piątek, 1 maja 2026 08:06
Reklama
Reklama

Fire Show na razie bez ognia

W poniedziałkowy wieczór na placu przy garwolińskim amfiteatrze można było zobaczyć pokaz tańca poi w wykonaniu tancerzy grupy WG. Na razie co prawda bez ognia, ale już za dwa miesiące mieszkańcy zobaczą Fire Show w pełnej krasie. Co to jest poi? - Taniec z poi wywodzi się od plemienia Maori z Nowej Zelandii. Istnieje kilka teorii co do jego korzeni, najbardziej rozpowszechniona jest ta, że to kobiety szyjące ubrania dla całej wioski, zaczęły ćwiczyć swoją zręczność kręcąc sznurkami obciążonymi kamieniami. Zauważyły jednocześnie, że ich ciało wpada wtedy w naturalny taniec. Z czasem zaczęto to łączyć ze śpiewem i wykorzystywać podczas różnorodnych obrzędów- kamienie zamieniano na kolorowe kule czy kwiaty ? tłumaczy Rafał Pięknik, instruktor grupy Fire Show działającej od września w garwolińskim Centrum Sportu i Kultury.

 

- W dzisiejszych czasach sznurek zastąpiono łańcuchem a kolorowe kule kostkami z niepalnego materiału. Sztuka tańca z poi trafiła na stałe do repertuaru teatrów ulicznych, gdzie tancerze podpalają nasączane łatwopalnym płynem głowice i wykonując różnorodne elementy, uzyskują efekt otoczenia przez smugi ognia. Takie spektakle, często połączone z graną na żywo, na bębnach muzyką można zobaczyć na starówkach wielu miast w Polsce i na całym świecie ? dodaje instruktor.

W tej chwili grupa liczy 11 osób, są to głównie tancerze grupy WG 1. Trenują od września, raz w tygodniu na sali gimnastycznej w Szkole Podstawowej nr 1, ale w poniedziałek wieczorem można było zobaczyć jak trenują na powietrzu. Był to pierwszy otwarty trening, w ramach którego tancerze zaprezentowali się w tańcu z fluorescencyjnymi poi.

Zespół przygotowuje się już do pokazu na finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, gdzie prawdopodobnie wystąpią już z płonącymi poi, ale jak zapewnia instruktor nie jest jeszcze za późno, żeby dołączyć do grupy. - Każdy, kto nawet nie za bardzo wie o co chodzi, może przyjść na trening i spróbować swoich sił. Trening zaczynamy od rozgrzewki, i ćwiczeń koordynacyjnych, a później uczymy się kolejnych elementów, łączymy je w kombinacje. Poi treningowe mają na końcu łańcuszka piłeczkę tenisową, co czyni je w pełni bezpiecznymi. Zwłaszcza na początku nie obędzie się bez kilku obić, piłeczki nie zawsze wędruje tam, gdzie dokładnie chcemy, jednak z każdą minutą treningu nabywamy większej świadomości ciała. Po kilku godzinach z łatwością zaczynamy wykonywać elementy, które wcześniej wyglądały dla nas wręcz magicznie ? mówi Rafał Pięknik.

JuDy


Fire Show na razie bez ognia

Fire Show na razie bez ognia

Fire Show na razie bez ognia

Fire Show na razie bez ognia

Fire Show na razie bez ognia

Fire Show na razie bez ognia

Fire Show na razie bez ognia

Fire Show na razie bez ognia

Fire Show na razie bez ognia

Fire Show na razie bez ognia

Fire Show na razie bez ognia

Fire Show na razie bez ognia


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

B 05.11.2011 20:16
przecież jesli ktoś z nie tańczących w WG ma ochote to może spróbowac z POI

francja 04.11.2011 21:09
yy eeee ma racje. Nie można łapać miliona srok za ogon. Ok fajnie ze cos takiego jest, ale powinno byc to dla osób które nie trenują tańca w WG. Rozumiem ze Ci ludzie chodza jeszcze do szkoly, wiec treningi i w tancu i w tych poikach to zdecydowanie za duzo. Lepiej dodatkowy trening taneczny niz to dla tych samych osób...

sylwia 02.11.2011 21:19
poi są boskie !!xd .. szkoda że mnie nie było :D WG szacun dla was i dla rafała ;p . pozdrawiam i czekam na następny występ xd . ;D

eeeee 02.11.2011 19:42
Pokazy z jakimis zabawkami na sznurkach i krecenie nimi przez grupe taneczna?! Bez sensu!! Wole ich ogladac jak tanczą, niech lepiej zajmą się tym zeby byli coraz lepsi, a nie łapią 1000 srok za ogon, bo wtedy w niczym nie beda super...

