wtorek, 17 marca 2026 06:11
Reklama
Reklama

Wilga to zespół z potencjałem

O pierwszych dniach pracy w Wildze Garwolin, z nowym trenerem GKS, rozmawia Łukasz Korycki. Jak wyglądały początki Pana pracy jako trenera? Pochodzę z Bełchatowa. Tam się wychowałem jako zawodnik. Później studiowałem na AWF w Katowicach. Kolejnym etapem była Warszawa. Trenowałem młodzieżowe drużyny Drukarza i Agrykoli. Później przyszedł czas na seniorów, czyli IV-ligową Żyrardowiankę, po tym etapie przez 1,5 roku trenowałem Agape Białołęka w okręgówce. Później miałem rok przerwy, kiedy koncentrowałem się głównie na rodzinie. Następnie byli juniorzy Legionovii i niedługo później zostałem asystentem pierwszego zespołu w II lidze. Przez ostatni rok trenowałem grupę ?wilczków? w Agape.

Proszę zdradzić kulisy zatrudnienia w Wildze.

Prezes Mrugała zadzwonił do mnie. Dowiedziałem się wtedy że moja osoba została mu wcześniej polecona. Spotkaliśmy się na sparingu z Milanówkiem. Rozmawialiśmy trzy godziny bardzo rzeczowo o warunkach pracy. Okazało się wtedy, że na moje miejsce było kilku innych trenerów. Tym bardziej cieszę się, że to ja zostałem wybrany.

Co wiedział Pan do tej pory o klubie z Garwolina?

Słyszałem, że jest tu wiele grup młodzieżowych. Działa także z sukcesami sekcja lekkoatletyczna. W Warszawie krążyły wieści o nowym obiekcie szatniowym, który został niedawno oddany do użytku. Jako trener Agape mierzyłem się z Wilgą. Zawsze ciężko było o punkty na boisku w Garwolinie.

Co może Pan powiedzieć o zespole GKS po odbyciu pierwszych treningów i rozegraniu sparingu?

Jest to zespół z potencjałem, ale pod pewnym warunkiem. Jeżeli wszyscy piłkarze wykażą się odpowiednią frekwencją, zapałem do trenowania i wolą zwycięstwa, osiągną sukcesy. Chłopaki muszą wykorzystać to, że grają w czwartej lidze, bo stąd z odpowiednim wkładem pracy, jest prosta droga do wyższego poziomu. Przez ten krótki czas realizowaliśmy ćwiczenia mające na celu poprawić przede wszystkim defensywę. Spotkanie ze Sparta Jazgarzew pokazało, że nauczyliśmy się wielu rzeczy. Fakt, w tym meczu popełniliśmy wiele błędów, ale większość z nich była spowodowana bardzo niesprzyjającymi warunkami pogodowymi.

Czy odprawy multimedialne przed meczem będą standardem?

Na pewno wykorzystamy tę formę przygotowań przed spotkaniami u siebie. Wszystkie spotkania będą nagrywane, a później analizowane przeze mnie. Jestem fanem takich analiz. Jeśli będzie taka możliwość, zawodnicy w piątek będą otrzymywać analizę gry najbliższego przeciwnika.

W ostatnim sparingu Wilga zagrała niezmienionym ustawieniem. Czy taki jest Pana pomysł na zespół, czy może nie chciał Pan po prostu zmieniać nic na dwa tygodnie przed ligą?

Jest to dość niespotykana sytuacja. Z reguły do ewentualnych zmian trenerów dochodzi w trakcie trwania ligi, a w tym wypadku zmiana nastąpiła na dwa tygodnie przed pierwszym meczem w rundzie. W tej sytuacji mogłem wprowadzić jedynie delikatne poprawki, aby nie tworzyć niepotrzebnego zamieszania wśród zawodników.

Czy mimo to kibice mogą się spodziewać jakiejś zmiany w ustawieniu w trakcie trwania drugiej rund?

