Wniosek o zwołanie sesji złożyło ośmiu radnych z Powiatowego Forum Samorządowego, PSL oraz radna niezależna Karolina Jamnicka-Kondej. Jak podkreśla w poście na facebooku ostatnia z wymienionych, chodzi o pilne zajęcie się sytuacją szpitala i umożliwienie realizacji inwestycji.
„Sesja dotyczyć będzie podjęcia stanowiska radnych, aby Zarząd w końcu zajął się sprawą naszego szpitala oraz przedstawił Radzie Powiatu uchwałę dotyczącą przesunięcia środków i zabezpieczenia wkładu własnego do dofinansowania z KPO” – napisała radna w mediach społecznościowych.
Jak zaznacza, stawka jest wysoka: – „Dofinansowanie opiewa na kwotę ponad 20 mln zł, a wkład własny stanowi jedynie podatek VAT”. Radni deklarują przy tym, że chcą działać ponad podziałami. „Jako radni nie tracimy czasu na kłótnie — działamy merytorycznie i odpowiedzialnie” – podkreśliła Jamnicka-Kondej.
Proponowany porządek obrad zakłada m.in. informację dyrekcji szpitala o realizowanych projektach, wystąpienia ordynatorów kluczowych oddziałów oraz przyjęcie stanowiska w sprawie zabezpieczenia środków w budżecie na 2026 rok.
Władze powiatu: „To nieprawdziwy obraz sytuacji”
Do sprawy odniosły się władze powiatu podczas środowej konferencji. Starosta Iwona Kurowska zdecydowanie odrzuciła zarzuty o brak wsparcia dla szpitala. - Te informacje, które do Państwa docierają (…) że powiat nie inwestuje w szpital, są w sposób oczywisty nieprawdziwe – podkreśliła.
Jak zaznaczyła, powiat od lat finansuje inwestycje i wyposażenie placówki. Jednocześnie wskazała na problemy we współpracy z dyrektorem SP ZOZ. - Trudno oczekiwać od powiatu, że będzie w ciemno dokładał pieniądze, nie mając żadnych możliwości skontrolowania tego podmiotu – mówiła starosta.
Starosta Kurowska zarzuciła dyrektorowi szpitala m.in. niewpuszczenie zewnętrznej kontroli oraz prowadzenie komunikacji głównie poprzez konferencje prasowe zamiast bezpośrednich rozmów.
W trakcie wystąpienia postawiono też szereg pytań dotyczących realizacji projektów. Jedno z kluczowych dotyczyło opóźnień w przetargach: - Dlaczego przetarg ogłoszono dopiero 26 lutego, skoro już w listopadzie była wiedza o przyznanych środkach? – pytała starosta.
Wicestarosta: „Naciski są przedwczesne”
Wicestarosta Mirosław Walicki przekonywał, że zarząd nie odrzuca wsparcia dla szpitala, ale potrzebuje konkretnych danych. – My na żadnym etapie nie mówiliśmy, że tego wsparcia nie udzielimy. (…) Tę kwotę będziemy znali dopiero po rozstrzygnięciu przetargu – zaznaczył.
Podkreślił, że podejmowanie decyzji finansowych na obecnym etapie może być ryzykowne. – Wywieranie nacisku na tak wczesnym etapie (…) jest przedwczesne i naraża nas na dyscyplinę finansów publicznych – dodał.
Wicestarosta Walicki zwrócił też uwagę, że według aktualnych informacji jeden z projektów może nie być realizowany, co zmniejsza skalę dofinansowania.
red.







Napisz komentarz
Komentarze