czwartek, 20 sierpnia 2026 13:46
Reklama
Reklama

Szewc, zdun i czapnik znów na topie. Mazowieckie rzemiosło wraca do łask

Jeszcze niedawno wydawało się, że to zawody, które lada moment przejdą do historii. Dzieje się jednak coś zupełnie odwrotnego. Dzięki połączeniu tradycyjnego rzemiosła z nowymi technologiami te profesje nie tylko przetrwały, ale wręcz odżyły. W tym procesie ważną rolę odgrywa także wsparcie samorządu województwa.
Szewc, zdun i czapnik znów na topie. Mazowieckie rzemiosło wraca do łask

Autor: Marek Sterkowski fot. Sterkowski.pl

Zawody rzemieślnicze są dziś nie tylko przydatne, ale przede wszystkim potrzebne na rynku pracy. Dlatego tak ważne jest, aby młodzi ludzie mogli uczyć się ich w nowoczesnych i dobrze wyposażonych pracowniach. Dlatego staramy się pomagać umożliwić odpowiednie warunki do nauki i rozwoju.  Dobry fach to dziś większe szanse na zatrudnienie, a w przyszłości także prowadzenia własnej działalności - zauważa marszałek Adam Struzik.

W poprzednim roku szkolnym aż 468 uczniów szkół zawodowych otrzymało stypendia przyznawane w ramach projektu dofinansowanego ze środków unijnych w wysokości 6980 zł na osobę. Wsparcie pochodzi także z projektu „Zawodowe Mazowsze Przyszłości – innowacyjne kształcenie zawodowe” realizowanego dzięki Funduszom Europejskim dla Mazowsza 2021–2027.

 W Mazowieckiej Izbie Rzemiosła i Przedsiębiorczości działa ponad 300 zakładów szkolących uczniów, a naukę zawodu pobiera w nich obecnie prawie 1000 osób. Co roku Izba wydaje kilkaset dyplomów czeladniczych i mistrzowskich, które potwierdzają kwalifikacje zawodowe i są uznawane w całej Unii Europejskiej.

Rzemiosło nie znika. Ono zmienia się razem z rynkiem. Tradycyjne umiejętności coraz częściej łączą się z mediami społecznościowymi i nowymi specjalizacjami. A część zawodów nadal ma charakter deficytowy, co oznacza jedno: fachowcy są potrzebni.

100 lat tradycji i klienci z USA

Jednym z najlepszych przykładów tej przemiany jest zakład czapniczy Sterkowski z podwarszawskiego Józefowa, który obchodzi w tym roku 100-lecie działalności. Jeszcze kilkanaście lat temu jego przyszłość nie wyglądała optymistycznie.

W latach 90. polski rynek zalały tanie produkty z importu. Rodzime zakłady nie były w stanie konkurować ceną, a Polacy coraz rzadziej sięgali po tradycyjne nakrycia głowy. Przez długi czas Marek Sterkowski prowadził zakład praktycznie sam. Przełom przyniosło wejście do firmy młodszego pokolenia. Postawiono na internet, nowoczesny marketing i sprzedaż zagraniczną. Dziś w zakładzie pracuje ponad 30 osób, a czapki z Józefowa trafiają do klientów na całym świecie. Szczególną popularność zdobyły w Stanach Zjednoczonych, gdzie dla części odbiorców stały się wręcz przedmiotami kolekcjonerskimi.

Szewc, który podbił social media

Dariusz Niedźwiedź, właściciel Sneaker Boyz, pokazał z kolei, że usługi szewskie nie muszą kojarzyć się wyłącznie z wymianą obcasa czy klejeniem podeszwy. Jego specjalnością stały się sneakersy , czyli buty sportowe – ich renowacja, naprawa i personalizacja.

Połączenie tradycyjnego fachu z kulturą streetwearu okazało się strzałem w dziesiątkę. Filmy pokazujące odnawianie butów osiągają milionowe wyświetlenia, a profil marki zgromadził setki tysięcy odbiorców. Do pracowni trafiają też wyjątkowo cenne egzemplarze. Najdroższa para butów, przy której pracował Dariusz Niedźwiedź, była warta około 80 tys. zł. Z jego usług korzystali również znani piłkarze.

