czwartek, 30 kwietnia 2026 21:40
Reklama
Reklama

?Wanaty ? ocalić od zapomnienia?

Dzięki staraniom Stowarzyszenie Rozwoju Gmin i Miast Powiatu Garwolińskiego "Wspólnota Powiatowa" ukazała się publikacja pod tytułem "Wanaty - ocalić od zapomnienia". To publikacja o tragicznych wydarzeniach sprzed prawie 70 -lat, o pacyfikacji wsi Wanaty (gmina Łaskarzew) przez hitlerowców w dniu 28 lutego 1944 roku, podczas której wieś spalono i bestialsko zamordowano 107 jej mieszkańców. 28 lutego 2014 roku przypada 70. rocznica pacyfikacji wsi Wanaty, najtragiczniejszego wydarzenia w historii naszego powiatu. W Wanatach przed pacyfikacją żyły 32/33 rodziny (wg różnych źródeł) . Za każdą z nich kryje się nieludzki obraz tragedii i cierpienia. Z 19 rodzin nikt nie ocalał, dwie przeżyły pacyfikację będąc świadkami wydarzeń, pozostali stracili swoich najbliższych i to oni musieli zmierzyć się z tą okrutną rzeczywistością.

- Nasza publikacja ma na celu ogarnięcie pamięcią tych mieszkańców Wanat, którzy zginęli w lutowy poniedziałek z rąk hitlerowskich oprawców. Aby zadanie mogło zostać zrealizowane Stowarzyszenie Rozwoju Gmin i Miast Powiatu Garwolińskiego złożyło wniosek do Muzeum Historii Polski i otrzymało dotację z programu ?Patriotyzm Jutra?. Dzięki tej decyzji mamy przyjemność wspierać inicjatywy propagujące historię, kreujące postawy patriotyczne i obywatelskie ? pisze we wstępnie zespół redakcyjny.

Ustalając fakty i próbując odtworzyć przebieg wydarzeń, autorzy opracowania dotarli do tych co przeżyli, do ich rodzin i potomków. Praca zawiera ponad osiemdziesiąt fotografii, które w większości nigdy nie były publikowane, 18 schematów (drzew genologicznych rodzin), 15 relacji i wspomnień, wiersze dzieci ze Szkoły w Dąbrowie im. Pamięci Wanat, scenariusze uroczystości szkolnych upamiętniających wydarzenia sprzed prawie 70 ? lat. Zawiera także 3 recenzje naukowe: dr Anny Zielińskiej, dr Michała Kalbarczyka oraz mgr Krzysztofa Tobiasza.

Praca podzielona jest na trzy części. Pierwsza zawiera krótką wzmiankę o Wanatach przed pacyfikacją, ukazuje przyczyny i przebieg pacyfikacji oraz rozdział Wanaty po wojnie. Druga udokumentowane losy mieszkańców. Trzecia część to wspomnienia mieszkańców gminy Łaskarzew, twórczość poetycka uczniów, scenariusze akademii oraz zdjęcia z okazji obchodów kolejnych rocznic pacyfikacji. W załączniku znajdują się wykazy sporządzone na podstawie aktów urodzenia, ślubów i zgonów, spis ludności w gromadzie Wanaty z 1940 roku, rejestr szkód sporządzony po pacyfikacji oraz informacje prasowe, które dotychczas ukazały się na temat pacyfikacji wioski.

Praca została wzbogacona o plan Wanat z 1944 roku odtworzony na podstawie ustnych relacji mieszkańców wioski Bogdana Kisiela i Marianny Dąbrówki oraz drzewa genealogiczne rodzin dotkniętych bolesnym doświadczeniem.

