czwartek, 30 kwietnia 2026 21:38
Reklama
Reklama

Będą kolędować w Siedlcach

Maria Lesisz, Zuzanna Szuchnik, Antonina i Jan Rozmanowscy oraz chór szkolny z I Liceum Ogólnokształcącego im. Joachima Lelewela w Żelechowie - to oni będą reprezentować powiat garwoliński na finale wojewódzkim Kolędowego Serca Mazowsza w Siedlcach. - Formuła festiwalu nie jest łatwa, ale nie odejdziemy od niej, bo nie ma nic piękniejszego niż kolędy śpiewane na żywo - podkreśla Krzysztof Boruta, dyrektor festiwalu. Przesłuchania miejsko-powiatowe VI Festiwalu Kolęd i Pastorałek "Kolędowe Serce Mazowsza" odbyły się wczoraj w sali widowiskowej Centrum Sportu i Kultury w Garwolinie. Na scenie wystąpiło 11 wykonawców ze szkół podstawowych, ponadgimnazjalnych oraz w kategorii "Rodziny i dorośli". Każdy wykonawca musiał zaśpiewać dwie kolędy - jeden utwór obowiązkowy z listy konkursowej oraz jeden dowolnie wybrany o tematyce świątecznej. Konieczny był akompaniament na żywo - formuła festiwalu nie pozwala na używanie podkładów muzycznych odtwarzanych z płyt lub innych nośników.

- Zdajemy sobie sprawę, że jest to utrudnienie, ale nie odejdziemy od tej formuły. Nie ma nic piękniejszego niż kolędy śpiewane na żywo. Na płytach zawsze jest takie samo tempo, aranżacja, a tu każde wykonanie jest wyjątkowe i niepowtarzalne. Zachęcamy wszystkich, by brali instrumenty, grali i śpiewali - mówił Krzysztof Boruta, dyrektor artystyczny festiwalu. Wiele osób zdecydowało się zaśpiewać kolędy bez towarzyszenia instrumentów. - Śpiewanie a capella jest niezwykle trudne. Nie wszystkim się to dziś udało, ale najważniejsze jest to, że tu byliście, wasze i waszych opiekunów zaangażowanie - podkreślała Iwona Kobylińska z zespołu "Orkiestra Dni Naszych", przewodnicząca jury.

Komisja zdecydowała, że na finale wojewódzkim w Siedlcach powiat garwoliński będą reprezentowali: Maria Lesisz ze Zespołu Szkół w Żelechowie, Zuzanna Szuchnik ze Publicznej Szkoły Podstawowej w Augustówce, chór szkolny z I Liceum Ogólnokształcącego im. Joachima Lelewela w Żelechowie, Antonina i Jan Rozmanowscy. Do Siedlec pojadą także laureaci finału wojewódzkiego z ubiegłego roku - zespół New Beat z Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 1 w Garwolinie.

jd


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
KOMENTUJECIE
Autor komentarza: ZniesmaczonyTreść komentarza: Wynika z tego że Wilbik i Kurowska mieli pismo Wojewody wcześniej i chowali go przed Przewodniczącym. Z wypowiedzi zainteresowanego wynika że sprawa się rypła i koniec. Trzymali to bo mysleli, że się uda w stylu Kurowskiej mataczyć. Z wypowiedzi Wilbika wynika też ze w tym czasie uzyskał też jakaś opinię prawną. Jak zazwyczaj pewnie swój geniusz wykazali prawnicy starostwa oplacani przecież i polegli Kurowskiej .A nawet formalnie prowadzący jej prywatne sprawy z Radą. Co gorsze ci Panowie podpisywali się pod decyzją Kurowskiej o umieszczenie Wilbika na liście orzeczników oraz pod umową z Majczyną. Zatem wpadka Wilbika to też bezpośrednio ich dzieło, nędzne fuszerki za ktore wzięli żywą kasę. Teraz piszą swoje głupoty dla robienia wody w głowach radnych. Jako winni tak oczywistej fuszerki powinni się usunąć w cień i nie pokazywać na oczy Tylko że ich "mowa trawa" nie tylko nie może być brana pod uwagę przez radnych Ale będzie służyła odpowiednim czynnikom, potwierdzajac zlamanie prawa i bezpośrednio osoby, które to haniebne bezprawie zainicjowały. Bo Panowie muszą w zeznaniach wyjawić kto dał im treści pisma Wojewody na które wyleli swoje wypociny oraz dlaczego odpowiadali osobom nieuprawnionym. Bo pismo było do Przewodniczącego, a oni go opracowali nie mając nawet jeho qprzyzwolenia. Bo go jeszcze nawet nie widzial. Klasyczny przyklad naruszenia i przekroczenie obowiązków tak przez urzędników starostwa jak i radców. I tego nie da się schować ani wyciszyć. Sprawa dzięki naszym mediom zyskała ogólnopolski rozgłos. Jest śledzona szczególnie w jednostkach nadrzednych . Z pewnością wojewoda dokończy sprawę i nada jej dalsze reperkusje. Trzeba zapewnić mieszkańców,ze sprawa tym razem będzie domknięta na amen. Tej wtopy nie wyciszą tajemnicze opinie wybitnych znawców lokalnego prawa. To nawet nie falandyzacja znana z poczatkow naszej nowej panstwiwosci. To nic nie znaczące próby narracji Bo nie prawnych wywodów, które zakasują gadki po mamrocie na ławeczce.Data dodania komentarza: 30.04.2026, 19:59Źródło komentarza: „Nie naruszyłem przepisów”. Radny Wilbik odpowiada na zarzutyAutor komentarza: podatnikTreść komentarza: A w charakterze jakim orzekał : doktora, znachora i czy kwity ma na to leczenie ,nie może się bidny najeść jak nie je już proszony na salony jak dawniej za przewodzenia Radzie bywałoData dodania komentarza: 30.04.2026, 19:45Źródło komentarza: „Nie naruszyłem przepisów”. Radny Wilbik odpowiada na zarzutyAutor komentarza: konioTreść komentarza: Wszystko dobrze tylko ,żeby twój misterny "plan" został wykonany potrzeby jest detektyw Bednarski. Nie wiem czy garwoliński Sieyes aż tak bardzo będzie pchał swoje "konsekrowane" łapki na koniec kadencji ,skórka to i owszem ale ..mysia z niej kołnierza nie uszyjesz. Pozdrawiam!!!!konioData dodania komentarza: 30.04.2026, 19:23Źródło komentarza: „Nie naruszyłem przepisów”. Radny Wilbik odpowiada na zarzutyAutor komentarza: konioTreść komentarza: Nie dożyjemy ,tak będzie dopiero w RAJU ,tu na ziemi nie ma szans na twój koncert życzeń. Choć może spotkać nas "niespodzianka "okaże się ,ze po lewicy świętego Piotra stoi ...Wilbik i jako "doświadczony fachowiec" od orzecznictwa o niepełnosprawności będzie kierował tych z drugą grupą na prawo a tych z pierwszą na lewo bo ja mam nieodparte wrażenie graniczące z pewnością ,że niektórzy nawet w Raju ustawią się lepiej niż ogół szczęśliwców...ech życie, chociażby pozagrobowe ale zawsze życie. Pozdrawiam!!!!konioData dodania komentarza: 30.04.2026, 19:16Źródło komentarza: „Nie naruszyłem przepisów”. Radny Wilbik odpowiada na zarzuty
Reklama
Reklama