poniedziałek, 16 marca 2026 23:33
Reklama
Reklama

Gdzie obstawiać zakłady sportowe? Stacjonarnie czy w sieci?

Jedni wolą tradycyjnie a inni nowocześnie. Świat zakładów sportowych w ostatnich latach mocno rozwinął się w internecie. To oznacza, że zasadne stało się pytanie o sens stacjonarnych punktów obsługi klienta. Te jednak wciąż cieszą się sporą popularnością, a niektóre firmy nie tylko nie zamykają lokali ? ale wręcz zwiększają ich liczbę. Lider polskiego rynku legalnych zakładów sportowych ? firma STS ? prowadzi obecnie ponad 400 stacjonarnych punktów sprzedaży. Bukmacher cały czas inwestuje w swoje placówki. Bukmacher Fortuna w swojej sieci ma niespełna 600 naziemnych lokali i cały czas poszukuje kolejnych, atrakcyjnych lokalizacji. Jeden ze świeższych operatorów zakładów w kraju, czyli firma LV Bet, także sukcesywnie otwiera kolejne miejsca gdzie zakłady sportowe możemy zawierać stacjonarnie. Kilka innych firm bukmacherskich również nie rezygnuje z tego typu działalności. Czy to oznacza, że internet nie przejął jeszcze całego rynku?

Punkt naziemny ma plusy

Naziemne lokale nadal są potrzebne. To w końcu idealne miejsce dla graczy ?starszej daty? ? z jednej strony nieprzyzwyczajonych do nowinek technologicznych, a z drugiej ceniących sobie kontakt z drugim człowiekiem. Czy to znajomym ?skreślającym? zakład przy stoliku obok, czy też z kasjerką która pogratuluje wygranej. Rzeczy proste i wydawałoby się mało istotne ? jednak kto pamięta pierwszą wizytę w stacjonarnym punkcie z zakładami sportowymi, ten z pewnością przyzna że panuje tam specyficzny, wyjątkowy klimat.

To sfera pewnej nostalgii, ale dla wielu wybór lokali bukmacherskich ma również atuty bardziej pragmatyczne. Nie musimy zakładać konta na stronie internetowej, a więc nie musimy dzielić się swoimi danymi i udostępniać bukmacherowi dokładnej historii naszych zakładów. Ponadto wygraną możemy odebrać w dowolnej chwili (jeśli tylko punkt jest otwarty) i nie musimy czekać na przelew. Do naziemnego lokalu możemy po prostu wejść z ulicy, postawić zakład i wyjść. Bez dodatkowych ruchów.

Bonusy, wygoda, dostępność ? internet podbija stawkę

O ile kwestia prostoty działania i anonimowości stoi po stronie stacjonarnych punktów, tak pozostałe asy ma w ręku sieć. Przede wszystkim mowa tu o możliwych zyskach. Rejestracja na stronie danego bukmachera zazwyczaj wiąże się z przyznaniem nam różnych bonusów, które nie są dostępne dla klientów w punktach. Mogą to być dodatkowe środki, opcja zakładu bez ryzyka itp. Wszystko to powoduje, że gracze chętnie korzystają z kont w serwisach internetowych. Można również zauważyć, że kursy w sieci bywają nieco korzystniejsze niż te w punktach stacjonarnych.

Nie bez znaczenia jest również wygoda użytkowania serwisów. Dzięki powszechnemu dostępowi do sieci i aplikacjom mobilnym możemy zakład zawrzeć niemal w każdym miejscu, o każdej porze. W przypadku lokali naziemnych konieczna jest wizyta w takim punkcie? oczywiście w wyznaczonych godzinach otwarcia. Internet godzin działania nam nie narzuca.

Warto również wspomnieć o zakładach sportowych na żywo, których stawki są na bieżąco aktualizowane ? co napędza i uatrakcyjnia rozgrywkę w sieci. Ponadto dostęp do statystyk, ciekawostek czy po prostu bogatszej oferty zakładów sportowych również przemawia za założeniem konta w serwisie internetowym.

Wybór internetu bardziej korzystny

Obstawianie zakładów sportowych za pośrednictwem sieci jest lepszym wyjściem. Bardziej się to opłaca, a z serwisów korzystać możemy 24h na dobę. Jest to też wygodniejsze i mniej czasochłonne rozwiązanie dostępne praktycznie wszędzie, gdzie mamy dostęp do internetu. Więcej o tej formie wnoszenia zakładów możemy poczytać w serwisie https://www.zaklady-sportowe-online.pl/. Z drugiej jednak strony? można zrozumieć tych, którzy wciąż wolą punkty stacjonarne mimo ich wad. Stąd można przypuszczać, że jeszcze przez pewien czas lokale naziemne będą cieszyły się sporym zainteresowaniem i nie znikną z przestrzeni publicznej.

