisywanie głupot w necie? Data dodania komentarza: 11.09.2026, 13:23 Źródło komentarza: Pijany kierowca Audi trafił do policyjnej celi po zderzeniu na skrzyżowaniu Autor komentarza: bedok Treść komentarza: Dożynki w Miętnym to będą w tą niedzielę. Czy Kurowska organizuje oddzielnie swoje dożynki? Data dodania komentarza: 11.09.2026, 11:28 Źródło komentarza: Święto Plonów i Dni Powiatu Garwolińskiego Autor komentarza: Wojtek63 Treść komentarza: 24.11.2014 o godzinie 18:53 opublikowałem wierszyk. Początek: My skin is white, like a snow I was born white, and I know it ofcourse... Koniec brzmi: ...,Otherwise… I will die. p.s. 1. Niestety, lewackie eurokołchozowe, prokomunistyczne i neokomunistyczne tendencje (PoPis w PL) ) ograniczają prawo do tego, żeby publikować takie wierszyki ukazujące w całości skorumpowany przez ...najazd czarnego na białe. Czarne chce być białe. To nie jest możliwe. p.s.2. Anyway, call Me Ashibua NGA, Chairman ENG, Prezes PL. Multiculti ? No fucking way !!! Data dodania komentarza: 11.09.2026, 11:22 Źródło komentarza: 87. rocznica bombardowania Garwolina Autor komentarza: Wojtek63 Treść komentarza: Dziady ! Współczesne dziady. Rzeczywiście dziady. Określenie jak najbardziej adekwatne do poczynań rządzących w czasach obecnych. Jedynie wydźwięk jest inny- bardziej wulgarny. W związku z tym, że państwowa polska straż miejska ( ,,st'' celowo z małej litery) nabędzie niedługo państwowe dodatkowe narzędzia do karania mandatami i karami grzywny obywateli PL, ośmielam się przypomnieć mój wierszyk publikowany na niniejszym portalu 13 lat temu dedykując go wszystkim polskim władzom pomijając opcje polityczne ( bo i tak ku...wa, ku...wie łba nie urwie): Wierszyk ten niejako potwierdza ,,wysokie wręcz fantastyczne'' kwalifikacje funkcjonariuszy straży miejskich w całym PL . Funkcjonariuszy st, czyli życiowych niedorajdów, niedoszłych policjantów. Oto ten wierszyk: Wojtek63 18.06.2013 15:14. W Garwolinie siedzi sowa. Siedzi sobie od niedzieli. Wnet strażacy przyjechali, przecież sowy tak prawdziwej jeszcze w życiu nie widzieli. I Straż Miejska przyjechała i zaczęły się debaty Jak ukarać to ptaszysko ? Dać jej mandat, czy dać baty ? Radzą długo i wytrwale, Patrząc w mądre sowie oczy. Wreszcie Strażnik zdecydował i z wyrokiem wnet ,,wyskoczył ! Dać jej mandat ! Sowa na to : Za co mój Szanowny Panie ? Funkcjonariusz odpowiada : Ano za złe parkowanie ! Oficerze bardzo srogi zanim dasz mi mandat drogi, biegnij szybko do Leśnika i zapytaj się go grzecznie, gdzie w tej naszej pięknej Polsce mieszka orla sowa dzika ? Ten się poczuł bardzo podle jakby ktoś mu dał po pysku. Tym sposobem mądra sowa mieszka nadal w swoim leśnym - naturalnym środowisku. p.s. Moje poprawki językowe i interpunkcyjne naniesione obecnie, czyli 11.09.2026. Oprócz tego 13- sto letnie komentarze warte uwagi. Link do artykułu: https://www.wirtualnygarwolin.pl/artykul/3248,sowa-postawila-na-nogi-straz-miejska Data dodania komentarza: 11.09.2026, 10:46 Źródło komentarza: „Dziady” Adama Mickiewicza wybrzmiały podczas Narodowego Czytania w Miętnem
Reklama
Reklama