poniedziałek, 15 czerwca 2026 03:11
Reklama
Reklama

Szukają młodych talentów Miętnem

Drugi turnus warsztatów podobnie jak pierwszy, zakończy otwarty dla publiczności pokaz, który odbędzie się w hali widowiskowo-sportowej Zespołu Szkół im.Stanisława Staszica w Miętnem 23 lipca (czwartek) o godzinie 19.00. Z Januszem Stokłosą, polskim kompozytorem, prezesem Teatru Studio Buffo w Warszawie rozmawia Eugeniusz J. Lisowiec Jak co roku, w czasie trwania warsztatów artystycznych przyjeżdża Pan do Miętnego. Jaki wymiar mają te wizyty?

Janusz Stokłosa ? Przyjechałem, żeby zobaczyć, co w tym roku się dzieje na warsztatach. Podobnie jak obecny na próbach Janusz Józefowicz. I to nie są pierwsze spotkania tego typu. Każdego roku pojawia się gdzieś na horyzoncie jakaś iskierka, jakaś indywidualność w wieku lat ośmiu, dziesięciu czy dwunastu i dlatego warto tu zaglądać, co roku. Skądś te talenty trzeba wydłubywać. Każda taka wizyta, zarówno moja jak i Janusza Józefowicza na taka cichą intencję. A nóż w tym gronie znajdziemy Kasię Groniec, Edytę Górniak, Roberta Janowskiego czy kogokolwiek z tego powszechnie znanego towarzystwa. I tak się zdarzyło, że w tegorocznym pierwszym turnusie pojawił się młody człowiek, dziesięcioletni Leon Natan ? Paszek, który wszystko wskazuje na to, że zagra główną rolę w naszym najnowszym przedsięwzięciu. W jakim, nie powiem i proszę mnie o to nie pytać.

Na drugim turnusie, ktoś zwrócił Panow uwagę?

Janusz Stokłosa ? Tak. Były to trzy dziewczyny ze starszej grupy wokalnej: Maja Mędrek ze Słupska, Agata Buczkowska z Wałcza i Julia Skierska z Rawy Mazowieckiej. Co będzie z nimi dalej, nie mogę powiedzieć. Pewne jest, ze są zdolne i utalentowane. Na pewno nie stracimy z nimi kontaktu.

Rekomendował je nam prowadzący z nimi zajęcia wokalne Wojtek Dmochowski. Z tą grupa ćwiczy gość z Petersburga z Rosji Siergiej Tupoguuzow. Jest on na warsztatach przygotowywany przez Janusza Józefowicza do roli Romea w musicalu Romeo i Julia wystawianym przez Janusza w  Petersburgu i w Moskwie..

Czy te wasze wizyty ograniczają się tylko do poszukiwania młodych, zdolnych talentów?

Janusz Stokłosa ? Warsztaty są firmowane przez Studio Buffo, a ja mam przyjemność przez dwadzieścia kilka lat mu prezesować. W związku z tym interesuje mnie praca naszych wybitnych fachowców pod kierownictwem Danusi Fidusiewicz, którzy naszym zdaniem są czołówką artystów ? pedagogów w kraju, którzy tym się zajmują. Dlatego też organizujemy te warsztaty w Miętnem po raz dwunasty, a w ogóle po raz dwudziesty trzeci. Spotykamy się w Miętnem z przychylnością i życzliwą pomocą ze strony dyrektora Zespołu Szkół im. Stanisława Staszyca Zdzisława Majewskiego i dyrektora Powiatowego Ośrodka Sportu Andrzeja Kujdy.

Jednym z pedagogów na warsztatach jest wspomniany już wcześniej Wojciech Dmochowski. Przed laty brał udział w castingu do pierwszego Metra. Zaśpiewał wtedy ?Nie chcę więcej? z repertuaru Michała Bajora. On nie wiedział wówczas, że pan współpracował z tym artystą. Czy pan pamięta jego egzamin, przesłuchanie?

Janusz Stokłosa ? Tak. Dokładnie w tym czasie współpracowałem ściśle z Michałem Bajorem. Prowadziłem jego zespól, który mu akompaniował, pisałem piosenki. Wojtek tego nie wiedział i troszeczkę się naciął na takie bardziej wąskie ucho igielne niż inni uczestnicy przesłuchania. Późnie jak kończył Wydział Piosenki Państwowej Szkoły Muzycznej im. Fryderyka Chopina w Warszawie, poprosił mnie o akompaniowanie mu na egzaminie dopuszczającym go do dyplomu. Oczywiście spełniłem jego prośbę i został dopuszczony do dyplomu, który z powodzeniem obronił.

