niedziela, 10 maja 2026 16:12
Reklama
Reklama

Wkręceni w pomaganie! Staś dziękuje, Jonek czeka

Zbierane w drugim półroczu w Garwolinie nakrętki z metalowych serc trawiły do Stasia Pielaka – 12-letniego mieszkańca Garwolina. Każdego dnia większość z nas wyrzuca do kosza przynajmniej kilka plastikowych nakrętek. Nie wszyscy wiedzą, że niepozorne kawałki plastiku mogą pomóc. - Dwa metalowe serca do zbierania nakrętek postawiliśmy na początku ubiegłego roku przed Pływalnią Miejską „Garwolanka” i w Parku Ptasie Trele. O ich lokalizacji zdecydowali mieszkańcy w internetowej ankiecie, którą zorganizowaliśmy za pośrednictwem mediów społecznościowych. Z radością informujemy, że nakrętki trawiły do następnej potrzebującej osoby. Mieszkańcy Garwolina zebrali dla Stasia około 1000 kg nakrętek – informuje Marzena Świeczak, burmistrz miasta Garwolina.Pod koniec grudnia nakrętki  zostały przekazane na ręce pani Anety – mamy Stasia. Chłopiec urodził się 28 stycznia 2010 r. Po badaniu genetycznym okazało się, że ma zespół Downa, a także wiotkość mięśni. W ciągu kilku lat udało się wyleczyć niedosłuch, bezdechy senne i znacznie wzmocnić mięśnie. Niestety pojawiły się inne choroby, takie jak niedoczynność tarczycy, nadwzroczność, problem z metabolizmem i łuszczyca.

 

- Staś jest wesołym i kochanym nastolatkiem, bardzo inteligentnym, z dużym poczuciem humoru. Ma wiele zainteresowań: kocha piłkę nożną i kibicuje Legii Warszawa, lubi rysować, układać klocki lego, jak i grać w gry typu: Lego Avengers. Jest uparty i nigdy się nie poddaje, tak jest przy nauce nowych rzeczy, jak również podczas ćwiczeń i rehabilitacji. Bardzo go kochamy, dlatego my też się nie poddajemy i walczymy razem z nim z przeciwnościami losu – podkreśla pani Aneta. - Trzeba przygotować Stasia do samodzielnego życia, do funkcjonowania bez pomocy, bo przyjdzie dzień, w którym Staś zostanie sam, zdany na siebie. Rehabilitacja ma za zadanie pobudzić szare komórki w jego głowie i od tego będzie zależała większość. Staś ma rehabilitację ruchową, logopedyczną, terapię zajęciową, integrację sensoryczną. Chodzi już do szkoły i tam również uczy się funkcjonowania w społeczeństwie – dodaje.

Mimo bezgranicznej miłości i robienia wszystkiego, co w ich mocy, pomoc darczyńców jest dużym wsparciem. Środki, które uzyskano ze sprzedaży nakrętek zasiliły Stasia subkonto, a każda złotówka pomoże mu w dorastaniu, rozwoju i spełnianiu marzeń.

Pomagać też można Stasiowi poprzez przekazanie 1% podatku lub darowizny. Wszelkie wpłaty można kierować na konto: FUNDACJA DZIECIOM „ZDĄŻYĆ Z POMOCĄ” ul. Łomiańska 5, 01-685 Warszawa Alior Bank S.A. 42 2490 0005 0000 4600 7549 3994 Tytułem: 11458 Pielak Stanisław Jan darowizna na pomoc i ochronę zdrowia. W rozliczeniu PIT wpisz numer KRS FUNDACJI DZIECIOM „ZDĄŻYĆ Z POMOCĄ”: 0000037904, z dopiskiem w rubryce cel szczegółowy „11458 Pielak Stanisław Jan”. Więcej informacji o Stasiu znaleźć można między innymi tutaj https://www.facebook.com/pielakstas

Teraz pomagamy Jonkowi!

