Sprawę nagłośnili w mediach społecznościowych pasjonaci historii Garwolina. Jak wynika z ich relacji, z jednej z kwater na starej części cmentarza zniknął zabytkowy żeliwny pomnik wraz z charakterystycznym krzyżem i ogrodzeniem.
Według informacji zamieszczonych przez profil „Dawny Powiat Garwolin i okolice”, grób należał do Edwarda Kowalczyńskiego, który zmarł w 1871 roku w wieku 52 lat. Był właścicielem majątku Ruda Talubska. „Z garwolińskiej nekropolii zniknął zabytkowy, żeliwny pomnik z krzyżem i ogrodzeniem. Fragmenty nagrobka zostały odnalezione przez pasjonata historii na okolicznym skupie złomu.” – czytamy na profilu.
Szybki sposób na nowe miejsce pochówku?
Sprawą zainteresowali się również administratorzy profilu „TwoiPrzodkowie.pl – Garwolin i dawny powiat garwoliński”. W opublikowanym poście zwracają uwagę, że w miejscu dawnego grobu prowadzone są obecnie prace związane z przygotowaniem miejsca pod nowy pochówek. „Dzisiaj poszedłem na miejsce, gdzie ten grób się znajdował i widzę taki dół w jego miejscu. Przygotowane pod inny pochówek czy pod nowy grób tej samej osoby?” – piszą pasjonaci.
Autor posta początkowo zakładał, że elementy mogły zostać usunięte przez złodzieja, który chciał zarobić na złomie. Po wizycie na cmentarzu zaczął jednak stawiać inne pytania. „Na początku sprawa wydawała się oczywista. Domniemani złodzieje wycięli grób, bo można było na nim zarobić i oddali na złom. Ktoś kogoś poinformował, wyszła na jaw i zrobiła się lokalna ‘afera’ – rzecz jasna – słuszna – jeśli tak miałoby to wyglądać.” – przypuszcza.
Jak wynika z relacji anonimowej czytelniczki, problem może być szerszy. Jej zdaniem nie chodzi wyłącznie o wartość elementów oddanych na złom. Czytelniczka podejrzewa, że usunięcie starego nagrobka może mieć związek z przygotowaniem kwatery pod nowy pochówek w starszej części cmentarza, zamiast wykorzystania nowych miejsc.
Czytelniczka jest tym faktem szczególnie zbulwersowana. Jak twierdzi, grób nie był zaniedbany, a jeszcze niedawno widywała przy nim zapalone znicze. „Nie chodzi o te pieniądze za złom, a o to, żeby zdobyć pochówek na starej części cmentarza, a nie na nowej, na piachu.” – mówi.
Policja: nie wpłynęło żadne zgłoszenie
O sprawę zapytaliśmy Komendę Powiatową Policji w Garwolinie. W odpowiedzi przekazanej redakcji poinformowano, że w tej sprawie nie wpłynęło żadne zawiadomienie.
Na razie nie wiadomo więc, kto usunął zabytkowy pomnik, kto zdecydował o rozpoczęciu prac w miejscu dawnego grobu ani w jakich okolicznościach jego żeliwne elementy trafiły na złomowisko.
Sprawa rodzi również pytania o sposób postępowania ze starymi i zabytkowymi nagrobkami znajdującymi się na garwolińskiej nekropolii.
Łukasz Korycki



Napisz komentarz
Komentarze