czwartek, 30 kwietnia 2026 23:10
Reklama
Reklama

Sentymentalna podróż z Gutkiem

Czasem trzeba było się przyjrzeć z bardzo bliska, by rozpoznać na starych zdjęciach twarze znajomych. Niektóre fotografie wywoływały śmiech, przy innych kręciła się łza w oku, ale wszystkie powodowały wewnętrzną radość, że choć już go nie ma, wciąż żyje w pamięci bliskich i w swoich pracach. W sobotę w Galerii ?Kotłownia? odbył się wernisaż wystawy autorstwa nieżyjącego już garwolińskiego fotografa -  ?Portrety ? fotografie Jarosława ?Gutka? Lasoty.  - Zapraszam do odbycia podróży sentymentalnej, którą Jarek, dzięki swoim zdjęciom, pozwala nam przeżyć. W poniedziałek skończyłby 50 lat ? mówił podczas wernisażu Tomasz Żak, który dokonał wyboru zdjęć składających się na wystawę.
- Ja nic o tych zdjęciach nie powiem, bo ich nie robiłem. Robert, brat Jarka, też nic o nich nie powie, poza tym, gdzie niektóre były zrobione. Myśmy je z trudem z archiwum Jarka wyciągali. One są poukrywane pomiędzy zdjęciami ślubnymi, chrzcielnymi. To są zdjęcia wyjęte jakby z albumu rodzinnego. Jarek miał niesamowitą zdolność do fotografowania ludzi bez ich świadomości. Ci, którzy byli fotografowani nawet nie wiedzieli, że są fotografowani. Tu na tej wystawie jest jedno zdjęcie, które nie pojawiło się na wystawie pośmiertnej, a teraz jest. Wielu fotografów świata by mu zazdrościło. Jeden z najpiękniejszych aktów, jaki można sobie wyobrazić. Aktów spełnionych kompozycyjnie i fotograficznie ? przekonywał Tomasz Żak.

W wernisażu wzięli udział bliscy i znajomi artysty. Przyglądali się zdjęciom, na których niejednokrotnie odnajdywali siebie sprzed lat i tych, których obraz w pamięci czas zamazał. - Dla mnie ta wystawa jest wyjątkowa. Miałem przyjemność być z Jarkiem w jednej klasie w liceum. Ale jest też wyjątkowa z innego powodu. Na zdjęciu jest także drugi mój kolega, którego twarz mi umknęła i okazuje się, że te zdjęcia mają niesamowitą wartość, są takim postojem pamięci i dzięki nim człowiek odświeża sobie pewne rzeczy ? mówił Jarosław Kargol, dyrektor Centrum Sportu i Kultury w Garwolinie.

Na wystawę składa się kilkadziesiąt zdjęć, które powstawały na przestrzeni wielu lat. Są wśród nich portrety indywidualne, zbiorowe i portrety nieoczywiste ? portrety, które przynajmniej na pierwszy rzut oka portretami nie są. - Tą wystawą chcemy dać dowód, że pamiętamy o nim w sposób szczególny. Jarek jest tu na kilku zdjęciach. Kiedy wszedłem tutaj w południe, czułem jakby tu po prostu był. Myślę, że jest z nami i patrzy na to wszystko ? mówił Marek Janiec, przewodniczący garwolińskiej rady miasta, który objął patronat nad wystawą.

jd

 

 

 

 


