wtorek, 17 marca 2026 05:17
Reklama
Reklama

WG Patronat: Skrzydlata pasja

Mówi, że jest ornitologiem-amatorem. Ale zna najbardziej skryte tajemnice ptasiego życia. Fascynacja ?skrzydlatymi? sięga czasów dzieciństwa, podobnie jak zamiłowanie do fotografii. O tym, jaki efekt daje połączenie tych dwóch pasji będzie można się przekonać, oglądając wystawę ?Skrzydlate?. Wernisaż już w najbliższy piątek.   Z Andrzejem Tomaszem Żakiem, aktorem i pasjonatem fotografii rozmawia Justyna Dybcio

JD: To będzie poniekąd debiut?

Tomasz Żak: Rzeczywiście, moja pierwsza, indywidualna wystawa w Garwolinie. Do tej pory pracowałem w duecie z Jarkiem Lasotą. Po tym, jak Jarka zabrakło powstała wystawa jemu poświęcona. I wtedy Marek Janiec powiedział do mnie, że czas nie stoi w miejscu, że muszę to kontynuować. I powstał pomysł na wystawę ?Skrzydlate?. Marek był niewątpliwie jej motorem napędowym.

JD: A jak rodziła się miłość do zdjęć?

TŻ: Fotografuję od dziecka. Pierwszy aparat dostałem, kiedy miałem 9 lat. Na starej plebanii była kiedyś ciemnia, spędzaliśmy tam z Jackiem Pasternakiem bardzo dużo czasu. Fotografia to forma swobody i wolności. Ja się w niej wyrażam, to mój świat, który zamknąłem i przetworzyłem. Poza tym fotografowanie uczy wrażliwości. Człowiek nie jest obojętny na rzeczy, które się dzieją wokół. Ta wrażliwość była genezą naszej pierwszej wystawy. Przyjechałem do Garwolina i zobaczyłem, że rozbierają most ? logo naszego miasta. I nie ma szansy na jego odtworzenie. Wziąłem od Jarka aparat, kajak i robiłem zdjęcia. I z tego powstała wystawa, która była sukcesem przede wszystkim frekwencyjnym. Zakładaliśmy, że przyjdzie z 50 osób, przyszło ponad 200.

JD: To zapytam tak prosto z mostu ? dlaczego akurat ptaki?

: Ptak to kwintesencja wolności ? fruwa, gdzie chce, może sobie usiąść, na jakiej chce gałązce. Nie bez przyczyny ludzie wybierają sobie ptaki na symbole ? np. orła, który oznacza siłę i niezależność. Ale jest jeszcze jeden powód. Kiedyś robiłem zdjęcia swoich kolegów i koleżanek z teatru. Zrobiłem nawet wystawę w Gdańsku ?Żak w Żaku? i porzuciłem ten temat. Od ludzi, których się fotografuje można usłyszeć ? ? przecież ja tak nie wyglądam?. Żaden ptak mi jeszcze tak nie powiedział. A ludzie ? owszem. To jest przecież kwestia wyrazu twarzy, uśmiechu. Z ptakami nie muszę oszukiwać w programie komputerowym, bo one są zawsze piękne. Nie wiem, dlaczego wszyscy uważają, że wróbel jest szary ?on ma różne odcienie brązu. Podobnie kuropatwa. Trzeba patrzeć na ptaki z miłością. Ja właśnie tak na nie patrzę.

JD: A zawsze Pan wie, ?komu? robi zdjęcie?

: Jako ornitolog-amator jestem w stanie rozróżnić ileś gatunków, ale czasem zdarza się, że nie umiem powiedzieć, jakiego ptaka udało mi się ująć na zdjęciu. Ostatnio na bagnach biebrzańskich sfotografowałem samca ptaka śpiewającego. Na początku byłem przekonany, że to wodniczka, ale jest bardzo do niego podobna rokitniczka. I teraz nie wiem? Na wiosnę miałem też dziwną sytuację. Ptak wylądował przed moim samochodem i nie chciał się ruszyć. Wyszedłem z samochodu z aparatem. On podszedł kilka kroków do przodu, ja zacząłem się czołgać, żeby go nie spłoszyć. Skoczył na gałązkę, zrobiłem mu dwa zdjęcia i uciekł. Nie jestem w stanie powiedzieć w 100 proc. co to za ptak. Na mój gust to jastrząb, ale głowy nie dam. Najbardziej dla mnie skrytym i tajemniczym ptakiem jest kukułka. Słyszymy ją, kilka razy ją widziałem, ale nigdy nie udało mi się zrobić jej zdjęcia. Raz w życiu udało mi się sfotografować dudka, choć widziałem go kilka razy. Ale największym moim marzeniem fotograficznym jest wilga. Żółto-czarny ptaszek, którego kiedyś było bardzo dużo w Polsce, a teraz coraz mniej, bo infrastruktura mu nie odpowiada.