Piece kaflowe? Klienci czekają na nie półtora roku

Jeszcze bardziej zaskakująca może być historia Dariusza Krupy, zduna z Wołomina. Gdy tradycyjne piece kaflowe zaczęły przegrywać z kominkami, zawód zduna wydawał się skazany na powolne wymieranie. Krupie udało się jednak połączyć tradycję z nowoczesnością. W wykonywanych przez siebie piecach zaczął montować szyby pozwalające obserwować ogień, zastosował rozwiązania spełniające współczesne normy emisji spalin i rozszerzył ofertę o nowoczesne piece akumulacyjne.

Do tego zaczął pokazywać swoją pracę w internecie. Dziś jego profil obserwują dziesiątki tysięcy osób, a zainteresowanie usługami jest tak duże, że na wolny termin trzeba czekać nawet półtora roku.

Stare zawody, nowe wyzwania

Renesans rzemiosła nie oznacza jednak, że branża nie ma problemów. Jednym z największych jest brak następców. W wielu miejscach zniknęły szkoły uczące tradycyjnych zawodów, a wraz z odchodzącymi na emeryturę fachowcami może znikać wiedza gromadzona przez dziesięciolecia.

Na naukę nowego zawodu nigdy nie jest za późno. W pięciu centrach kształcenia zawodowego i ustawicznego prowadzonych przez samorząd województwa mazowieckiego można bezpłatnie zdobywać nowe kwalifikacje, również w zawodach rzemieślniczych. Wystarczy mieć ukończone 18 lat. To szansa zarówno dla osób wchodzących na rynek pracy, jak i tych, które po latach chcą zmienić branżę. – zauważa członkini zarządu województwa mazowieckiego Janina Ewa Orzełowska

Dlatego tak duże znaczenie ma dziś kształcenie nowych rzemieślników – zarówno młodzieży, jak i dorosłych, którzy chcą się przekwalifikować. Bo współczesny rzemieślnik coraz częściej nie tylko szyje, naprawia czy buduje. Prowadzi sklep internetowy, nagrywa filmy, buduje markę w mediach społecznościowych i sprzedaje swoje produkty klientom z drugiego końca świata.

Cały materiał dostępny w najnowszym numerze miesięcznika „Mazowsze. Serce Polski” oraz na stronie mazovia.pl. 

Tekst płatny


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
KOMENTUJECIE
Autor komentarza: Imbecylu garwoliński Treść komentarza: Napisz ten sam post za 40 lat. Wtedy, kiedy z tapczanu do kibla nie będziesz mógł dojść nie mówiąc już o wyjściu do sklepu. Data dodania komentarza: 20.08.2026, 12:18 Źródło komentarza: Garwolin rozszerza strefę płatnego parkowania. Od stycznia nowe miejsca i wyższa kara Autor komentarza: Roman Treść komentarza: Siedz wiec w tych Rykach, to nie jest opłata dla mieszkańców tylko dla ludzi z prowincji takich jak Ty Data dodania komentarza: 20.08.2026, 11:46 Źródło komentarza: Garwolin rozszerza strefę płatnego parkowania. Od stycznia nowe miejsca i wyższa kara Autor komentarza: obserwator Treść komentarza: A lokalny poseł uprawia narrację republiki bo w sprawie basenu nie ma chyba jeszcze stanowiska, bardziej interesuje go stadnina koni czy chwilowo zalana miejscowość na południu Polski niż sprawa grożącej katastrofy budowlanej w Miętnem. Teraz dożynki plecienie wieńców, zabawa, grilowanie , zdjęcia, przebieranie ( a tak właściwie to darmowa promocja ) Data dodania komentarza: 20.08.2026, 08:45 Źródło komentarza: Basen w Miętnem coraz bliżej katastrofy? Po ulewie na dachu pojawiło się 5 cm wody Autor komentarza: bedok Treść komentarza: O zagrożeniach pogodowych to lepiej mi komunikatów nie przysyłajcie bo mam dość spamu z RCB. Data dodania komentarza: 20.08.2026, 08:42 Źródło komentarza: Garwolin uruchomi system SMS. Mieszkańcy dostaną ostrzeżenia o zagrożeniach
Reklama
Reklama