Serca znów mogą napełnić dobrocią! Tym razem zebrane w najbliższym czasie nakrętki zostaną przekazane na rzecz Jonatana Szychowiaka, który zmaga się z wieloma chorobami. Urodził się w sierpniu 2002 roku. Był wcześniakiem. - Jonek… Nie wiem, od czego nawet zacząć, żeby opisać, z czym musi mierzyć się synek. Jest upośledzony umysłowo, ma autyzm, cierpi na padaczkę. Boryka się też z chorobą tkanki łącznej… Lekarze diagnozują go w kierunku Zespół Enhlersa – Danlosa i Zespołu Petersa Plusa. Policzyłam, że gdy był niespełna 1,5-rocznym maluszkiem, miał już za sobą 21 wizyt w szpitalu. Centrum Zdrowia Dziecka było jego drugim domem. Moja miłość, w połączeniu z jego siłą i wolą walki, zdziałały cuda i pozwoliły Jonatanowi żyć. Mój synek wie, że jest inny, jednak nie dopuszcza tego do siebie. Walczy o normalne życie. Ma swoje pasje, kocha śpiewać. Dzięki pracy wielu ludzi Jonek rozwija się. Jest teraz na etapie 7-latka. Mam nadzieję, że będzie lepiej. Modlę się tylko, by padaczka nie zniszczyła tego, co osiągnęliśmy. Staram się szukać każdej możliwej metody terapii, która przybliży mu świat rówieśników. Staram się robić wszystko, co możliwe, aby Jonatan w przyszłości mógł normalnie żyć. Dlatego proszę wszystkie osoby o wielkim sercu o pomoc – mówi pani Magdalena, mama Jonatana.

Jonatanowi również można pomagać poprzez przekazanie 1% podatku lub darowizny. Wszelkie wpłaty można kierować na konto: FUNDACJA DZIECIOM „SERCA DLA MALUSZKA” ul. Kowalska 89/1, 43-300 Bielsko-Biała Bank Millennium S.A. 85 1160 2202 0000 0001 9214 1142 Tytułem: 108 Jonatan Szychowiak. W rozliczeniu PIT wpisz numer KRS Fundacji „Serca dla Maluszka”: 0000387207, z dopiskiem w rubryce cel szczegółowy „108 Jonatan Szychowiak”.

- Serca dają dowód na to, że mieszkańcy Garwolina chcą być eko i wkręcają się w pomaganie. W imieniu potrzebujących, ale także swoim, dziękuję wszystkim darczyńcom za włączenie się w akcje i podzielenie się dobrem – podsumowuje Burmistrz Miasta Garwolina Marzena Świeczak.

garwolin.pl/oprac. red.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
KOMENTUJECIE
Autor komentarza: KarierowiczTreść komentarza: Fachowiec? mam tu wątpliwości, że kolega obecnie po linii partyjnej, to tak. Jak było wcześniej, prześledź życiorys członka zarządu. Inni tu są oceniani po tym jak wygląda ich życie osobiste i zawodowe, zobacz sukcesy tego radnego w tych dziedzinach. Że czas na zmiany w szkole to masz rację, dyrektor i zastępca to seniorzy, a szkoła to nie dom seniora, potrzebuje młodszych, współczesnych, bardziej zaangażowanych w pracę szkoły dyrektorów. A tak na marginesie, to milczenie kosztuje ?Data dodania komentarza: 10.05.2026, 12:10Źródło komentarza: Radni jednomyślni. Są pieniądze dla szpitalnych projektów KPOAutor komentarza: KibicTreść komentarza: Czasem spadek do niższej ligi daje szansę na 'otrzeźwienie' i uporządkowanie tematów, które w kolejnych latach decydują o stabilności nie tylko zespołu ale całej tej organizacyjnej otoczki. W przypadku Wilgi moment ten zbliżał się nieuchronnie, od kilku lat ciągle tylko walka o utrzymanie. Chciałbym i życzę nam wszystkim aby w kolejnych latach było to coś więcej.Data dodania komentarza: 10.05.2026, 11:43Źródło komentarza: Porażka po golu w doliczonym czasie gryAutor komentarza: bedokTreść komentarza: Mogą z tego wyniknąć problemy dla zwykłych ludzi. Jeśli by się okazało że orzecznicy są nie ,, praworządni" to ich orzeczenia były by nie ważne i trzeba by drugi raz stawać przed komisją a być może zwracać pobrane świadczenia. Skoro dzisiaj podważa się wyroki sądów bo wydał je tzw. neosędzia to i tutaj pewności co do wydanych orzeczeń mieć nie można bo zostały wydane przez ,,neoorzecznika". Oczywiście to tylko teoretyczne dywagacje bo sąd może stwierdzić że wszystko jest zgodne z prawem.Data dodania komentarza: 10.05.2026, 09:54Źródło komentarza: Sprawą radnego Wilbika zajmie się komisja rewizyjnaAutor komentarza: KonioTreść komentarza: Raczej tak będzie, V liga,tylko trzeba pamiętać, że tam też nie grają ogórki i jeżeli chcemy tam odegrać jakąś rolę to na pewno zespół nie może być slabszy niż obecnie, przykład Pilicy pokazuje ,że można polecieć na doope od razu o dwa szczeble.Pozdrawiam!!!!konioData dodania komentarza: 10.05.2026, 09:07Źródło komentarza: Porażka po golu w doliczonym czasie gry
Reklama
Reklama