poniedziałek, 16 marca 2026 22:46
Reklama
Reklama

Wspólna pasja łączy ich od pięciu lat

Pięć lat. 80 chórzystów, 60 występów i ponad 100 zaśpiewanych utworów. O tym co było i o tym, co dopiero przed Chórem Miasta Garwolina z dyrygentem Chóru Miasta Garwolin Radosławem Miturą rozmawia Justyna Dybcio. Czy pięć lat temu, kiedy powstała chór, pojawiły się pierwsze ogłoszenia o naborze i przeprowadzałeś pierwsze przesłuchania, wierzyłeś w taki sukces? Z roku na rok jest o Was coraz głośniej. Kiedy odbywały się pierwsze próby skupiony byłem raczej na czasie teraźniejszym, za wszelką cenę starałem się zaciekawić ludzi tą formą zajęć, pokazać że muzyka chóralna może być świetną odskocznią dla tych, którzy lubią śpiewać i mają oczywiście predyspozycje. Muszę powiedzieć, że miłym zaskoczeniem był fakt, że pierwsze wzmianki o naborze spotkały się z tak dużym zainteresowaniem - na próby przyszło około 50 osób. Nie sposób nie wspomnieć tutaj o dużym zaangażowaniu dyrektora CSIK Jarosława Kargola, bez którego zrozumienia i chęci wsparcia inicjatywy nie osiągnęlibyśmy tego, co osiągnęliśmy.

Co uważasz za Wasz największy sukces?

Sukcesów było wiele i tych drobnych i większych. Każdy z nich cieszył bardzo. Zarówno pierwsze zaproszenie na Ukrainę i chociażby koncert w małej polskiej parafii dla 15 osób (100 proc. frekwencji) jak i ten w Katedrze w Barcelonie. Myślę, że dużym wyróżnieniem dla naszego chóru było zdobycie uznania publiczności (II miejsce) na Międzynarodowym Festiwalu Kolęd Wschodniosłowiańskich w Terespolu w 2008 roku. Było to nasz pierwszy festiwal po półrocznej pracy zespołu. To z pewnością był ogromny sukces.

W Garwolinie kulturalnie ?się dzieje? ? także dzięki Wam. Publiczność zawsze dopisuje na Waszych koncertach. To też duży sukces.

Jeśli tak jest, to się cieszę. Naturalną konsekwencją pracy chóru stały się w Garwolinie Dni Muzyki Chóralnej. Po raz pierwszy zostały zorganizowane w 2008 roku. Od tego czasu Dni Muzyki Chóralnej odbyły się czterokrotnie. We wszystkich edycjach wystąpiło 31 chórów, w których zaśpiewało 1095 osób. Były to chóry z Krzemieńca, Tarnopola i Lwowa na Ukrainie, z Kiszyniowa w Mołdawii, z Brna w Czechach, z Gorek i Baranowicz na Białorusi, z Białegostoku, Lublina, Warszawy, Siedlec, Otwocka, Sulejówka, Kraśnika, Mińska Mazowieckiego, Ożarowa Mazowieckiego, Józefowa, Ryk i Garwolina, a także Zespół ?Lumen? z Poznania. W ramach festiwalu odbyły się 34 koncerty chóralne, wokalne i wokalno- instrumentalne.

W czym tkwi Wasza siła?

Nasza siła? We wspólnym szczerym dążeniu do celu, we wspólnych zainteresowaniach i chęci ich rozwijania, we wspólnej pasji.

Jakie plany na przyszłość? Tę najbliższą i tę trochę dalszą? Marzenie na 10-lecie?

Rzeczywiście nasz udział w konkursach i festiwalach zagranicznych daje dziś wiele możliwości, mamy dość sporo zaproszeń na kolejne festiwale też zagraniczne, myślę że w niedługim czasie poczynimy starania w kierunku nagrania własnej płyty. Nie tak dawno pojawiła się bardzo poważna propozycja dla chóru, która być może będzie naszym celem na 10-lecie zespołu. Zobaczymy.

Co będzie można usłyszeć na koncercie jubileuszowym?

Koncert będzie składał się z 12 najbardziej charakterystycznych utworów wykonywanych podczas pięcioletniej działalności. Będą to utwory głównie sakralne ze względu na miejsce ich wykonywania. Wykonamy także kilka pieśni przygotowywanych na festiwale zagraniczne w językach francuskim, macedońskim, hiszpańskim ukraińskim i włoskim. Koncert zakończymy wykonaniem Alleluja z oratorium Mesjasz JF Haendla

Przygotowujecie także wystawę. A co będzie można zobaczyć?

Na wystawie zobaczyć będzie można to wszystko co dotyczy naszej działalności: trofea, pamiątki, dyplomy, zdjęcia z koncertów, wyjazdów, Wiele z nich pokazuje też chór zza kulis.