Będziemy starali się bronić w systemie 4-4-2 lub 4-1:4-1. Jeśli chodzi o ofensywę będziemy grać w ustawieniu 3-4-3. W kwestiach akcji ofensywnych liczymy przede wszystkim na piłkarzy z pozycji 7 i 11. Będziemy również próbowali wykorzystać rozwiązanie zaczerpnięte od czołowych europejskich zespołów, polegające na wprowadzeniu bocznych zawodników do środka pola. W defensywie natomiast najważniejsze dla nas jest, by nie popełniać prostych błędów, grać do bólu konsekwentnie oraz odbierać piłkę w kluczowych miejscach, tam gdzie my tego chcemy.

Ile punktów wiosną będzie dla Pana satysfakcjonującym rezultatem?

Na pewno chcemy zdobyć więcej punktów niż w rundzie jesiennej,  tyle, aby utrzymać się w lidze. Nie wybiegamy jednak tak bardzo w przyszłość. Koncentrujemy się na najbliższym spotkaniu.

Do kadry Wilgi dołączą jeszcze jacyś nowi zawodnicy?

Koncentruję się na tym co jest tutaj i teraz. Mamy kliku doświadczonych zawodników, w których wierzę i oni są dla mnie w tym momencie najważniejsi. Myślę że z obecnego składu będziemy w stanie stworzyć bardzo dobry zespół.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Wojtek63 20.03.2019 14:20
Niestety jak w większości tego typu wywiadów same dyrdymały. No i nie dziwne. Bo cóż konkretnego można powiedzieć po kilku dniach pracy w nowym środowisku ? A los jest taki okrutny, że na początek trafił się niezmiernie ciężki wyjazd do Białobrzegów. Z całym szacunkiem dla Zawodników i nowego Trenera (życząc im powodzenia) nie pozostaje mi nic innego, jak stwierdzić, że 1 pkt będzie ogromnym sukcesem Wilgi. Ja osobiście (będąc realistą) obstawiam 0:5 marząc o tym, że będzie lepiej.