W jego przypadku zamknęła się pewna całość. Był pedagogiem na pierwszych warsztatach w Miętnem i teraz po dwunastu latach jest nim znowu w tym samym miejscu. Jak by pan skomentował te zderzenia?

Janusz Stokłosa ? Powiem tak. My w swoim zawodzie jesteśmy dosyć nieoryginalni. Ponieważ nie tylko się koła zdarzeń zataczają, ale to jest taki rodzaj rutyny. Odkrywanie nowych ludzi, powracanie do przesłuchań, poszukiwania talentów jest w naturze naszego zawodu.

Zawsze opieraliśmy nasze zespoły na ludziach młodych, pełnych energii i to, że dwadzieścia kilka lat współpracujący z nami ludzie, którzy kiedyś uczestniczyli w takich castingach dziś sami te castingi i przesłuchania prowadzą i występują w roli pedagogów jest rzeczą naturalną. Ten zawód ten fach opiera się na mistrzach, czeladnikach, uczniach I terminatorach. Może ktoś uważa, ze tak nie jest. Ale ja i współpracujący z nami ludzie jesteśmy zwolennikami tej średniowiecznej zasady.

Dziękuję za rozmowę

Zdjęcia: Emilia Szopa

 

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
KOMENTUJECIE
Autor komentarza: Wojtek63 Treść komentarza: Piłkarskie ciekawostki: Wisła Puławy (niedawny drugoligowiec) spadła z LO do A klasy z bilansem 2-4-22, br. 23-107. Wisła Sandomierz (niedawny trzecioligowiec) spadła z LO do A klasy z bilansem 8-8-14, br.39-68. Roztocze Szczebrzeszyn (dawny czwartoligowy rywal Wilgi Garwolin) spadł do A klasy z bilansem 1-2-27, br. 23-126. Maciej Górski (wychowanek Mazowsza Miętne) po trzech rundach odchodzi z Podbeskidzia Bielsko Biała. Jeszcze nie wiadomo co i gdzie będzie robił w przyszłym sezonie. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 19:52 Źródło komentarza: Porażka Wilgi Garwolin na zakończenie sezonu Autor komentarza: Kłysia Treść komentarza: Ktoś powinien założyć stronę z genialnymi pomysłami pani burmistrz , nie po to by obrażać lecz po to by uświadamiać ludzi co się dzieje jak również pokazać brak reakcji radnych , którzy zostali wybrani by rozliczać burmistrz z pracy a nie tylko przytakiwać bo tak to aktualnie wygląda . Data dodania komentarza: 14.06.2026, 14:31 Źródło komentarza: Nowy kierownik posterunku w Żelechowie. Zastąpił funkcjonariusza odchodzącego na emeryturę Autor komentarza: Zniesmaczony Treść komentarza: Ciekawe jak wygląda przyjęcie tych wszystkich postaci na codzień nie mających nic wspólnego z aktywnością bojową straży. Wielokrotnie pojawiają się pytania chłopców, którzy musieli przez lata wylewać autentyczny pot w akcjach i na ćwiczeniach, jak inne postacie ogladane na oficjalnych imprezach strażackich zdobyły prawo do noszenia munduru i odznaczeń. Czasem aż dziwnym wydaje się widok munduru na osobie która nie spełnia wymogów medycznych. Bo przecież aby być w zespole bojowym straży wymagane są formalnie badania lekarskie. Druhowie i druhny z zdziwieniem muszą oglądać tą szeroką rzeszę przebierańców dla których mundur to tylko kolejne przebranie. Może redakcja zrobi wirtualny popis wiedzy tych osób obnażając ich wiedzę strazacką. Może zacząć od obsługi zwykłej gaśnicy. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 14:08 Źródło komentarza: Strażacy OSP powiatu rywalizowali w Pilawie Autor komentarza: Prawdziwek Treść komentarza: Żadna to zasługa pani burmistrz tylko druhów i druhen, którzy dzięki wysiłkowi, treningom i zaangażowaniu osiągnęli dobre wyniki na zawodach powiatowych. Żadnej pomocy i zaangażowania ze strony władz w treningi nie było, więc nie pisz głupot stronniku/stronniczko pani burmistrz. Data dodania komentarza: 14.06.2026, 14:05 Źródło komentarza: Strażacy OSP powiatu rywalizowali w Pilawie
Reklama
Reklama