Reklama
Reklama

Wicemistrzynie regionu siedleckiego z Górzna

Siatkarki Szkoły Podstawowej w Górznie po raz kolejny potwierdziły swoją klasę. Podczas finału Mistrzostw Regionu Siedleckiego w siatkówce dziewcząt, który rozegrano 23 kwietnia w Mińsku Mazowieckim, wywalczyły srebrny medal i tytuł wicemistrzyń regionu. To już czwarty rok z rzędu, gdy drużyna staje na podium – i czwarty raz kończy rywalizację tuż za złotem.
Wicemistrzynie regionu siedleckiego z Górzna

Autor: SP Górzno

Turniej zgromadził siedem zespołów podzielonych na dwie grupy. Zawodniczki z Górzna trafiły do czterozespołowej grupy, gdzie zmierzyły się z drużynami z Suchożebr, Węgrowa i Mrozów. Od początku prezentowały bardzo wysoki poziom, pewnie wygrywając wszystkie mecze po 2:0 i awansując do półfinału z pierwszego miejsca. Najwięcej emocji przyniosło starcie z Mrozami, które ostatecznie zajęły drugą lokatę w grupie.

W półfinale siatkarki z Górzna nie dały szans drużynie z Kornicy, wygrywając 2:0. W finale zmierzyły się z gospodyniami z Mińska Mazowieckiego. Pierwszy set padł łupem zawodniczek z Górzna (25:20), jednak rywalki odpowiedziały w drugim (25:23), doprowadzając do tie-breaka. Decydująca partia była niezwykle wyrównana – gra toczyła się punkt za punkt, a siatkarki z powiatu garwolińskiego miały nawet piłkę meczową. Ostatecznie jednak to zespół z Mińska zachował więcej zimnej krwi i wygrał 16:14, broniąc tytułu sprzed roku.

Choć znów zabrakło niewiele do złota, osiągnięcie drużyny z Górzna to ogromny sukces. Cztery kolejne wicemistrzostwa regionu to wynik bez precedensu w historii szkoły. Tym razem jednak srebro miało gorzki smak – dla wielu zawodniczek był to ostatni turniej w tym składzie i ostatnia szansa na upragnione zwycięstwo.

Trenerka zespołu, Barbara Zając, podkreśla, że jej podopieczne rozegrały znakomity turniej, prezentując bardzo wysoki poziom zarówno techniczny, jak i taktyczny. Jak zaznacza, największą wartością jest jednak zespół, który przez lata wspólnej pracy stworzyły zawodniczki – każda z nich wniosła na boisko maksimum swoich możliwości.

SP Górzno: Marta Błażejczyk, Michalina Błażejczyk, Wiktoria Krzyśpiak, Lena Talarek, Julia Rajdaszka, Maja Kowalska, Agata Paziewska, Maja Zając, Zofia Zuchniak, Weronika Siwek oraz Alicja Gruszczyńska.

red.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
KOMENTUJECIE
Autor komentarza: chłop Treść komentarza: Ze wsi jestem i potwierdzam tak było. Zawsze jeden szedł grał na harmonii,żarcie było jak w Gołębiewskim a my wszyscy z całej wsi ubrani w lniane jasne stroje projektowane przez Armaniego wychodziliśmy ze śpiewem z kosami na żyzne pola. Potem dziadek rozkładał pawilony i wszyscy gotowali mięsiwa i pili Metaxę oczywiście dla trawienia. Na drugi dzień odpoczynek i zabawy. Data dodania komentarza: 28.07.2026, 08:24 Źródło komentarza: Powrót do dawnych żniw w Kawęczynie. Pokaz tradycji przyciągnął mieszkańców i gości Autor komentarza: Sobolew Treść komentarza: Dlaczego mamy płacić więcej za innych jak już i tak zabierają nam z podatków na socjale? Data dodania komentarza: 28.07.2026, 08:22 Źródło komentarza: Nie będzie zniżek za wodę i śmieci dla posiadaczy Karty Dużej Rodziny Autor komentarza: realnie Treść komentarza: W różnych miastach i gminach głosowaliście ludziska na wójtów czy burmistrzów którzy w ciągu całego życia nie mieli do czynienia z jakąkolwiek formą działalności gospodarczej,nigdy w życiu nie kierowali zespołem ludzi a radość budzi tylko wysokość pensji ustalanej przez tzw rady. Takie stanowiska nie są do nauki jak sobie popracować na tak ważnym stanowisku tylko do realizacji wizji i programów służących ludziom. Kadencja trwa 5 i trzeba mieć jakieś minimum doświadczenia a nie tylko kwiaty odbierać i przemawiać. I potem mamy takie "kwiatki" w różnych miejscach. Data dodania komentarza: 28.07.2026, 08:18 Źródło komentarza: Inwestycyjny pat w Sulbinach: Rozwiązana umowa, miliony w dół i sprawa w sądzie Autor komentarza: No Treść komentarza: A co zdechło? Data dodania komentarza: 28.07.2026, 07:48 Źródło komentarza: Inwestycyjny pat w Sulbinach: Rozwiązana umowa, miliony w dół i sprawa w sądzie
Reklama
Reklama