JD: Ornitolog-amator, który o ptakach wie prawie wszystko?

TŻ: Moja wiedza wynika z lektur. Uwielbiam książki doktora Kruszewicza, zawsze czytałem wszystkie artykuły o ptakach w czasopismach. Uważam, że tę wiedzę trzeba zgłębiać, bo my żyjemy w jednym świecie, musimy coś o sobie wiedzieć. Zresztą, ja już tak mam. Gdziekolwiek nie pojadę, zawsze najpierw wychodzę w teren i sprawdzam, gdzie jestem, poznaję otoczenie. To sprzyja nie tylko kondycji, ale obserwacji świata. Z kosami na dobre zaprzyjaźniłem się w Szkocji, bo one są tam takimi ptakami podwórkowymi.

JD: Ma Pan swojego ulubieńca?

TŻ: Wróbel. Gil był dla mnie zawsze egzotyką. Pamiętam, jak mama prowadziła mnie do przedszkola obecnie ulicą Polską, a kiedyś Waryńskiego, to zimą na tych drzewach mnóstwo gili. Przy tej szarzyźnie komunizmu, te czerwone brzuszki to było coś niesamowitego. Ale wróbel był zawsze. On nie boi się ludzi, podchodzi pod same nogi w kawiarni, bo szuka pożywienia. Ludzie z wróblami żyją w symbiozie. Lubię też ptaki drapieżne.

JD: Domyślam się, że albumy pękają w szwach od zdjęć ptaków. My na wystawie zobaczymy jedynie 30. Jakie było kryterium doboru?

TŻ: Zrobiłem setki zdjęć ptaków. I zawsze mam duży problem, żeby dokonać selekcji. Starałem się wybierać zdjęcia, które coś mówią. Nie tylko, żeby był ptak sfotografowany ładnie, ale żeby coś w jego otoczeniu było. Chciałem też pokazać coś nieco bardziej egzotycznego, dlatego będą zdjęcia flamingów. Wszyscy myślą, że można je spotkać tylko w Afryce, a w Europie też są. Przede wszystkim jednak na zdjęciach zobaczyć będzie można ptaki dobrze znane , z naszego podwórka ? wróble, sikorki czy mazurki.

 

Wernisaż wystawy Tomasza Żaka "Skrzydlate" - 9 września godz. 19.00, Galeria "Kotłownia", Dom Kultury w Garwolinie


