Sprawa zaczęła się 20 maja 2026 roku, gdy do urzędu wpłynęła petycja złożona w interesie publicznym. Jej autor, analizując ogólnodostępne zdjęcia lotnicze i satelitarne, dopatrzył się braków w drzewostanie Alei Kasztanowej, będącej pomnikiem przyrody. W szczególności pod znakiem zapytania postawiono obecność grusz pospolitych, których według obserwatora miało brakować w porównaniu z oficjalnymi rejestrami.
Liczby kontra teren
Według dokumentacji Aleja Kasztanowa powinna składać się z 94 sztuk kasztanowca białego oraz 3 sztuk gruszy pospolitej, co daje łącznie 97 drzew. Aby zweryfikować niepokojące doniesienia, Komisja Skarg, Wniosków i Petycji przeprowadziła wnikliwą weryfikację terenową.
Wynik kontroli uspokoił miłośników przyrody: wszystkie drzewa fizycznie istnieją i podlegają ochronie. Jak wyjaśniono podczas sesji, technologia satelitarna padła ofiarą złudzenia optycznego – wspomniane grusze rosną w gęstym skupisku, co na zdjęciach z góry sprawiało wrażenie, że są tylko jednym okazem.
Gmina dba o aleję
Władze gminy podkreśliły, że pomnik przyrody jest pod stałą opieką. Prowadzone są tam regularne zabiegi pielęgnacyjne oraz nasadzenia zastępcze – nowe drzewa tego samego gatunku pojawiają się dokładnie w tych samych miejscach, co ich poprzednicy. Ostatnie duże prace konserwatorskie w tym miejscu realizowano na podstawie specjalnej uchwały z października 2024 roku.
Prawo do poprawki
Choć drzewa nie zniknęły, petycja okazała się przydatna w innym aspekcie. Radni przyznali, że dokumentacja dotycząca trzech pomników przyrody – Dębu Przypułkowego, Dębu Półkowego oraz Alei Kasztanowej – wymaga aktualizacji. Obecnie funkcjonują one na podstawie starych aktów prawnych, które nie wskazują precyzyjnie organu sprawującego nadzór.
Rada Gminy jednogłośnie zdecydowała o częściowym uwzględnieniu petycji. Gmina dostosuje prawo miejscowe do aktualnych wymogów ustawowych, ale jednocześnie odrzuciła zarzuty o brakach w drzewostanie oraz postulat wprowadzania dodatkowych, pozaustawowych raportów. Aleja Kasztanowa pozostaje więc kompletna i, co najważniejsze, pod należytą opieką.
Łukasz Korycki



Napisz komentarz
Komentarze