piątek, 1 maja 2026 22:45
Reklama
Reklama

100 lat życia Władysława Anczarskiego – wzruszająca uroczystość w Parysowie

6 stycznia mieszkaniec Parysowa Władysław Anczarski obchodził swoje setne urodziny.
100 lat życia Władysława Anczarskiego – wzruszająca uroczystość w Parysowie

Autor: UG Parysów

Jubileuszowa uroczystość rozpoczęła się Mszą Świętą odprawioną w kościele parafialnym w Parysowie w intencji Szanownego Jubilata, gromadząc liczną rodzinę, przedstawicieli Samorządu Gminnego, Zakładu Ubezpieczeń Społecznych oraz mieszkańców. Jubileusz setnych urodzin miał bardzo podniosły charakter.

W imieniu parafii ks. Proboszcz Włodzimierz Tendorf wraz z księdzem wikariuszem Łukaszem Sawickim złożyli jubilatowi życzenia urodzinowe i wręczyli pamiątkowy prezent, nie zabrakło również błogosławieństwa na dalsze lata życia.

Bożena Kwiatkowska Wójt Gminy Parysów w imieniu władz samorządowych złożyła Panu Władysławowi serdeczne gratulacje oraz życzenia zdrowia, pogody ducha i wszelkiej życiowej pomyślności. Agnieszka Ponceleusz Kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Parysowie przedstawiła życiorys jubilata. Następnie przedstawiciele władz samorządowych gminy Parysów Wójt Gminy Bożena Kwiatkowska, Przewodniczący Rady Gminy Marek Bogusz, Kierownik Urzędu Stanu Cywilnego Agnieszka Ponceleusz wręczyli dostojnemu jubilatowi kwiaty, prezenty, obraz Matki Bożej Parysowskiej oraz skan oryginalnego aktu urodzenia.

List gratulacyjny od prezesa Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Zbigniewa Derdziuka odczytał Kierownik Garwolińskiego Inspektoratu Ignacy Kozak i wspólnie z Kierownik Wydziału Emerytalno-Rentowego Marią Muchą wręczyli jubilatowi kwiaty oraz decyzję przyznającą dodatkowe świadczenie emerytalne.

Rodzina przygotowała jubilatowi bardzo piękną uroczystość. Nie zabrakło tortu, lampki szampana i odśpiewania dwustu lat życia.

Pan Władysław Anczarski urodził się 6 stycznia 1925 roku w Parysowie. Jego rodzice Józef i Eleonora byli pochodzenia chłopskiego, pracowali na roli i wykonywali inne prace zarobkowe u zamożnych ludzi zarówno Polaków jak i Żydów.

Pan Władysław pochodził z rodziny wielodzietnej, miał 6 rodzeństwa: 3 braci – Jana (zginął w 1943r., zastrzelony przez Niemców), Romana, Zdzisława (ma obecnie 93 lata) oraz 3 siostry – Helenę, Marię, Bronisławę.

Uczęszczał do Szkoły Podstawowej 7-klasowej w miejscowości Parysów. Czasy były ciężkie, doskwierała bieda, dlatego nie podjął dalszej nauki tylko pomagał rodzicom w utrzymaniu rodziny. Razem z ojcem wypasał krowy i wykonywał różne prace polowe w celach zarobkowych. W 1939 roku gdy wybuchła wojna Parysów został opanowany przez Niemców, którzy stworzyli tu getto dla Żydów z Parysowa i okolicznych miejscowości. Pan Władysław doskonale pamięta przebieg działań wojennych na obszarze gminy, szczególnie zapadła mu data 28 października 1943 roku, kiedy Niemcy w miejscowości Choiny zabili jego brata Jana, najstarszego z rodzeństwa. Opuszczając Parysów Niemcy spalili doszczętnie cały jego dobytek i rodzina Anczarskich została bez dachu nad głową. Musieli zacząć wszystko od nowa. Po wojnie Władysław nauczył się kamasznictwa. Pracował przez wiele lat w zakładach szyjących cholewki w Mińsku Mazowieckim.

Pan Władysław zawarł związek małżeński 26 sierpnia 1949 roku z Krystyną Nowosielską, panną z Parysowa. Małżonkowie doczekali się 2 synów: Mariana Tadeusza i Zbigniewa Władysława. Żona Pana Władysława zmarła w 1993 roku. Pan Władysław był zwyczajny ciężkiej pracy, pracował w dzień i nierzadko w nocy. Dzięki swej wytrwałości i pracowitości wybudował dom. Od maszyny odszedł w wieku 88 lat.

