piątek, 1 maja 2026 05:14
Reklama
Reklama

Gdzie obstawiać zakłady sportowe? Stacjonarnie czy w sieci?

Jedni wolą tradycyjnie a inni nowocześnie. Świat zakładów sportowych w ostatnich latach mocno rozwinął się w internecie. To oznacza, że zasadne stało się pytanie o sens stacjonarnych punktów obsługi klienta. Te jednak wciąż cieszą się sporą popularnością, a niektóre firmy nie tylko nie zamykają lokali ? ale wręcz zwiększają ich liczbę. Lider polskiego rynku legalnych zakładów sportowych ? firma STS ? prowadzi obecnie ponad 400 stacjonarnych punktów sprzedaży. Bukmacher cały czas inwestuje w swoje placówki. Bukmacher Fortuna w swojej sieci ma niespełna 600 naziemnych lokali i cały czas poszukuje kolejnych, atrakcyjnych lokalizacji. Jeden ze świeższych operatorów zakładów w kraju, czyli firma LV Bet, także sukcesywnie otwiera kolejne miejsca gdzie zakłady sportowe możemy zawierać stacjonarnie. Kilka innych firm bukmacherskich również nie rezygnuje z tego typu działalności. Czy to oznacza, że internet nie przejął jeszcze całego rynku?

Punkt naziemny ma plusy

Naziemne lokale nadal są potrzebne. To w końcu idealne miejsce dla graczy ?starszej daty? ? z jednej strony nieprzyzwyczajonych do nowinek technologicznych, a z drugiej ceniących sobie kontakt z drugim człowiekiem. Czy to znajomym ?skreślającym? zakład przy stoliku obok, czy też z kasjerką która pogratuluje wygranej. Rzeczy proste i wydawałoby się mało istotne ? jednak kto pamięta pierwszą wizytę w stacjonarnym punkcie z zakładami sportowymi, ten z pewnością przyzna że panuje tam specyficzny, wyjątkowy klimat.

To sfera pewnej nostalgii, ale dla wielu wybór lokali bukmacherskich ma również atuty bardziej pragmatyczne. Nie musimy zakładać konta na stronie internetowej, a więc nie musimy dzielić się swoimi danymi i udostępniać bukmacherowi dokładnej historii naszych zakładów. Ponadto wygraną możemy odebrać w dowolnej chwili (jeśli tylko punkt jest otwarty) i nie musimy czekać na przelew. Do naziemnego lokalu możemy po prostu wejść z ulicy, postawić zakład i wyjść. Bez dodatkowych ruchów.

Bonusy, wygoda, dostępność ? internet podbija stawkę

O ile kwestia prostoty działania i anonimowości stoi po stronie stacjonarnych punktów, tak pozostałe asy ma w ręku sieć. Przede wszystkim mowa tu o możliwych zyskach. Rejestracja na stronie danego bukmachera zazwyczaj wiąże się z przyznaniem nam różnych bonusów, które nie są dostępne dla klientów w punktach. Mogą to być dodatkowe środki, opcja zakładu bez ryzyka itp. Wszystko to powoduje, że gracze chętnie korzystają z kont w serwisach internetowych. Można również zauważyć, że kursy w sieci bywają nieco korzystniejsze niż te w punktach stacjonarnych.

Nie bez znaczenia jest również wygoda użytkowania serwisów. Dzięki powszechnemu dostępowi do sieci i aplikacjom mobilnym możemy zakład zawrzeć niemal w każdym miejscu, o każdej porze. W przypadku lokali naziemnych konieczna jest wizyta w takim punkcie? oczywiście w wyznaczonych godzinach otwarcia. Internet godzin działania nam nie narzuca.

Warto również wspomnieć o zakładach sportowych na żywo, których stawki są na bieżąco aktualizowane ? co napędza i uatrakcyjnia rozgrywkę w sieci. Ponadto dostęp do statystyk, ciekawostek czy po prostu bogatszej oferty zakładów sportowych również przemawia za założeniem konta w serwisie internetowym.

Wybór internetu bardziej korzystny

Obstawianie zakładów sportowych za pośrednictwem sieci jest lepszym wyjściem. Bardziej się to opłaca, a z serwisów korzystać możemy 24h na dobę. Jest to też wygodniejsze i mniej czasochłonne rozwiązanie dostępne praktycznie wszędzie, gdzie mamy dostęp do internetu. Więcej o tej formie wnoszenia zakładów możemy poczytać w serwisie https://www.zaklady-sportowe-online.pl/. Z drugiej jednak strony? można zrozumieć tych, którzy wciąż wolą punkty stacjonarne mimo ich wad. Stąd można przypuszczać, że jeszcze przez pewien czas lokale naziemne będą cieszyły się sporym zainteresowaniem i nie znikną z przestrzeni publicznej.

