sobota, 21 marca 2026 16:58
Reklama
Reklama

Tropi absurdy i niebezpieczne miejsca na drogach

„Organizacja Ruchu Drogowego” – to nazwa profilu na facebooku, w którym autor opisuje absurdy i niejasne sytuacje na drogach powiatu garwolińskiego. Fanpage powstał w ostatnich dniach. W pierwszych postach czytamy m.in. o zasłoniętym przez słup znaku na ul. Targowej w Garwolinie, oryginalnym przejeździe w Rębkowie (gm. Garwolin) czy dziurach w ul. Romanówka.

Skontaktowaliśmy się z autorem strony. Ten chce pozostać anonimowy. Jak tłumaczy, inżynieria ruchu oraz oznakowanie dróg to jego hobby, którym teraz postanowił się podzielić z mieszkańcami powiatu. - Prawidłowe oznakowanie dróg to podstawa – podkreśla.

Jak dodaje, liczy że ujawnienie niebezpiecznych sytuacji na drogach przyczyni się do reakcji ze strony zarządców traktów.

Link do profilu

łk


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

nudzi! 16.02.2022 13:37
Ktoś ma ewidentnie za dużo czasu. Ten profil nic nie zmieni. Jak ten Pan jest takim fanem organizacji ruchu drogowego to oprócz publikowania błędów, powinien od razu proponować ich rozwiązania. Jakoś tak to u nas w Polsce jest, że prawie wszyscy wiedzą, że jest źle, a prawie nikt nie wie jak zrobić, żeby było dobrze. Wytykanie błędów jest bardzo proste, szczególnie jak jest się anonimowym. Z każdym takim absurdem owy Pan "hobbysta" powinien udać się do zarządcy danej drogi, omówić problem i zaproponować co jego zdaniem trzeba z tym zrobić. Samo publikowanie tego w internecie niewiele da. Absurdy są często niezamierzone, niewynikające ze złej woli zarządcy drogi ale z niewłaściwej interpretacji przepisów, braku miejsca na umieszczenie infrastruktury we właściwy sposób albo mogą mieć na to wpływ tzw. osoby trzecie w szerokim tego słowa znaczeniu.

IROKez 16.02.2022 10:05
Super, że taki Fanpage powstał. Każdy ma jakiegoś bzika a akurat ten może posłużyć mieszkańcom. (Tak jak słynna choinka w Sulbinach) :)

bedok 16.02.2022 08:49
On już od bardzo dawna interesuje się znakami drogowymi i policyjnymi suszarkami. Zaistniał nawet w mediach ogólnopolskich przy okazji afery butelkowej. Później walczył ze znakiem drogowym umieszczonym przy wjeździe do komendy ale chyba bezskutecznie. Ciekawe hobby sobie znalazł.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama