czwartek, 30 kwietnia 2026 23:41
Reklama
Reklama

G. Piesio: ?Nie lubię czuć się jak gwiazda?

Z mającym za sobą ponad 100 występów w Ektraklasie, 32?letnim Grzegorzem Piesio z Wilgi Garwolin, który po 16 latach wrócił do klub skąd wyruszył w piłkarski świat, rozmawia Łukasz Korycki.   Kiedy Grzegorz zagrałeś ostatni ligowy mecz w Garwolinie? Oj... nie pamiętam, ale pewnie było to 15-16 lat temu.

Wejście do drużyny miałeś świetne. W pierwszym meczu dwie asysty, w drugim gol i to przed własną publicznością. Liczyłeś na trafienie w ponownym debiucie przy Sportowej?

Wiadomo, że każdy piłkarze chce strzelać bramki. Asysty cieszą podobnie. Jednak najbardziej cieszy zwycięstwo drużyny. Kto by nie strzelał tych bramek, będzie mnie to cieszyć, bo prowadzi to do trzech punktów.

Trenowałeś z Wilgą od kilku tygodni, później związałeś się z klubem, którego jesteś wychowankiem. Jak doszło to tego, że zostałeś ponownie piłkarzem GKS?

Nie ukrywam, że liczyłem na granie w wyższych ligach. W czasie oczekiwania trenerzy w Garwolinie dali mi możliwość uczestniczenia w zajęciach. Ostateczną decyzję podjąłem tak naprawdę w ciągu jednego dnia. Zdecydowałem, że chcę dalej grać. Jeśli trafiłaby się oferta z wyższych lig, kto wie, czy z niej nie skorzystam. Z drugiej jednak strony, to właśnie tu jako dziecko rozpoczynałem przygodę z piłką, czemu więc nie zakończyć tu gry jako senior czy nawet oldboj.

Wieść o twoim powrocie do Garwolina, na poziom IV ligi, obiegła piłkarską Polskę. Czy miałeś telefony od kolegów z poprzednich klubów, którzy nie wierzyli w taki rozwój sytuacji?

Rozmawiałem ze znajomymi. Niektórzy byli zdziwieni, że tak szybko ten powrót nastąpił. Muszę przyznać, że sam jestem także nieco zaskoczony, że nie mogłem nic znaleźć w tym okienku transferowym. Dziękuję prezesom i trenerom Wilgi za danie mi szansy. Mam nadzieję, że będzie to z korzyścią dla mnie i dla całego zespołu.

Pierwsze określenie jakie przychodzi na myśl po twoim powrocie, to że Wilgę zasila gwiazda całej IV ligi. Czy tak się czujesz?

Nie. Nie lubię tak się czuć. Wolę być traktowany jako normalny zawodnik i być z zespołem. Wiadomo, że mam za sobą rozegranych trochę meczów na wyższym poziomie, ale tak naprawdę to nie ma się czym chwalić.

Jak Cię przyjęła drużyna? Kilku piłkarzy z kadry to zawodnicy, z którymi grałeś lub po prostu to twoi znajomi.

Zgadza się. Z Piotrem Talarek i Bartek Sitarkiem graliśmy w juniorach. Trener Karol (Zawadka ? przyp. red.) to także dobry znajomy z boiska. Sama aklimatyzacja przebiegła bardzo dobrze. Wychodzę z założenia, że jeśli nie jesteś bucem, to zawsze szybko się wkomponujesz w zespół.

15-16 lat nie było cię w Garwolinie. Przez te lata zaglądałeś tutaj rzadko. Co się z Twojej perspektywy zmieniło w mieście i klubie?

Dużo się zmieniło. Jest nowy budynek klubowy. Jest basen. Są przede wszystkim boiska trawiaste, gdzie my mieliśmy tak naprawdę piach.

Po twoim przyjściu do Wilgi i po bardzo dobrych wynikach zespołu w nowym sezonie coraz częściej słyszy się o III lidze w Garwolinie. Znasz profesjonalną piłkę i wiesz, z czym to się wiąże. GKS oczko wyżej to dobry pomysł?

Wydaję mi się, że w takim Garwolinie przydałaby się III liga. Pamiętam za moich czasów juniorskich pierwszy zespół występował na tym poziomie rozgrywek. Teraz jest dużo młodzieży i zawodników, którzy potrafią grać w piłkę. Jak dla mnie, to III liga powinna tutaj być.

Czy przez 15-16 lat mówił ktoś do Ciebie ?Pigwa??

Nie, absolutnie. To taka wybitnie ?garwolińska ksywka?.

Skąd się wziął taki przydomek?

Szczerze? Nie pamiętam, skąd się to wzięło. Może wymyślił to trener Talarek w juniorach?

Które miejsce zajmie Wilga na koniec rundy?