Obstawiając zakłady sportowe czy to przez internet czy w punkcie stacjonarnym trzeba pamiętać o jednym ? hazard uzależnia! Wybierajmy też legalnych bukmacherów, posiadających odpowiednie zezwolenie, gdyż w przeciwnym razie osoba obstawiająca zakłady naraża się na wysoką karę.

mat.pras.

fot.Stock.Adobe.com


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
KOMENTUJECIE
Autor komentarza: ZniesmaczonyTreść komentarza: Wynika z tego że Wilbik i Kurowska mieli pismo Wojewody wcześniej i chowali go przed Przewodniczącym. Z wypowiedzi zainteresowanego wynika że sprawa się rypła i koniec. Trzymali to bo mysleli, że się uda w stylu Kurowskiej mataczyć. Z wypowiedzi Wilbika wynika też ze w tym czasie uzyskał też jakaś opinię prawną. Jak zazwyczaj pewnie swój geniusz wykazali prawnicy starostwa oplacani przecież i polegli Kurowskiej .A nawet formalnie prowadzący jej prywatne sprawy z Radą. Co gorsze ci Panowie podpisywali się pod decyzją Kurowskiej o umieszczenie Wilbika na liście orzeczników oraz pod umową z Majczyną. Zatem wpadka Wilbika to też bezpośrednio ich dzieło, nędzne fuszerki za ktore wzięli żywą kasę. Teraz piszą swoje głupoty dla robienia wody w głowach radnych. Jako winni tak oczywistej fuszerki powinni się usunąć w cień i nie pokazywać na oczy Tylko że ich "mowa trawa" nie tylko nie może być brana pod uwagę przez radnych Ale będzie służyła odpowiednim czynnikom, potwierdzajac zlamanie prawa i bezpośrednio osoby, które to haniebne bezprawie zainicjowały. Bo Panowie muszą w zeznaniach wyjawić kto dał im treści pisma Wojewody na które wyleli swoje wypociny oraz dlaczego odpowiadali osobom nieuprawnionym. Bo pismo było do Przewodniczącego, a oni go opracowali nie mając nawet jeho qprzyzwolenia. Bo go jeszcze nawet nie widzial. Klasyczny przyklad naruszenia i przekroczenie obowiązków tak przez urzędników starostwa jak i radców. I tego nie da się schować ani wyciszyć. Sprawa dzięki naszym mediom zyskała ogólnopolski rozgłos. Jest śledzona szczególnie w jednostkach nadrzednych . Z pewnością wojewoda dokończy sprawę i nada jej dalsze reperkusje. Trzeba zapewnić mieszkańców,ze sprawa tym razem będzie domknięta na amen. Tej wtopy nie wyciszą tajemnicze opinie wybitnych znawców lokalnego prawa. To nawet nie falandyzacja znana z poczatkow naszej nowej panstwiwosci. To nic nie znaczące próby narracji Bo nie prawnych wywodów, które zakasują gadki po mamrocie na ławeczce.Data dodania komentarza: 30.04.2026, 19:59Źródło komentarza: „Nie naruszyłem przepisów”. Radny Wilbik odpowiada na zarzutyAutor komentarza: podatnikTreść komentarza: A w charakterze jakim orzekał : doktora, znachora i czy kwity ma na to leczenie ,nie może się bidny najeść jak nie je już proszony na salony jak dawniej za przewodzenia Radzie bywałoData dodania komentarza: 30.04.2026, 19:45Źródło komentarza: „Nie naruszyłem przepisów”. Radny Wilbik odpowiada na zarzutyAutor komentarza: konioTreść komentarza: Wszystko dobrze tylko ,żeby twój misterny "plan" został wykonany potrzeby jest detektyw Bednarski. Nie wiem czy garwoliński Sieyes aż tak bardzo będzie pchał swoje "konsekrowane" łapki na koniec kadencji ,skórka to i owszem ale ..mysia z niej kołnierza nie uszyjesz. Pozdrawiam!!!!konioData dodania komentarza: 30.04.2026, 19:23Źródło komentarza: „Nie naruszyłem przepisów”. Radny Wilbik odpowiada na zarzutyAutor komentarza: konioTreść komentarza: Nie dożyjemy ,tak będzie dopiero w RAJU ,tu na ziemi nie ma szans na twój koncert życzeń. Choć może spotkać nas "niespodzianka "okaże się ,ze po lewicy świętego Piotra stoi ...Wilbik i jako "doświadczony fachowiec" od orzecznictwa o niepełnosprawności będzie kierował tych z drugą grupą na prawo a tych z pierwszą na lewo bo ja mam nieodparte wrażenie graniczące z pewnością ,że niektórzy nawet w Raju ustawią się lepiej niż ogół szczęśliwców...ech życie, chociażby pozagrobowe ale zawsze życie. Pozdrawiam!!!!konioData dodania komentarza: 30.04.2026, 19:16Źródło komentarza: „Nie naruszyłem przepisów”. Radny Wilbik odpowiada na zarzuty
Reklama
Reklama