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
KOMENTUJECIE
Autor komentarza: Jan NiezbędnyTreść komentarza: Tak bo ma w tym swój koci interesData dodania komentarza: 16.03.2026, 20:31Źródło komentarza: Spór o historyczny bruk przy dawnej pralni w Koszarach. Była kontrola konserwatoraAutor komentarza: Kasandra IITreść komentarza: W sedno sprawy. Należy ponadto zauważyć, iż Pani Starosta w bardzo nieelegancki sposób potraktowała także Egona. Widać, iż nie potrafi zapanować nad emocjami ale w dalszym ciągu ślepo brnie dalej w tym kierunku. Ta pułapka psychologiczna, która miała wg mnie wytrącić z równowagi Pana Przewodniczącego, Panią Karolinę i Radnego Marcina Kobusa przyniosła wręcz odwrotny skutek, gdyż w/w osoby zachowały spokój. To wyraźna analogia do sytuacji, gdy niegdyś Roman Giertych z mównicy sejmowej skutecznie wytrącił z równowagi Jarosława Kaczyńskiego (Jarku, złaź z mównicy). Pani Starosto, spróbuje Pani wznieść się ponad podziałami i działać dla dobra mieszkańców powiatu. PS bardzo mi się podoba, jak zwraca się Pani na sesji do "swoich" radnych per Mirku, Norbercie, Sebastianie - jakież to romantyczne....Data dodania komentarza: 16.03.2026, 20:16Źródło komentarza: Radni nie głosowali nad odwołaniem. Michał Pałyska nadal przewodniczącymAutor komentarza: Obserwator ABCTreść komentarza: To symptomatyczne. Zawody sportowe wstrzymywaly wojny i spory. A zawodnicy dumni byli reprezentujac swoje barwy. Po raz pierwszy barwy powiatu zostały zamarznięte przez chciwość jednostki. Jej bylejakość odrzuciła jednak wszystkich i nikt nie pragnie prezentować tych barw hańba. Smutne brzemię agresywnej głupoty, braku samokrytyki i pogoni za własną kasą. Obraz przeraża.Data dodania komentarza: 16.03.2026, 19:32Źródło komentarza: Gmina Łaskarzew najlepsza pod samorządową siatkąAutor komentarza: Obywatel PiszczykTreść komentarza: Wreszcie Bedok wyznał prawdę, że marzy mu się powrót do siermiężnego i szarego PRL-u. Stwierdza nawet, że wtedy było mniej biurokracji. Zapomina dodać, że na biurokracji i magii urzędniczej pieczątki był on zbudowany. Tak samo zapomina o tym, że wybierając się do urzędu, najlepiej było zabrać ze sobą deficytową kawę lub czekoladę. Również aby dostać coś z pod lady w sklepie dobrze było mieć suwenir lub znajomości. O paszporcie na komendzie MO i kolejkach pod ambasadami po wizy nie wspomnę. Talon na samochód i skierowanie na wczasy do Bułgarii to był szczyt marzeń Nieco mniejszy był przydział na węgiel czy nawozy. Powrót do takiej rzeczywistości marzy się Bedokowi i jemu podobnym. Kto miał pieczątkę lub stanowisko ten miał władzę. Ale nawet stanowisko kierownika w sklepie czy składzie budowlanym dawało duże możliwości. Zaradność i kombinatorstwo liczyło bardziej niż wiedza i wykształcenie. Zresztą, kto nie pamięta popularnych powiedzonek, o maturze czy PKS-ie. Oczywiście znacząca większość obywateli musiał bo nie miała innego wyjścia przystosować się do panującego systemu, marząc, że kiedyś będzie i u nas tak jak na Zachodzie. Zachodzie, który władza i media próbowały obywatelom zohydzić przedstawiając go jako zgniły kapitalizm. Kapitalizm , w którym rządzi wyzysk i demoralizacja. Dzisiaj w ten sam sposób próbuje się przedstawić Polakom Unię Europejską, czy też poszczególne kraje w tzw. prawdziwie polskich mediach lub tzw. mediach narodowych. Na szczęście wielu ludzi pamięta czas PRL-u a młodzież może przekonać się jak żyją ich równolatkowie we Francji, Włoszech, Hiszpanii czy Portugalii choćby korzystając z programu Erasmus. Polska dzięki wejściu do Unii bardzo się zmieniła. Zniknęły dziurawe jezdnie i chodniki oraz odrapane fasady kamienic czy bloków. Po prostu staliśmy się częścią europy, nie tylko geograficznie ale i gospodarczo i politycznie. Tylko to prawo. Prawo, które nie pozwala kraść i kombinować. Prawo, które nakazuje rozliczyć się z otrzymanych środków co do euro. Prawo, które mówi, że członkostwo w Unii to nie tylko czerpanie korzyści finansowych ale i przestrzeganie Unijnego praw, które jest uchwalane przez wspólny Parlament lub traktaty podpisywane i ratyfikowane przez wszystkie państwa. I tak jak prawo poszczególnych państw jest zmieniane tak i prawo unijne podlega zmianom, w którym uczestniczą wszyscy członkowie Unii. Niestety prawo i standardy unijne nie są do zaakceptowania dla niektórych w Polsce, nawet jeśli to prawo i standardy akceptowali i podpisywali ich przedstawiciele. Dlatego wolą Polexit niż członkostwo w Unii. Wolą ryzyko powrotu do tego co było lub sen o Polsce od morza do morza. Więc wszystko albo nic. Oby tylko nasi wnukowie nie ocenili nas słowami Wyspiańskiego “Miałeś, chamie, złoty róg, miałeś, chamie, czapkę z piór: czapkę wicher niesie, róg huka po lesie, ostał ci się ino sznur, ostał ci się ino sznur.”Data dodania komentarza: 16.03.2026, 18:07Źródło komentarza: Radni nie głosowali nad odwołaniem. Michał Pałyska nadal przewodniczącym
Reklama
Reklama