Sentymentalna podróż z Gutkiem

Sentymentalna podróż z Gutkiem

Sentymentalna podróż z Gutkiem

Sentymentalna podróż z Gutkiem

Sentymentalna podróż z Gutkiem

Sentymentalna podróż z Gutkiem

Sentymentalna podróż z Gutkiem

Sentymentalna podróż z Gutkiem

Sentymentalna podróż z Gutkiem

Sentymentalna podróż z Gutkiem

Sentymentalna podróż z Gutkiem

Sentymentalna podróż z Gutkiem

Sentymentalna podróż z Gutkiem

Sentymentalna podróż z Gutkiem

Sentymentalna podróż z Gutkiem

Sentymentalna podróż z Gutkiem

Sentymentalna podróż z Gutkiem

Sentymentalna podróż z Gutkiem

Sentymentalna podróż z Gutkiem

Sentymentalna podróż z Gutkiem

Sentymentalna podróż z Gutkiem

Sentymentalna podróż z Gutkiem

Sentymentalna podróż z Gutkiem

Sentymentalna podróż z Gutkiem

Sentymentalna podróż z Gutkiem

Sentymentalna podróż z Gutkiem

Sentymentalna podróż z Gutkiem

Sentymentalna podróż z Gutkiem

Sentymentalna podróż z Gutkiem

Sentymentalna podróż z Gutkiem

Sentymentalna podróż z Gutkiem

Sentymentalna podróż z Gutkiem

Sentymentalna podróż z Gutkiem

Sentymentalna podróż z Gutkiem

Sentymentalna podróż z Gutkiem

Sentymentalna podróż z Gutkiem

Sentymentalna podróż z Gutkiem

Sentymentalna podróż z Gutkiem

Sentymentalna podróż z Gutkiem

Sentymentalna podróż z Gutkiem

Sentymentalna podróż z Gutkiem

Sentymentalna podróż z Gutkiem

Sentymentalna podróż z Gutkiem

Sentymentalna podróż z Gutkiem

Sentymentalna podróż z Gutkiem

Sentymentalna podróż z Gutkiem

Sentymentalna podróż z Gutkiem

Sentymentalna podróż z Gutkiem

Sentymentalna podróż z Gutkiem

Sentymentalna podróż z Gutkiem

Sentymentalna podróż z Gutkiem

Sentymentalna podróż z Gutkiem

Sentymentalna podróż z Gutkiem

Sentymentalna podróż z Gutkiem

Sentymentalna podróż z Gutkiem

Sentymentalna podróż z Gutkiem

Sentymentalna podróż z Gutkiem

Sentymentalna podróż z Gutkiem

Sentymentalna podróż z Gutkiem

Sentymentalna podróż z Gutkiem

Sentymentalna podróż z Gutkiem

Sentymentalna podróż z Gutkiem

Sentymentalna podróż z Gutkiem

Sentymentalna podróż z Gutkiem

Sentymentalna podróż z Gutkiem

Sentymentalna podróż z Gutkiem


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
KOMENTUJECIE
Autor komentarza: ZniesmaczonyTreść komentarza: Wynika z tego że Wilbik i Kurowska mieli pismo Wojewody wcześniej i chowali go przed Przewodniczącym. Z wypowiedzi zainteresowanego wynika że sprawa się rypła i koniec. Trzymali to bo mysleli, że się uda w stylu Kurowskiej mataczyć. Z wypowiedzi Wilbika wynika też ze w tym czasie uzyskał też jakaś opinię prawną. Jak zazwyczaj pewnie swój geniusz wykazali prawnicy starostwa oplacani przecież i polegli Kurowskiej .A nawet formalnie prowadzący jej prywatne sprawy z Radą. Co gorsze ci Panowie podpisywali się pod decyzją Kurowskiej o umieszczenie Wilbika na liście orzeczników oraz pod umową z Majczyną. Zatem wpadka Wilbika to też bezpośrednio ich dzieło, nędzne fuszerki za ktore wzięli żywą kasę. Teraz piszą swoje głupoty dla robienia wody w głowach radnych. Jako winni tak oczywistej fuszerki powinni się usunąć w cień i nie pokazywać na oczy Tylko że ich "mowa trawa" nie tylko nie może być brana pod uwagę przez radnych Ale będzie służyła odpowiednim czynnikom, potwierdzajac zlamanie prawa i bezpośrednio osoby, które to haniebne bezprawie zainicjowały. Bo Panowie muszą w zeznaniach wyjawić kto dał im treści pisma Wojewody na które wyleli swoje wypociny oraz dlaczego odpowiadali osobom nieuprawnionym. Bo pismo było do Przewodniczącego, a oni go opracowali nie mając nawet jeho qprzyzwolenia. Bo go jeszcze nawet nie widzial. Klasyczny przyklad naruszenia i przekroczenie obowiązków tak przez urzędników starostwa jak i radców. I tego nie da się schować ani wyciszyć. Sprawa dzięki naszym mediom zyskała ogólnopolski rozgłos. Jest śledzona szczególnie w jednostkach nadrzednych . Z pewnością wojewoda dokończy sprawę i nada jej dalsze reperkusje. Trzeba zapewnić mieszkańców,ze sprawa tym razem będzie domknięta na amen. Tej wtopy nie wyciszą tajemnicze opinie wybitnych znawców lokalnego prawa. To nawet nie falandyzacja znana z poczatkow naszej nowej panstwiwosci. To nic nie znaczące próby narracji Bo nie prawnych wywodów, które zakasują gadki po mamrocie na ławeczce.Data dodania komentarza: 30.04.2026, 19:59Źródło komentarza: „Nie naruszyłem przepisów”. Radny Wilbik odpowiada na zarzutyAutor komentarza: podatnikTreść komentarza: A w charakterze jakim orzekał : doktora, znachora i czy kwity ma na to leczenie ,nie może się bidny najeść jak nie je już proszony na salony jak dawniej za przewodzenia Radzie bywałoData dodania komentarza: 30.04.2026, 19:45Źródło komentarza: „Nie naruszyłem przepisów”. Radny Wilbik odpowiada na zarzutyAutor komentarza: konioTreść komentarza: Wszystko dobrze tylko ,żeby twój misterny "plan" został wykonany potrzeby jest detektyw Bednarski. Nie wiem czy garwoliński Sieyes aż tak bardzo będzie pchał swoje "konsekrowane" łapki na koniec kadencji ,skórka to i owszem ale ..mysia z niej kołnierza nie uszyjesz. Pozdrawiam!!!!konioData dodania komentarza: 30.04.2026, 19:23Źródło komentarza: „Nie naruszyłem przepisów”. Radny Wilbik odpowiada na zarzutyAutor komentarza: konioTreść komentarza: Nie dożyjemy ,tak będzie dopiero w RAJU ,tu na ziemi nie ma szans na twój koncert życzeń. Choć może spotkać nas "niespodzianka "okaże się ,ze po lewicy świętego Piotra stoi ...Wilbik i jako "doświadczony fachowiec" od orzecznictwa o niepełnosprawności będzie kierował tych z drugą grupą na prawo a tych z pierwszą na lewo bo ja mam nieodparte wrażenie graniczące z pewnością ,że niektórzy nawet w Raju ustawią się lepiej niż ogół szczęśliwców...ech życie, chociażby pozagrobowe ale zawsze życie. Pozdrawiam!!!!konioData dodania komentarza: 30.04.2026, 19:16Źródło komentarza: „Nie naruszyłem przepisów”. Radny Wilbik odpowiada na zarzuty
Reklama
Reklama