Książkę wydano w nakładzie 500 egzemplarzy.

oprac. jd

 

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
KOMENTUJECIE
Autor komentarza: ZniesmaczonyTreść komentarza: Wynika z tego że Wilbik i Kurowska mieli pismo Wojewody wcześniej i chowali go przed Przewodniczącym. Z wypowiedzi zainteresowanego wynika że sprawa się rypła i koniec. Trzymali to bo mysleli, że się uda w stylu Kurowskiej mataczyć. Z wypowiedzi Wilbika wynika też ze w tym czasie uzyskał też jakaś opinię prawną. Jak zazwyczaj pewnie swój geniusz wykazali prawnicy starostwa oplacani przecież i polegli Kurowskiej .A nawet formalnie prowadzący jej prywatne sprawy z Radą. Co gorsze ci Panowie podpisywali się pod decyzją Kurowskiej o umieszczenie Wilbika na liście orzeczników oraz pod umową z Majczyną. Zatem wpadka Wilbika to też bezpośrednio ich dzieło, nędzne fuszerki za ktore wzięli żywą kasę. Teraz piszą swoje głupoty dla robienia wody w głowach radnych. Jako winni tak oczywistej fuszerki powinni się usunąć w cień i nie pokazywać na oczy Tylko że ich "mowa trawa" nie tylko nie może być brana pod uwagę przez radnych Ale będzie służyła odpowiednim czynnikom, potwierdzajac zlamanie prawa i bezpośrednio osoby, które to haniebne bezprawie zainicjowały. Bo Panowie muszą w zeznaniach wyjawić kto dał im treści pisma Wojewody na które wyleli swoje wypociny oraz dlaczego odpowiadali osobom nieuprawnionym. Bo pismo było do Przewodniczącego, a oni go opracowali nie mając nawet jeho qprzyzwolenia. Bo go jeszcze nawet nie widzial. Klasyczny przyklad naruszenia i przekroczenie obowiązków tak przez urzędników starostwa jak i radców. I tego nie da się schować ani wyciszyć. Sprawa dzięki naszym mediom zyskała ogólnopolski rozgłos. Jest śledzona szczególnie w jednostkach nadrzednych . Z pewnością wojewoda dokończy sprawę i nada jej dalsze reperkusje. Trzeba zapewnić mieszkańców,ze sprawa tym razem będzie domknięta na amen. Tej wtopy nie wyciszą tajemnicze opinie wybitnych znawców lokalnego prawa. To nawet nie falandyzacja znana z poczatkow naszej nowej panstwiwosci. To nic nie znaczące próby narracji Bo nie prawnych wywodów, które zakasują gadki po mamrocie na ławeczce.Data dodania komentarza: 30.04.2026, 19:59Źródło komentarza: „Nie naruszyłem przepisów”. Radny Wilbik odpowiada na zarzutyAutor komentarza: podatnikTreść komentarza: A w charakterze jakim orzekał : doktora, znachora i czy kwity ma na to leczenie ,nie może się bidny najeść jak nie je już proszony na salony jak dawniej za przewodzenia Radzie bywałoData dodania komentarza: 30.04.2026, 19:45Źródło komentarza: „Nie naruszyłem przepisów”. Radny Wilbik odpowiada na zarzutyAutor komentarza: konioTreść komentarza: Wszystko dobrze tylko ,żeby twój misterny "plan" został wykonany potrzeby jest detektyw Bednarski. Nie wiem czy garwoliński Sieyes aż tak bardzo będzie pchał swoje "konsekrowane" łapki na koniec kadencji ,skórka to i owszem ale ..mysia z niej kołnierza nie uszyjesz. Pozdrawiam!!!!konioData dodania komentarza: 30.04.2026, 19:23Źródło komentarza: „Nie naruszyłem przepisów”. Radny Wilbik odpowiada na zarzutyAutor komentarza: konioTreść komentarza: Nie dożyjemy ,tak będzie dopiero w RAJU ,tu na ziemi nie ma szans na twój koncert życzeń. Choć może spotkać nas "niespodzianka "okaże się ,ze po lewicy świętego Piotra stoi ...Wilbik i jako "doświadczony fachowiec" od orzecznictwa o niepełnosprawności będzie kierował tych z drugą grupą na prawo a tych z pierwszą na lewo bo ja mam nieodparte wrażenie graniczące z pewnością ,że niektórzy nawet w Raju ustawią się lepiej niż ogół szczęśliwców...ech życie, chociażby pozagrobowe ale zawsze życie. Pozdrawiam!!!!konioData dodania komentarza: 30.04.2026, 19:16Źródło komentarza: „Nie naruszyłem przepisów”. Radny Wilbik odpowiada na zarzuty
Reklama
Reklama