Dzisiaj w wieku 100 lat Pan Władysław cieszy się dobrym zdrowiem, pogodą ducha i wsparciem rodziny. Do dnia dzisiejszego mieszka w Parysowie, jest osobą samodzielną.

We wszystkich sprawach może liczyć na pomoc wnuków, ma również bardzo życzliwych sąsiadów. Od śmierci synów i synowej opiekuje się nim wnuk Piotr. Pan Władysław od lat ma swoje przyzwyczajenia, ma swoje kierunki wyjścia do pobliskiego sklepu i piekarni. Posiada bardzo dobrą pamięć i lubi wspominać dawne czasy. Jest wtedy bardzo aktywnym rozmówcą, którego słucha się z wielką przyjemnością. Jest osobą ciepłą, kulturalną i życzliwą. Przebywanie w towarzystwie kochającej rodziny i przyjaciół daje Panu Władysławowi mnóstwo radości z życia.

To właśnie ta pasja i miłość najbliższych pozwoliła mu doczekać w zdrowiu 100 lat życia. Pan Władysław doczekał się 2 synów Mariana Tadeusza i Zbigniewa Władysława, 3 wnuków Piotra, Pawła i Daniela oraz 2 prawnucząt Antoniego i Aleksandry.

UG Parysów

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

J23 07.01.2025 21:03
Gratulacje Panie Władysławie, dużo zdrowia i wszelkiej pomyślności

Reklama
Reklama
KOMENTUJECIE
Autor komentarza: rakitaTreść komentarza: Za Jaronia nikt nie musi wejść. A nawet gdyby to po co mu taka fucha. Mandat weźmie kolejnaData dodania komentarza: 1.05.2026, 22:00Źródło komentarza: „Nie naruszyłem przepisów”. Radny Wilbik odpowiada na zarzutyAutor komentarza: TruteńTreść komentarza: Teraz pytanie czemu w przypadku tego zdarzenia nie zostały zawezwane bliższe jednostki, tylko takie z całego powiatu. Abstrakcją jest fakt wezwania jednostki z Rębkowa, a brak zawezwania jednostki z Dąbrowy. Ciekawe czy może zbieg okoliczności bo przecież napewno nie układy ;)Data dodania komentarza: 1.05.2026, 21:58Źródło komentarza: Ciągnik uderzył w nissana, którym podróżowało pięć osóbAutor komentarza: WyjaśnienieTreść komentarza: Tu jest głosowanie jawne. Także ten sposób nie zadziała. Było już takie głosowanie w sprawie radnego Białeckiego.Data dodania komentarza: 1.05.2026, 17:55Źródło komentarza: „Nie naruszyłem przepisów”. Radny Wilbik odpowiada na zarzutyAutor komentarza: Obserwator scenyTreść komentarza: Za Jaronia wchodzi bliski Starosty Majczyna. I w ciągu miesiąca musi zrezygnować z Dyrektora oraz szefa Zespołu Orzekania. To degradacja której nie zrekompensuje twarda ławka radnego I nijaka dietą Nie łudzić się, że coś mu opozycja rządzaca da. No I będzie musiał zacząć pracę solidnie. Bo do tej pory częściej widziany u boku najjaśniejsze. Gdy skończą się jej nie rządy, bez stołka, bez poparcia, dokładnie kontrolowany jak to śpiewają w przyśpiewkach "nie pożyje se a juści" Smutny awans No jest jeszcze minimalna szansa gdyby po absolutorium Kurowską odwołano albo weszła do Sejmu. Nowy/ nowa Starosta mogą zrobić ruch ochronny Jaronia. Tylko czy starczy czasu i spokoju do tego momentu. No I żeby radcy się nad tym nie pastwili. Bo wtedy wyjdzie jak zwykle. Ale kości zostały rzucone. Trzeba postawić nogę po drugiej stronie Rubikonu.Data dodania komentarza: 1.05.2026, 14:05Źródło komentarza: „Nie naruszyłem przepisów”. Radny Wilbik odpowiada na zarzuty
Reklama
Reklama