Reklama
Reklama

Jak ucztowali nasi przodkowie?

Znamienne dla świąt Bożego Narodzenia jest to, że w tradycję najmocniej wpisały się zwyczaje (także kulinarne) charakterystyczne dla Wigilii, która jest przecież tylko czasem oczekiwania na właściwe święto. Co jadano w Wigilię na Mazowszu? Na początku XX w. w mazowieckich chatach wśród potraw, które gościły na wigilijnym stole były: barszcz grzybowy na kwasie z kapusty, zupa lub kompot z suszonych owoców, kapusta z grochem lub z fasolą, a także kluski rwaki formowane w dłoniach. Z tych ostatnich wróżono grubość kłosów w przyszłym roku. Z ryb tylko śledzie Wspólną cechą wigilijnych wieczerzy w poszczególnych rejonach było spożywanie postnych dań. Ich liczba była uzależniona od zamożności domu. Domownicy musieli chociaż po trochu spróbować wszystkich potraw ? wróżyło to urodzaj. ? W radomskim kolację zaczynano od zupy. Popularny był barszcz grzybowy z kluskami, żur z chlebem czy też kapuśniak z kwaszonej kapusty ? mówi dr Justyna Górska-Streicher, etnografka z Muzeum Wsi Radomskiej. ? Na stole musiały znaleźć się również wszystkie rodzaje kaszy, pierogi z nadzieniem z grzybów lub siemienia lnianego. Stosunkowo rzadko podawano ryby ? jeśli już, to śledzie. Zgodnie z polskim zwyczajem potrawy wigilijne powinny być postne, czyli bezmięsne i bez użycia tłuszczów zwierzęcych. ? Na Kurpiach, podczas wigilijnej wieczerzy, pojawiały się na stołach gotowane ziemniaki i kasze. Często była to kasza jaglana polewana olejem lnianym. Podawano kapustę kwaszoną z dodatkiem grzybów lub grochu, kluski z makiem, zupę owocową z kluskami, robioną z suszonych jagód i doprawianą miodem, a także barszcz czerwony. Na stołach bardziej zamożnych Kurpiów można było znaleźć smażoną rybę, a w biedniejszych domach jedynie śledzie. W późniejszym okresie bożonarodzeniowe menu rozszerzyło się o pierogi z kapustą i grzybami ? opowiada Paulina Hoffman-Orlicka, historyczka z Muzeum Kultury Kurpiowskiej. Dary ogrodu, lasu, pola i wody Nieco inaczej przedstawiały się potrawy wigilijne na stołach dworskich i mieszczańskich. Na wieczerzę podawano barszcz czerwony z uszkami lub ziemniakami, zupę rybną, zupę migdałową. Ryby przyrządzano na różne sposoby. Był m.in. karp na szaro, szczupak z szafranem, karp smażony i śledzie. ? Starano się, aby potrawy wigilijne robione były ze wszystkich płodów ziemi, żeby nie zabrakło pożywienia przez kolejny rok. Produkty na postne jadło powinny być pozyskane z ogrodu, lasu, pola i wody ? podkreśla Danuta Krześniak z Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu. ? Przygotowywano je więc z mąki, kaszy, warzyw, owoców, grzybów i miodu. Nawet w najbiedniejszych rodzinach jadano solone śledzie, które można było dość tanio nabyć w wiejskiej karczmie czy w sklepiku w miasteczku. Inna sprawa, że jakość śledzi pozostawiała wiele do życzenia ? dodaje etnografka. Trzęsionki i drożdżowe Zupełnie inaczej wyglądało menu bożonarodzeniowe. W pierwszy dzień świąt obowiązywał zakaz wykonywania jakichkolwiek prac, poza niezbędnym obrządkiem w gospodarstwie. ? Zakaz pracy, a więc i gotowania, sprawiał, że na śniadanie jadano przygotowany wcześniej żur z jajkami i kiełbasą, a często zadowalano się wyłącznie plackiem drożdżowym, popijanym kawą zbożową ? mówi dr Justyna Górska-Streicher. ? Na obiad jadano zimne mięsa i kiełbasy z chlebem. Za to drugiego dnia świąt na stoły trafiały wędzone w owocowym dymie wędliny, charakterystyczne trzęsionki, czyli mięsne galarety z formy, pasztety, jaja i rzecz jasna ciasta: makowce, serniki i najbardziej lubiane drożdżowe z kruszonkami. Jeśli rosół, to tylko wołowy Wedle niektórych, jedyną potrawą, którą wolno było ugotować tego dnia, był rosół wołowy na pamiątkę tego, że wół towarzyszył Dzieciątku w stajence betlejemskiej. Pierwszy dzień świąt spędzano w ścisłym gronie rodzinnym. ? W tradycji polskiej Boże Narodzenie jest czasem głębokich przeżyć religijnych, ale jest też okresem sprzyjającym ucztowaniu. Nawet w biedniejszych domach na świątecznych stolach musiały być potrawy mięsne ? przypomina Danuta Krześniak z sierpeckiego skansenu. ? Na obiad podawano rosół wołowy z kluskami krajanymi, kotlety mielone, kapustę na mięsie. Na zimno spożywano kaszanki, salcesony i mięsa. Samorząd Mazowsza z życzeniami dla mieszkańców Jedną z bożonarodzeniowych tradycji jest składanie sobie życzeń świątecznych. To stara, piękna tradycja świadcząca o tym, że życzenia były traktowane jako forma daru. Wierzono w sprawczą moc słowa płynącego prosto z serca. https://www.youtube.com/watch?v=djr0PalB1cI&feature=youtu.be

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
KOMENTUJECIE
Autor komentarza: Wojtuś Treść komentarza: Ja też. Data dodania komentarza: 8.08.2026, 20:26 Źródło komentarza: A Ty, czego szukasz w Centrum? Wypełnij ankietę Autor komentarza: Jańcio Treść komentarza: A żeby takich "katolików" było jak najmniej bo to wstyd dla Kościoła. Takie rzeczy na ludzi wypisywać i na Mszy Świętej to raczej po wafelek niż Komunię Świętą. Jak tak można ? ale widocznie można Data dodania komentarza: 8.08.2026, 19:42 Źródło komentarza: Konfederacja Korony Polskiej o sytuacji rozwojowej powiatu oraz zagrożeniach aktualnej polityki migracyjnej kraju Autor komentarza: Strach Treść komentarza: Tylko strach będzie przyjść do urzędu na spotkanie z policjantami bo są pracownicy w szczególności jedna pani pracująca na drugim piętrze (blondyna w okularach o nie sympatycznym spojrzeniu) za bardzo interesuje się cudzym życiem …. Będzie miała kolejną pożywkę do plot zamiast zająć się pracą Data dodania komentarza: 8.08.2026, 18:30 Źródło komentarza: Policjanci z Żelechowa przenoszą się do Miastkowa Kościelnego. W urzędzie ruszy punkt przyjęć Autor komentarza: Konio Treść komentarza: Po tym co się dzisiaj stało, to żeby ten tytuł nie zabrzmiał jak oksymoron,i nie poszło to w drugą stronę, vide problem Pilicy Białobrzegi po spadku. Najpierw to zapewnijmy sobie utrzymanie a nie buja jmy w obłokach.Pozdrawiam!!!!konio Data dodania komentarza: 8.08.2026, 15:24 Źródło komentarza: Pierwszy sezon w V lidze. Oby tylko na rok! [skarb kibica]
Reklama
Reklama