Reklama
Reklama
KOMENTUJECIE
Autor komentarza: Jan NiezbędnyTreść komentarza: Tak bo ma w tym swój koci interesData dodania komentarza: 16.03.2026, 20:31Źródło komentarza: Spór o historyczny bruk przy dawnej pralni w Koszarach. Była kontrola konserwatoraAutor komentarza: Kasandra IITreść komentarza: W sedno sprawy. Należy ponadto zauważyć, iż Pani Starosta w bardzo nieelegancki sposób potraktowała także Egona. Widać, iż nie potrafi zapanować nad emocjami ale w dalszym ciągu ślepo brnie dalej w tym kierunku. Ta pułapka psychologiczna, która miała wg mnie wytrącić z równowagi Pana Przewodniczącego, Panią Karolinę i Radnego Marcina Kobusa przyniosła wręcz odwrotny skutek, gdyż w/w osoby zachowały spokój. To wyraźna analogia do sytuacji, gdy niegdyś Roman Giertych z mównicy sejmowej skutecznie wytrącił z równowagi Jarosława Kaczyńskiego (Jarku, złaź z mównicy). Pani Starosto, spróbuje Pani wznieść się ponad podziałami i działać dla dobra mieszkańców powiatu. PS bardzo mi się podoba, jak zwraca się Pani na sesji do "swoich" radnych per Mirku, Norbercie, Sebastianie - jakież to romantyczne....Data dodania komentarza: 16.03.2026, 20:16Źródło komentarza: Radni nie głosowali nad odwołaniem. Michał Pałyska nadal przewodniczącymAutor komentarza: Obserwator ABCTreść komentarza: To symptomatyczne. Zawody sportowe wstrzymywaly wojny i spory. A zawodnicy dumni byli reprezentujac swoje barwy. Po raz pierwszy barwy powiatu zostały zamarznięte przez chciwość jednostki. Jej bylejakość odrzuciła jednak wszystkich i nikt nie pragnie prezentować tych barw hańba. Smutne brzemię agresywnej głupoty, braku samokrytyki i pogoni za własną kasą. Obraz przeraża.Data dodania komentarza: 16.03.2026, 19:32Źródło komentarza: Gmina Łaskarzew najlepsza pod samorządową siatkąAutor komentarza: Obywatel PiszczykTreść komentarza: Wreszcie Bedok wyznał prawdę, że marzy mu się powrót do siermiężnego i szarego PRL-u. Stwierdza nawet, że wtedy było mniej biurokracji. Zapomina dodać, że na biurokracji i magii urzędniczej pieczątki był on zbudowany. Tak samo zapomina o tym, że wybierając się do urzędu, najlepiej było zabrać ze sobą deficytową kawę lub czekoladę. Również aby dostać coś z pod lady w sklepie dobrze było mieć suwenir lub znajomości. O paszporcie na komendzie MO i kolejkach pod ambasadami po wizy nie wspomnę. Talon na samochód i skierowanie na wczasy do Bułgarii to był szczyt marzeń Nieco mniejszy był przydział na węgiel czy nawozy. Powrót do takiej rzeczywistości marzy się Bedokowi i jemu podobnym. Kto miał pieczątkę lub stanowisko ten miał władzę. Ale nawet stanowisko kierownika w sklepie czy składzie budowlanym dawało duże możliwości. Zaradność i kombinatorstwo liczyło bardziej niż wiedza i wykształcenie. Zresztą, kto nie pamięta popularnych powiedzonek, o maturze czy PKS-ie. Oczywiście znacząca większość obywateli musiał bo nie miała innego wyjścia przystosować się do panującego systemu, marząc, że kiedyś będzie i u nas tak jak na Zachodzie. Zachodzie, który władza i media próbowały obywatelom zohydzić przedstawiając go jako zgniły kapitalizm. Kapitalizm , w którym rządzi wyzysk i demoralizacja. Dzisiaj w ten sam sposób próbuje się przedstawić Polakom Unię Europejską, czy też poszczególne kraje w tzw. prawdziwie polskich mediach lub tzw. mediach narodowych. Na szczęście wielu ludzi pamięta czas PRL-u a młodzież może przekonać się jak żyją ich równolatkowie we Francji, Włoszech, Hiszpanii czy Portugalii choćby korzystając z programu Erasmus. Polska dzięki wejściu do Unii bardzo się zmieniła. Zniknęły dziurawe jezdnie i chodniki oraz odrapane fasady kamienic czy bloków. Po prostu staliśmy się częścią europy, nie tylko geograficznie ale i gospodarczo i politycznie. Tylko to prawo. Prawo, które nie pozwala kraść i kombinować. Prawo, które nakazuje rozliczyć się z otrzymanych środków co do euro. Prawo, które mówi, że członkostwo w Unii to nie tylko czerpanie korzyści finansowych ale i przestrzeganie Unijnego praw, które jest uchwalane przez wspólny Parlament lub traktaty podpisywane i ratyfikowane przez wszystkie państwa. I tak jak prawo poszczególnych państw jest zmieniane tak i prawo unijne podlega zmianom, w którym uczestniczą wszyscy członkowie Unii. Niestety prawo i standardy unijne nie są do zaakceptowania dla niektórych w Polsce, nawet jeśli to prawo i standardy akceptowali i podpisywali ich przedstawiciele. Dlatego wolą Polexit niż członkostwo w Unii. Wolą ryzyko powrotu do tego co było lub sen o Polsce od morza do morza. Więc wszystko albo nic. Oby tylko nasi wnukowie nie ocenili nas słowami Wyspiańskiego “Miałeś, chamie, złoty róg, miałeś, chamie, czapkę z piór: czapkę wicher niesie, róg huka po lesie, ostał ci się ino sznur, ostał ci się ino sznur.”Data dodania komentarza: 16.03.2026, 18:07Źródło komentarza: Radni nie głosowali nad odwołaniem. Michał Pałyska nadal przewodniczącym
Reklama
Reklama