piątek, 1 maja 2026 01:13
Reklama
Reklama

Góralka z Garwolina

Emilia Mazek, jak rodowita góralka, zwyciężyła w spektakularny sposób  w ?Złotym Półmaratonie?  w VIII Festiwalu Biegów Górskich w Lądku Zdroju. Cała impreza, na którą składało się aż 7 biegów ? 134 km, 110 km, 69 km, 45km 33 km, półmaraton oraz bieg na 10km- odbyła się w dniach 16-19 lipca, a organizatorem była Fundacja Maratonów Górskich. Start do biegu półmaratońskiego nastąpił z wysokości 440 m nad poziomem morza, spod Domu Zdrojowego ?Wojciech? i prowadził poprzez Góry Złote aż do Przełęczy Lądeckiej na granicy z Czechami i z powrotem, a najwyższy punkt był umieszczony na 899 metrze.

Ze względu na pandemię koronawirusa, zawodnicy startowali co 10 sekund. Podczas biegu panowały trudne warunki atmosferyczne gdyż padał ulewny deszcz i zrobiło się zimno. Nasza ?eksportowa? mistrzyni zrobiła dzień wcześniej mały rekonesans i mając na uwadze prawie 500 metrową różnicę wzniesień oraz panujące warunki, rozpoczęła bardzo spokojnie umiejętnie rozkładając siły. Dało to dobry efekt i już w połowie trasy objęła prowadzenie, by w drodze powrotnej jeszcze bardziej zwiększyć przewagę, która wyniosła na mecie 1 minutę i 2 sekundy. Czas biegaczki Wilgi 1godzina 54 minuty i 44 sekundy. Druga na mecie była specjalizująca się w biegach górskich, Aleksandra Bazułka z Katowic, która nie kryła swego zdziwienia, skąd też pochodzi jej sportowa rywalka. Trzecia Karina Minorczyk z Wrocławia, przegrała z Emilią Mazek aż  o 10 minut!

- Moja podopieczna, dla której był to debiut w biegach górskich,  obawiała się nie tyle ponad 21 kilometrowej rywalizacji, co różnicy wzniesień panujących warunków. Padał bowiem deszcz, zrobiło się zimno, a trasa była błotnista, kamienista i śliska. Wielu zawodników nie utrzymywało równowagi, a Emilka też ?zaliczyła? dwie wywrotki. Skończyło się jednak szczęśliwie i na mecie nie kryła swojego zadowolenia. Zawodniczka Wilgi jest prawdziwą ambasadorką naszego powiatu, miasta i klubu, godnie i zwycięsko promuje nasz region  - nie kryje zadowolenia trener Stanisław Buszta.

mat. pras.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
KOMENTUJECIE
Autor komentarza: ZniesmaczonyTreść komentarza: Wynika z tego że Wilbik i Kurowska mieli pismo Wojewody wcześniej i chowali go przed Przewodniczącym. Z wypowiedzi zainteresowanego wynika że sprawa się rypła i koniec. Trzymali to bo mysleli, że się uda w stylu Kurowskiej mataczyć. Z wypowiedzi Wilbika wynika też ze w tym czasie uzyskał też jakaś opinię prawną. Jak zazwyczaj pewnie swój geniusz wykazali prawnicy starostwa oplacani przecież i polegli Kurowskiej .A nawet formalnie prowadzący jej prywatne sprawy z Radą. Co gorsze ci Panowie podpisywali się pod decyzją Kurowskiej o umieszczenie Wilbika na liście orzeczników oraz pod umową z Majczyną. Zatem wpadka Wilbika to też bezpośrednio ich dzieło, nędzne fuszerki za ktore wzięli żywą kasę. Teraz piszą swoje głupoty dla robienia wody w głowach radnych. Jako winni tak oczywistej fuszerki powinni się usunąć w cień i nie pokazywać na oczy Tylko że ich "mowa trawa" nie tylko nie może być brana pod uwagę przez radnych Ale będzie służyła odpowiednim czynnikom, potwierdzajac zlamanie prawa i bezpośrednio osoby, które to haniebne bezprawie zainicjowały. Bo Panowie muszą w zeznaniach wyjawić kto dał im treści pisma Wojewody na które wyleli swoje wypociny oraz dlaczego odpowiadali osobom nieuprawnionym. Bo pismo było do Przewodniczącego, a oni go opracowali nie mając nawet jeho qprzyzwolenia. Bo go jeszcze nawet nie widzial. Klasyczny przyklad naruszenia i przekroczenie obowiązków tak przez urzędników starostwa jak i radców. I tego nie da się schować ani wyciszyć. Sprawa dzięki naszym mediom zyskała ogólnopolski rozgłos. Jest śledzona szczególnie w jednostkach nadrzednych . Z pewnością wojewoda dokończy sprawę i nada jej dalsze reperkusje. Trzeba zapewnić mieszkańców,ze sprawa tym razem będzie domknięta na amen. Tej wtopy nie wyciszą tajemnicze opinie wybitnych znawców lokalnego prawa. To nawet nie falandyzacja znana z poczatkow naszej nowej panstwiwosci. To nic nie znaczące próby narracji Bo nie prawnych wywodów, które zakasują gadki po mamrocie na ławeczce.Data dodania komentarza: 30.04.2026, 19:59Źródło komentarza: „Nie naruszyłem przepisów”. Radny Wilbik odpowiada na zarzutyAutor komentarza: podatnikTreść komentarza: A w charakterze jakim orzekał : doktora, znachora i czy kwity ma na to leczenie ,nie może się bidny najeść jak nie je już proszony na salony jak dawniej za przewodzenia Radzie bywałoData dodania komentarza: 30.04.2026, 19:45Źródło komentarza: „Nie naruszyłem przepisów”. Radny Wilbik odpowiada na zarzutyAutor komentarza: konioTreść komentarza: Wszystko dobrze tylko ,żeby twój misterny "plan" został wykonany potrzeby jest detektyw Bednarski. Nie wiem czy garwoliński Sieyes aż tak bardzo będzie pchał swoje "konsekrowane" łapki na koniec kadencji ,skórka to i owszem ale ..mysia z niej kołnierza nie uszyjesz. Pozdrawiam!!!!konioData dodania komentarza: 30.04.2026, 19:23Źródło komentarza: „Nie naruszyłem przepisów”. Radny Wilbik odpowiada na zarzutyAutor komentarza: konioTreść komentarza: Nie dożyjemy ,tak będzie dopiero w RAJU ,tu na ziemi nie ma szans na twój koncert życzeń. Choć może spotkać nas "niespodzianka "okaże się ,ze po lewicy świętego Piotra stoi ...Wilbik i jako "doświadczony fachowiec" od orzecznictwa o niepełnosprawności będzie kierował tych z drugą grupą na prawo a tych z pierwszą na lewo bo ja mam nieodparte wrażenie graniczące z pewnością ,że niektórzy nawet w Raju ustawią się lepiej niż ogół szczęśliwców...ech życie, chociażby pozagrobowe ale zawsze życie. Pozdrawiam!!!!konioData dodania komentarza: 30.04.2026, 19:16Źródło komentarza: „Nie naruszyłem przepisów”. Radny Wilbik odpowiada na zarzuty
Reklama
Reklama