B 02.11.2011 17:00
To na razie były tylko próby bez ogniA WIEC SPOKOJNIe:) może uda nam sie pokazać coś z ogniem na WOŚPIE:D w czasie światełka do nieba

K 02.11.2011 16:30
Fajnie ze piszecie o takich rzeczach juz po fakcie :/ jestem pewny ze wiele osob by chcialo taki pokaz zobaczyc... no ale skad sie o tym dowiadywac? :/

Tomi 02.11.2011 16:23
Fajnie, że macie zajawke, szacunek i powodzenia !!!!!!

Reklama
Reklama
KOMENTUJECIE
Autor komentarza: ZniesmaczonyTreść komentarza: Wynika z tego że Wilbik i Kurowska mieli pismo Wojewody wcześniej i chowali go przed Przewodniczącym. Z wypowiedzi zainteresowanego wynika że sprawa się rypła i koniec. Trzymali to bo mysleli, że się uda w stylu Kurowskiej mataczyć. Z wypowiedzi Wilbika wynika też ze w tym czasie uzyskał też jakaś opinię prawną. Jak zazwyczaj pewnie swój geniusz wykazali prawnicy starostwa oplacani przecież i polegli Kurowskiej .A nawet formalnie prowadzący jej prywatne sprawy z Radą. Co gorsze ci Panowie podpisywali się pod decyzją Kurowskiej o umieszczenie Wilbika na liście orzeczników oraz pod umową z Majczyną. Zatem wpadka Wilbika to też bezpośrednio ich dzieło, nędzne fuszerki za ktore wzięli żywą kasę. Teraz piszą swoje głupoty dla robienia wody w głowach radnych. Jako winni tak oczywistej fuszerki powinni się usunąć w cień i nie pokazywać na oczy Tylko że ich "mowa trawa" nie tylko nie może być brana pod uwagę przez radnych Ale będzie służyła odpowiednim czynnikom, potwierdzajac zlamanie prawa i bezpośrednio osoby, które to haniebne bezprawie zainicjowały. Bo Panowie muszą w zeznaniach wyjawić kto dał im treści pisma Wojewody na które wyleli swoje wypociny oraz dlaczego odpowiadali osobom nieuprawnionym. Bo pismo było do Przewodniczącego, a oni go opracowali nie mając nawet jeho qprzyzwolenia. Bo go jeszcze nawet nie widzial. Klasyczny przyklad naruszenia i przekroczenie obowiązków tak przez urzędników starostwa jak i radców. I tego nie da się schować ani wyciszyć. Sprawa dzięki naszym mediom zyskała ogólnopolski rozgłos. Jest śledzona szczególnie w jednostkach nadrzednych . Z pewnością wojewoda dokończy sprawę i nada jej dalsze reperkusje. Trzeba zapewnić mieszkańców,ze sprawa tym razem będzie domknięta na amen. Tej wtopy nie wyciszą tajemnicze opinie wybitnych znawców lokalnego prawa. To nawet nie falandyzacja znana z poczatkow naszej nowej panstwiwosci. To nic nie znaczące próby narracji Bo nie prawnych wywodów, które zakasują gadki po mamrocie na ławeczce.Data dodania komentarza: 30.04.2026, 19:59Źródło komentarza: „Nie naruszyłem przepisów”. Radny Wilbik odpowiada na zarzutyAutor komentarza: podatnikTreść komentarza: A w charakterze jakim orzekał : doktora, znachora i czy kwity ma na to leczenie ,nie może się bidny najeść jak nie je już proszony na salony jak dawniej za przewodzenia Radzie bywałoData dodania komentarza: 30.04.2026, 19:45Źródło komentarza: „Nie naruszyłem przepisów”. Radny Wilbik odpowiada na zarzutyAutor komentarza: konioTreść komentarza: Wszystko dobrze tylko ,żeby twój misterny "plan" został wykonany potrzeby jest detektyw Bednarski. Nie wiem czy garwoliński Sieyes aż tak bardzo będzie pchał swoje "konsekrowane" łapki na koniec kadencji ,skórka to i owszem ale ..mysia z niej kołnierza nie uszyjesz. Pozdrawiam!!!!konioData dodania komentarza: 30.04.2026, 19:23Źródło komentarza: „Nie naruszyłem przepisów”. Radny Wilbik odpowiada na zarzutyAutor komentarza: konioTreść komentarza: Nie dożyjemy ,tak będzie dopiero w RAJU ,tu na ziemi nie ma szans na twój koncert życzeń. Choć może spotkać nas "niespodzianka "okaże się ,ze po lewicy świętego Piotra stoi ...Wilbik i jako "doświadczony fachowiec" od orzecznictwa o niepełnosprawności będzie kierował tych z drugą grupą na prawo a tych z pierwszą na lewo bo ja mam nieodparte wrażenie graniczące z pewnością ,że niektórzy nawet w Raju ustawią się lepiej niż ogół szczęśliwców...ech życie, chociażby pozagrobowe ale zawsze życie. Pozdrawiam!!!!konioData dodania komentarza: 30.04.2026, 19:16Źródło komentarza: „Nie naruszyłem przepisów”. Radny Wilbik odpowiada na zarzuty
Reklama
Reklama