piątek, 1 maja 2026 08:07
Reklama
Reklama

Wenecja oczami sześciolatka

Damian Szubiński ma dopiero 6 lat, a już w następnym tygodniu będzie miał swoją pierwszą wystawę fotograficzną. Zdjęcia z wyprawy do Wenecji najpierw zachwyciły rodzinę, a teraz będą mogli je zobaczyć wszyscy mieszkańcy Garwolina i okolic. Wernisaż wystawy ?Wenecja w obiektywie sześciolatka? już 9 listopada. Na początku kwietnia tego roku Damian wraz z tatą i dwoma wujkami wyruszył na kilka dni do Wenecji. Efekty męskiej wyprawy z aparatem na szyi zaskoczyły dorosłych uczestników wycieczki. - Podczas pobytu osobiście wykonałem bardzo dużo zdjęć, kiedy jednak zobaczyłem zgrane około 200 zdjęć wykonanych przez Damiana moje zaskoczenie i podziw były jeszcze większe niż przy wybiórczym spoglądaniu na wyświetlacz jego aparatu w Wenecji ? opowiada Darek Szubiński, tata Damiana i fotograf z zawodu.

- Zdjęcia pokazane na wystawie mam nadzieję będą dla odwiedzających i oglądających te prace wspaniałą wycieczką do Wenecji, będą dawały możliwość odkrycia tego miejsca na nowo tym razem z perspektywy małego, 6-letniego chłopca zafascynowanego tym miejscem ? dodaje.

Na wystawie zobaczyć będzie można 45 fotografii, a na nich dokładnie to, co zauważył, uchwycił i zachował na karcie pamięci Damian. Zdjęcia oczywiście wymagały selekcji, obróbki i przygotowania do druku ? to za młodego fotografa zrobił bardziej doświadczony tata ? ale kadr, kompozycja i zatrzymanie tej konkretnej chwili to już dzieło Damiana. ? To według mnie jest największym walorem tych zdjęć. Pokazane są kadry wykonane i skomponowane w 100 proc. przez Damiana, pokazane są miejsca i sytuacje zauważone przez niego, pokazana jest Wenecja jakiej ja osobiście nie znałem i poznałem po powrocie z perspektywy tego małego chłopca ? mówi Darek Szubiński.

Wernisaż wystawy "Wenecja w obiektywie sześciolatka" w przyszłą środę 9 listopada, o godzinie 17.00 w Galerii "Kotłownia" garwolińskiego Domu Kultury. A już wkrótce rozmowa z Damianem i rodzicami o pierwszych krokach z aparatem w dłoni, przygodzie z fotografią i wyprawie do Wenecji.

JuDy

fot. Darek Szubiński

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
KOMENTUJECIE
Autor komentarza: ZniesmaczonyTreść komentarza: Wynika z tego że Wilbik i Kurowska mieli pismo Wojewody wcześniej i chowali go przed Przewodniczącym. Z wypowiedzi zainteresowanego wynika że sprawa się rypła i koniec. Trzymali to bo mysleli, że się uda w stylu Kurowskiej mataczyć. Z wypowiedzi Wilbika wynika też ze w tym czasie uzyskał też jakaś opinię prawną. Jak zazwyczaj pewnie swój geniusz wykazali prawnicy starostwa oplacani przecież i polegli Kurowskiej .A nawet formalnie prowadzący jej prywatne sprawy z Radą. Co gorsze ci Panowie podpisywali się pod decyzją Kurowskiej o umieszczenie Wilbika na liście orzeczników oraz pod umową z Majczyną. Zatem wpadka Wilbika to też bezpośrednio ich dzieło, nędzne fuszerki za ktore wzięli żywą kasę. Teraz piszą swoje głupoty dla robienia wody w głowach radnych. Jako winni tak oczywistej fuszerki powinni się usunąć w cień i nie pokazywać na oczy Tylko że ich "mowa trawa" nie tylko nie może być brana pod uwagę przez radnych Ale będzie służyła odpowiednim czynnikom, potwierdzajac zlamanie prawa i bezpośrednio osoby, które to haniebne bezprawie zainicjowały. Bo Panowie muszą w zeznaniach wyjawić kto dał im treści pisma Wojewody na które wyleli swoje wypociny oraz dlaczego odpowiadali osobom nieuprawnionym. Bo pismo było do Przewodniczącego, a oni go opracowali nie mając nawet jeho qprzyzwolenia. Bo go jeszcze nawet nie widzial. Klasyczny przyklad naruszenia i przekroczenie obowiązków tak przez urzędników starostwa jak i radców. I tego nie da się schować ani wyciszyć. Sprawa dzięki naszym mediom zyskała ogólnopolski rozgłos. Jest śledzona szczególnie w jednostkach nadrzednych . Z pewnością wojewoda dokończy sprawę i nada jej dalsze reperkusje. Trzeba zapewnić mieszkańców,ze sprawa tym razem będzie domknięta na amen. Tej wtopy nie wyciszą tajemnicze opinie wybitnych znawców lokalnego prawa. To nawet nie falandyzacja znana z poczatkow naszej nowej panstwiwosci. To nic nie znaczące próby narracji Bo nie prawnych wywodów, które zakasują gadki po mamrocie na ławeczce.Data dodania komentarza: 30.04.2026, 19:59Źródło komentarza: „Nie naruszyłem przepisów”. Radny Wilbik odpowiada na zarzutyAutor komentarza: podatnikTreść komentarza: A w charakterze jakim orzekał : doktora, znachora i czy kwity ma na to leczenie ,nie może się bidny najeść jak nie je już proszony na salony jak dawniej za przewodzenia Radzie bywałoData dodania komentarza: 30.04.2026, 19:45Źródło komentarza: „Nie naruszyłem przepisów”. Radny Wilbik odpowiada na zarzutyAutor komentarza: konioTreść komentarza: Wszystko dobrze tylko ,żeby twój misterny "plan" został wykonany potrzeby jest detektyw Bednarski. Nie wiem czy garwoliński Sieyes aż tak bardzo będzie pchał swoje "konsekrowane" łapki na koniec kadencji ,skórka to i owszem ale ..mysia z niej kołnierza nie uszyjesz. Pozdrawiam!!!!konioData dodania komentarza: 30.04.2026, 19:23Źródło komentarza: „Nie naruszyłem przepisów”. Radny Wilbik odpowiada na zarzutyAutor komentarza: konioTreść komentarza: Nie dożyjemy ,tak będzie dopiero w RAJU ,tu na ziemi nie ma szans na twój koncert życzeń. Choć może spotkać nas "niespodzianka "okaże się ,ze po lewicy świętego Piotra stoi ...Wilbik i jako "doświadczony fachowiec" od orzecznictwa o niepełnosprawności będzie kierował tych z drugą grupą na prawo a tych z pierwszą na lewo bo ja mam nieodparte wrażenie graniczące z pewnością ,że niektórzy nawet w Raju ustawią się lepiej niż ogół szczęśliwców...ech życie, chociażby pozagrobowe ale zawsze życie. Pozdrawiam!!!!konioData dodania komentarza: 30.04.2026, 19:16Źródło komentarza: „Nie naruszyłem przepisów”. Radny Wilbik odpowiada na zarzuty
Reklama
Reklama