Obstawiając zakłady sportowe czy to przez internet czy w punkcie stacjonarnym trzeba pamiętać o jednym ? hazard uzależnia! Wybierajmy też legalnych bukmacherów, posiadających odpowiednie zezwolenie, gdyż w przeciwnym razie osoba obstawiająca zakłady naraża się na wysoką karę.

mat.pras.

fot.Stock.Adobe.com


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
KOMENTUJECIE
Autor komentarza: Jan NiezbędnyTreść komentarza: Tak bo ma w tym swój koci interesData dodania komentarza: 16.03.2026, 20:31Źródło komentarza: Spór o historyczny bruk przy dawnej pralni w Koszarach. Była kontrola konserwatoraAutor komentarza: Kasandra IITreść komentarza: W sedno sprawy. Należy ponadto zauważyć, iż Pani Starosta w bardzo nieelegancki sposób potraktowała także Egona. Widać, iż nie potrafi zapanować nad emocjami ale w dalszym ciągu ślepo brnie dalej w tym kierunku. Ta pułapka psychologiczna, która miała wg mnie wytrącić z równowagi Pana Przewodniczącego, Panią Karolinę i Radnego Marcina Kobusa przyniosła wręcz odwrotny skutek, gdyż w/w osoby zachowały spokój. To wyraźna analogia do sytuacji, gdy niegdyś Roman Giertych z mównicy sejmowej skutecznie wytrącił z równowagi Jarosława Kaczyńskiego (Jarku, złaź z mównicy). Pani Starosto, spróbuje Pani wznieść się ponad podziałami i działać dla dobra mieszkańców powiatu. PS bardzo mi się podoba, jak zwraca się Pani na sesji do "swoich" radnych per Mirku, Norbercie, Sebastianie - jakież to romantyczne....Data dodania komentarza: 16.03.2026, 20:16Źródło komentarza: Radni nie głosowali nad odwołaniem. Michał Pałyska nadal przewodniczącymAutor komentarza: Obserwator ABCTreść komentarza: To symptomatyczne. Zawody sportowe wstrzymywaly wojny i spory. A zawodnicy dumni byli reprezentujac swoje barwy. Po raz pierwszy barwy powiatu zostały zamarznięte przez chciwość jednostki. Jej bylejakość odrzuciła jednak wszystkich i nikt nie pragnie prezentować tych barw hańba. Smutne brzemię agresywnej głupoty, braku samokrytyki i pogoni za własną kasą. Obraz przeraża.Data dodania komentarza: 16.03.2026, 19:32Źródło komentarza: Gmina Łaskarzew najlepsza pod samorządową siatkąAutor komentarza: Obywatel PiszczykTreść komentarza: Wreszcie Bedok wyznał prawdę, że marzy mu się powrót do siermiężnego i szarego PRL-u. Stwierdza nawet, że wtedy było mniej biurokracji. Zapomina dodać, że na biurokracji i magii urzędniczej pieczątki był on zbudowany. Tak samo zapomina o tym, że wybierając się do urzędu, najlepiej było zabrać ze sobą deficytową kawę lub czekoladę. Również aby dostać coś z pod lady w sklepie dobrze było mieć suwenir lub znajomości. O paszporcie na komendzie MO i kolejkach pod ambasadami po wizy nie wspomnę. Talon na samochód i skierowanie na wczasy do Bułgarii to był szczyt marzeń Nieco mniejszy był przydział na węgiel czy nawozy. Powrót do takiej rzeczywistości marzy się Bedokowi i jemu podobnym. Kto miał pieczątkę lub stanowisko ten miał władzę. Ale nawet stanowisko kierownika w sklepie czy składzie budowlanym dawało duże możliwości. Zaradność i kombinatorstwo liczyło bardziej niż wiedza i wykształcenie. Zresztą, kto nie pamięta popularnych powiedzonek, o maturze czy PKS-ie. Oczywiście znacząca większość obywateli musiał bo nie miała innego wyjścia przystosować się do panującego systemu, marząc, że kiedyś będzie i u nas tak jak na Zachodzie. Zachodzie, który władza i media próbowały obywatelom zohydzić przedstawiając go jako zgniły kapitalizm. Kapitalizm , w którym rządzi wyzysk i demoralizacja. Dzisiaj w ten sam sposób próbuje się przedstawić Polakom Unię Europejską, czy też poszczególne kraje w tzw. prawdziwie polskich mediach lub tzw. mediach narodowych. Na szczęście wielu ludzi pamięta czas PRL-u a młodzież może przekonać się jak żyją ich równolatkowie we Francji, Włoszech, Hiszpanii czy Portugalii choćby korzystając z programu Erasmus. Polska dzięki wejściu do Unii bardzo się zmieniła. Zniknęły dziurawe jezdnie i chodniki oraz odrapane fasady kamienic czy bloków. Po prostu staliśmy się częścią europy, nie tylko geograficznie ale i gospodarczo i politycznie. Tylko to prawo. Prawo, które nie pozwala kraść i kombinować. Prawo, które nakazuje rozliczyć się z otrzymanych środków co do euro. Prawo, które mówi, że członkostwo w Unii to nie tylko czerpanie korzyści finansowych ale i przestrzeganie Unijnego praw, które jest uchwalane przez wspólny Parlament lub traktaty podpisywane i ratyfikowane przez wszystkie państwa. I tak jak prawo poszczególnych państw jest zmieniane tak i prawo unijne podlega zmianom, w którym uczestniczą wszyscy członkowie Unii. Niestety prawo i standardy unijne nie są do zaakceptowania dla niektórych w Polsce, nawet jeśli to prawo i standardy akceptowali i podpisywali ich przedstawiciele. Dlatego wolą Polexit niż członkostwo w Unii. Wolą ryzyko powrotu do tego co było lub sen o Polsce od morza do morza. Więc wszystko albo nic. Oby tylko nasi wnukowie nie ocenili nas słowami Wyspiańskiego “Miałeś, chamie, złoty róg, miałeś, chamie, czapkę z piór: czapkę wicher niesie, róg huka po lesie, ostał ci się ino sznur, ostał ci się ino sznur.”Data dodania komentarza: 16.03.2026, 18:07Źródło komentarza: Radni nie głosowali nad odwołaniem. Michał Pałyska nadal przewodniczącym
Reklama
Reklama