środa, 3 czerwca 2026 21:56
Reklama
Reklama

Mazowiecka Wielkanoc: regionalne zwyczaje i tradycje

Czym się różni kraszanka od pisanki? Na czym polega „straszenie Judasza”? Jakie jeszcze wielkanocne zwyczaje są charakterystyczne dla Mazowsza?
Mazowiecka Wielkanoc: regionalne zwyczaje i tradycje

Autor: archiwum UMWM

Tradycje związane z Wielkanocą i Triduum Paschalnym są częścią polskiej kultury i tradycji. Wiele regionów posiada własne, unikalne zwyczaje związane z obchodami. Nie inaczej jest w przypadku Mazowsza. Święta to czas kultywowania tradycji, ale też wykazywania się własną inwencją w sposobach przygotowywania wielkanocnych ozdób czy smakołyków. 

Wielki Tydzień: przygotowania do świąt

Święta Wielkanocne od zawsze wiązały się z długimi przygotowaniami. Jednak przygotowania to nie tylko wiosenne porządki. Kiedyś przygotowania do świąt kojarzyły się z wielkim sprzątaniem – zarówno w sensie fizycznym, jak i duchowym. 

Bieliło się wtedy ściany, a izby ozdabiano kolorowymi wycinankami. Wraz z nadejściem Wielkiego Tygodnia starannie porządkowano domy i szykowano rozmaite potrawy na święta.

Obchody Triduum 

Gdy nadchodził Wielki Czwartek, ludzie łączyli codzienne obowiązki z udziałem w kościelnych obrzędach. Po wieczornym nabożeństwie młodzi chłopcy głośno potrząsali drewnianymi kołatkami, co na Kurpiach znano jako „straszenie Judasza”. Kościelne dzwony i dzwonki przestawały bić aż do niedzieli zmartwychwstania, a ich funkcję przejmowały ręcznie wykonane kołatki i terkotki. W tym okresie tworzono również Grób Pański. 

Wielki Piątek był dniem wyciszenia i powagi. Nadal słychać było jedynie kołatki, a ludzie odwiedzali kościół, aby modlić się przy Grobie Pańskim. W niektórych regionach straże, dawniej zwane „turkami”, pilnowały symbolicznego grobu przez cały dzień i noc.

Wielka Sobota to czas święcenia ognia i wody oraz przygotowywania „święconki”. Na wsiach do kościoła zanoszono całe kosze jedzenia. W koszykach musiały znaleźć się pisanki, sól, mięso, chrzan, kawałek ciasta i figurka baranka. Po południu lub wieczorem zaczynało się „chodzenie po Alleluja”. Grupy chłopców chodziły po domach, składały życzenia, śpiewały pieśni o Zmartwychwstaniu i otrzymywały w zamian jedzenie lub słodkości. 

Wielka Niedziela, czyli Wielkanoc, przynosiła radość i początek świętowania. Po porannej mszy mieszkańcy wracali do domów, by wspólnie zasiąść do stołu i dzielić się święconym pokarmem.

W Poniedziałek Wielkanocny tradycją było polewanie dziewcząt wodą przez chłopców. Na Mazowszu zwyczaj ten przyjmował różne formy, na przykład „chodzenie z pasją” albo „chodzenie z kurkiem”, czyli wożenie na małym wózku drewnianego kogutka. Były to przede wszystkim zabawy towarzyskie – okazja do żartów, zalotów i sprawdzenia, kto we wsi jest najbardziej lubiany. Woda miała symboliczne znaczenie: kojarzono ją z siłą życiową i odnową.

Kuchnia i symbolika

Wielkanocny stół pełen jest symboliki. Chrzan oznaczał trud i ostrość życia, które dzięki świątecznej radości miały przemieniać się w coś łagodniejszego i przyjemniejszego. Sól kojarzono z ochroną i oczyszczeniem, a także z zabezpieczeniem przed zepsuciem. Jajko natomiast oznaczało jedność i odradzanie się życia.

Pisanki uznawano za „życie zamknięte w skorupce”. Na Mazowszu najczęściej przygotowywano kraszanki, czyli jajka barwione jednolicie, na przykład w wywarze z cebuli, a także pisanki wyklejane sitowiem lub rdzeniem bzu – charakterystyczne dla okolic Warszawy i Kurpiów. 

Wierzono, że ozdoby mają moc chronienia gospodarstwa przed nieszczęściami. Z tego powodu skorupki zakopywano w ziemi, by zapewnić sobie urodzaj. To piękny przykład bliskiej więzi człowieka z naturą i przekonania, że świat przyrody wspiera ludzkie życie.

Tekst płatny


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
KOMENTUJECIE
Autor komentarza: ABC Treść komentarza: Kto w końcu skończy tą nie kończącą się błazenademę I nowomowemę nie trzymająca się prawa i kupy. Kobieta żyje w odosobnionej wizji swojego świata gdzie jest pępkiem wszystkiego . Jak w bajce król jest nagi a wszyscy udają że widzą jakieś tam szaty. Ponieważ dla mało lotnych ciągle jeszcze są też naoczne wizerunki nie apetyczne w pełnym negliżu nikt nie może twierdzić że problem nie jest mu znany nawet bez ubierania w piórka. Czy tak ,czy tak czas aby pokazać tej osobie jej fabryczne czyli dalekie miejsce wśród ludzi godnych tego stanowiska. W zasadzie to już obecnie wyraziscie i jednoznacznie błyszczy nadal jedna osoba. Czekamy aby jak najszybciej doszło do zmiany i usunięcia tej twarzy jako wizerunku Starostwa. Data dodania komentarza: 3.06.2026, 17:01 Źródło komentarza: Ponad 2 km nowej nawierzchni. Powiat przebuduje drogę w Wanatach Autor komentarza: Otylda Treść komentarza: Oczywiście że ta drogę wkoncu beda robic dzieki Pani Karolinie i Panu Michałowi. A dziadziuś Waldek niech sie tak nie puszy bo to nie jego zasługa Data dodania komentarza: 3.06.2026, 16:41 Źródło komentarza: Ponad 2 km nowej nawierzchni. Powiat przebuduje drogę w Wanatach Autor komentarza: Do Wojtka Treść komentarza: Wojtku, nie nękaj dziewczyn ze zdjęć. A swoją drogą wolisz zdjęcia z filtrem czy bez? Mnie się wydaje, że nie ma co przesadzać z tym retuszem bo potem w realu może być szok. A o co chodzi z tą "Naszą Panią"?😂 Data dodania komentarza: 3.06.2026, 16:35 Źródło komentarza: Nowe boisko w Rębkowie otwarte. Inwestycja kosztowała blisko 730 tys. zł Autor komentarza: Ja Treść komentarza: Pod warunkiem że będzie płatne za spojrzenie lub dotknięcie. Data dodania komentarza: 3.06.2026, 16:13 Źródło komentarza: Woda i ścieki drożej od 1 czerwca. Mieszkańcy Garwolina zapłacą więcej
Reklama
Reklama