Jubileuszowy koncert chóru już w niedzielę o godz. 19 w kościele pw. Przemienienia Pańskiego w Garwolinie. Wstęp wolny.

fot. z archiwum chóru


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ramona 23.11.2012 07:19
Musiałeś/łaś "błysnąć" tym komentarzem, że tak Cię potraktowali. Pozdrowienia na chórzystów. :)

ony 18.11.2012 11:52
Komentarz nie został opublikowany - treść niezgodna z regulaminem - Redakcja

Reklama
Reklama
KOMENTUJECIE
Autor komentarza: Jan NiezbędnyTreść komentarza: Tak bo ma w tym swój koci interesData dodania komentarza: 16.03.2026, 20:31Źródło komentarza: Spór o historyczny bruk przy dawnej pralni w Koszarach. Była kontrola konserwatoraAutor komentarza: Kasandra IITreść komentarza: W sedno sprawy. Należy ponadto zauważyć, iż Pani Starosta w bardzo nieelegancki sposób potraktowała także Egona. Widać, iż nie potrafi zapanować nad emocjami ale w dalszym ciągu ślepo brnie dalej w tym kierunku. Ta pułapka psychologiczna, która miała wg mnie wytrącić z równowagi Pana Przewodniczącego, Panią Karolinę i Radnego Marcina Kobusa przyniosła wręcz odwrotny skutek, gdyż w/w osoby zachowały spokój. To wyraźna analogia do sytuacji, gdy niegdyś Roman Giertych z mównicy sejmowej skutecznie wytrącił z równowagi Jarosława Kaczyńskiego (Jarku, złaź z mównicy). Pani Starosto, spróbuje Pani wznieść się ponad podziałami i działać dla dobra mieszkańców powiatu. PS bardzo mi się podoba, jak zwraca się Pani na sesji do "swoich" radnych per Mirku, Norbercie, Sebastianie - jakież to romantyczne....Data dodania komentarza: 16.03.2026, 20:16Źródło komentarza: Radni nie głosowali nad odwołaniem. Michał Pałyska nadal przewodniczącymAutor komentarza: Obserwator ABCTreść komentarza: To symptomatyczne. Zawody sportowe wstrzymywaly wojny i spory. A zawodnicy dumni byli reprezentujac swoje barwy. Po raz pierwszy barwy powiatu zostały zamarznięte przez chciwość jednostki. Jej bylejakość odrzuciła jednak wszystkich i nikt nie pragnie prezentować tych barw hańba. Smutne brzemię agresywnej głupoty, braku samokrytyki i pogoni za własną kasą. Obraz przeraża.Data dodania komentarza: 16.03.2026, 19:32Źródło komentarza: Gmina Łaskarzew najlepsza pod samorządową siatkąAutor komentarza: Obywatel PiszczykTreść komentarza: Wreszcie Bedok wyznał prawdę, że marzy mu się powrót do siermiężnego i szarego PRL-u. Stwierdza nawet, że wtedy było mniej biurokracji. Zapomina dodać, że na biurokracji i magii urzędniczej pieczątki był on zbudowany. Tak samo zapomina o tym, że wybierając się do urzędu, najlepiej było zabrać ze sobą deficytową kawę lub czekoladę. Również aby dostać coś z pod lady w sklepie dobrze było mieć suwenir lub znajomości. O paszporcie na komendzie MO i kolejkach pod ambasadami po wizy nie wspomnę. Talon na samochód i skierowanie na wczasy do Bułgarii to był szczyt marzeń Nieco mniejszy był przydział na węgiel czy nawozy. Powrót do takiej rzeczywistości marzy się Bedokowi i jemu podobnym. Kto miał pieczątkę lub stanowisko ten miał władzę. Ale nawet stanowisko kierownika w sklepie czy składzie budowlanym dawało duże możliwości. Zaradność i kombinatorstwo liczyło bardziej niż wiedza i wykształcenie. Zresztą, kto nie pamięta popularnych powiedzonek, o maturze czy PKS-ie. Oczywiście znacząca większość obywateli musiał bo nie miała innego wyjścia przystosować się do panującego systemu, marząc, że kiedyś będzie i u nas tak jak na Zachodzie. Zachodzie, który władza i media próbowały obywatelom zohydzić przedstawiając go jako zgniły kapitalizm. Kapitalizm , w którym rządzi wyzysk i demoralizacja. Dzisiaj w ten sam sposób próbuje się przedstawić Polakom Unię Europejską, czy też poszczególne kraje w tzw. prawdziwie polskich mediach lub tzw. mediach narodowych. Na szczęście wielu ludzi pamięta czas PRL-u a młodzież może przekonać się jak żyją ich równolatkowie we Francji, Włoszech, Hiszpanii czy Portugalii choćby korzystając z programu Erasmus. Polska dzięki wejściu do Unii bardzo się zmieniła. Zniknęły dziurawe jezdnie i chodniki oraz odrapane fasady kamienic czy bloków. Po prostu staliśmy się częścią europy, nie tylko geograficznie ale i gospodarczo i politycznie. Tylko to prawo. Prawo, które nie pozwala kraść i kombinować. Prawo, które nakazuje rozliczyć się z otrzymanych środków co do euro. Prawo, które mówi, że członkostwo w Unii to nie tylko czerpanie korzyści finansowych ale i przestrzeganie Unijnego praw, które jest uchwalane przez wspólny Parlament lub traktaty podpisywane i ratyfikowane przez wszystkie państwa. I tak jak prawo poszczególnych państw jest zmieniane tak i prawo unijne podlega zmianom, w którym uczestniczą wszyscy członkowie Unii. Niestety prawo i standardy unijne nie są do zaakceptowania dla niektórych w Polsce, nawet jeśli to prawo i standardy akceptowali i podpisywali ich przedstawiciele. Dlatego wolą Polexit niż członkostwo w Unii. Wolą ryzyko powrotu do tego co było lub sen o Polsce od morza do morza. Więc wszystko albo nic. Oby tylko nasi wnukowie nie ocenili nas słowami Wyspiańskiego “Miałeś, chamie, złoty róg, miałeś, chamie, czapkę z piór: czapkę wicher niesie, róg huka po lesie, ostał ci się ino sznur, ostał ci się ino sznur.”Data dodania komentarza: 16.03.2026, 18:07Źródło komentarza: Radni nie głosowali nad odwołaniem. Michał Pałyska nadal przewodniczącym
Reklama
Reklama