Tylko pierwsza trójka z małą stratą do lidera albo samodzielne pierwsze miejsce.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Magda 18.09.2020 13:30
co za slodkie nazwisko

Reklama
Reklama
KOMENTUJECIE
Autor komentarza: ZniesmaczonyTreść komentarza: Wynika z tego że Wilbik i Kurowska mieli pismo Wojewody wcześniej i chowali go przed Przewodniczącym. Z wypowiedzi zainteresowanego wynika że sprawa się rypła i koniec. Trzymali to bo mysleli, że się uda w stylu Kurowskiej mataczyć. Z wypowiedzi Wilbika wynika też ze w tym czasie uzyskał też jakaś opinię prawną. Jak zazwyczaj pewnie swój geniusz wykazali prawnicy starostwa oplacani przecież i polegli Kurowskiej .A nawet formalnie prowadzący jej prywatne sprawy z Radą. Co gorsze ci Panowie podpisywali się pod decyzją Kurowskiej o umieszczenie Wilbika na liście orzeczników oraz pod umową z Majczyną. Zatem wpadka Wilbika to też bezpośrednio ich dzieło, nędzne fuszerki za ktore wzięli żywą kasę. Teraz piszą swoje głupoty dla robienia wody w głowach radnych. Jako winni tak oczywistej fuszerki powinni się usunąć w cień i nie pokazywać na oczy Tylko że ich "mowa trawa" nie tylko nie może być brana pod uwagę przez radnych Ale będzie służyła odpowiednim czynnikom, potwierdzajac zlamanie prawa i bezpośrednio osoby, które to haniebne bezprawie zainicjowały. Bo Panowie muszą w zeznaniach wyjawić kto dał im treści pisma Wojewody na które wyleli swoje wypociny oraz dlaczego odpowiadali osobom nieuprawnionym. Bo pismo było do Przewodniczącego, a oni go opracowali nie mając nawet jeho qprzyzwolenia. Bo go jeszcze nawet nie widzial. Klasyczny przyklad naruszenia i przekroczenie obowiązków tak przez urzędników starostwa jak i radców. I tego nie da się schować ani wyciszyć. Sprawa dzięki naszym mediom zyskała ogólnopolski rozgłos. Jest śledzona szczególnie w jednostkach nadrzednych . Z pewnością wojewoda dokończy sprawę i nada jej dalsze reperkusje. Trzeba zapewnić mieszkańców,ze sprawa tym razem będzie domknięta na amen. Tej wtopy nie wyciszą tajemnicze opinie wybitnych znawców lokalnego prawa. To nawet nie falandyzacja znana z poczatkow naszej nowej panstwiwosci. To nic nie znaczące próby narracji Bo nie prawnych wywodów, które zakasują gadki po mamrocie na ławeczce.Data dodania komentarza: 30.04.2026, 19:59Źródło komentarza: „Nie naruszyłem przepisów”. Radny Wilbik odpowiada na zarzutyAutor komentarza: podatnikTreść komentarza: A w charakterze jakim orzekał : doktora, znachora i czy kwity ma na to leczenie ,nie może się bidny najeść jak nie je już proszony na salony jak dawniej za przewodzenia Radzie bywałoData dodania komentarza: 30.04.2026, 19:45Źródło komentarza: „Nie naruszyłem przepisów”. Radny Wilbik odpowiada na zarzutyAutor komentarza: konioTreść komentarza: Wszystko dobrze tylko ,żeby twój misterny "plan" został wykonany potrzeby jest detektyw Bednarski. Nie wiem czy garwoliński Sieyes aż tak bardzo będzie pchał swoje "konsekrowane" łapki na koniec kadencji ,skórka to i owszem ale ..mysia z niej kołnierza nie uszyjesz. Pozdrawiam!!!!konioData dodania komentarza: 30.04.2026, 19:23Źródło komentarza: „Nie naruszyłem przepisów”. Radny Wilbik odpowiada na zarzutyAutor komentarza: konioTreść komentarza: Nie dożyjemy ,tak będzie dopiero w RAJU ,tu na ziemi nie ma szans na twój koncert życzeń. Choć może spotkać nas "niespodzianka "okaże się ,ze po lewicy świętego Piotra stoi ...Wilbik i jako "doświadczony fachowiec" od orzecznictwa o niepełnosprawności będzie kierował tych z drugą grupą na prawo a tych z pierwszą na lewo bo ja mam nieodparte wrażenie graniczące z pewnością ,że niektórzy nawet w Raju ustawią się lepiej niż ogół szczęśliwców...ech życie, chociażby pozagrobowe ale zawsze życie. Pozdrawiam!!!!konioData dodania komentarza: 30.04.2026, 19:16Źródło komentarza: „Nie naruszyłem przepisów”. Radny Wilbik odpowiada na zarzuty
Reklama
Reklama